Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Koniec ery programistów? “Nie napisałem linijki kodu od grudnia” – mówi inżynier od AI

“Nasi najlepsi programiści nie napisali linijki kodu od miesięcy” – przyznają giganci AI. Claude Code i podobne systemy zmieniają reguły gry. Co to oznacza?

W skrócie:

  • Eksperymentalny dział Anthropic, twórców Claude Code, niemal całkowicie zautomatyzował pisanie kodu, a jego inżynierowie pełnią rolę nadzorców.
  • Narzędzia takie jak Claude Code demokratyzują programowanie, pozwalając na tworzenie kodu nawet osobom bez technicznego doświadczenia, np. z działu finansów.
  • Nowe systemy AI, jak Cowork od Anthropic, przejmują zadania biurowe, od analizy danych po komunikację, zagrażając stabilności pracy umysłowej.

Pamiętam złoty okres dla “inżynierów oprogramowania” sprzed lat. Bajkowe zarobki od progu, prestiż i aura przynależności do kasty wybrańców. Ten świat właśnie pęka. Pochód generatywnej sztucznej inteligencji, która pisze kod lepiej i szybciej niż ludzie, już teraz redefiniuje całą branżę. W Spotify podobno najlepsi deweloperzy nie dotknęli klawiatury od grudnia. A to dopiero początek. Cały ten spektakl ma jednego głównego reżysera – systemy agentowe, które nie tylko sugerują, ale po prostu wykonują pracę.

Jak wygląda praca programisty, który już nie programuje?

Claude Code, narzędzie od Anthropic, jest obecnie uznawane za jedno z najlepszych – jeśli nie najlepsze – rozwiązań do generowania kodu. To nie jest zwykły asystent podsuwający gotowe fragmenty. To wyspecjalizowany system agentów, który samodzielnie realizuje zadania przy minimalnym ludzkim nadzorze. Działa jak cyfrowy współpracownik, który bierze na siebie całe bloki pracy: od analizy, przez napisanie kodu, aż po jego wstępne testy. Portal MSN opisuje przypadek Borysa Czernego z eksperymentalnego działu Anthropic. Jego zespół wdrożył projekt błyskawicznie, jeszcze zanim narzędzie trafiło na rynek. Dzisiaj ten sam inżynier mówi wprost, że od listopada nie poprawił ręcznie ani jednej linijki kodu. Sprawdza go, testuje i nadzoruje, ale go nie pisze. To jeszcze nie jest poziom “napisz prompt i zapomnij”, ale spójrzcie, jak wiele zadań typowego dewelopera właśnie przejęła maszyna.

Czy “budowniczy promptów” zastąpi inżyniera oprogramowania?

Rola inżyniera oprogramowania w obecnym kształcie zacznie znikać. Przekształci się w funkcję, którą Czerny nazywa “budowniczym”. To już nie będzie rzemieślnik piszący kod linijka po linijce, ale architekt, który zleca AI budowę poszczególnych elementów, a następnie składa je w całość. To zmiana fundamentalna, bo obniża próg wejścia do zera. Jeśli ja, osoba, która nigdy nie napisała linijki kodu, byłem w stanie stworzyć prostą, responsywną stronę typu one-pager przy użyciu AI, to wiedzcie, że coś się dzieje. W zespole Czernego kod piszą dziś wszyscy: od product managera po pracownika działu finansów. Programowanie staje się kompetencją powszechną, jak obsługa arkusza kalkulacyjnego. Wygrają ci, którzy potrafią pisać dobre, precyzyjne prompty – jasno komunikować maszynie cel, dostarczać dane wsadowe i definiować oczekiwany rezultat. To nowa, kluczowa umiejętność.

Jak przetrwać w świecie zdominowanym przez AI?

Claude Code to jedno. Ale Anthropic wypuścił też Cowork – narzędzie dla mniej technicznych użytkowników, które działa jak autonomiczny pracownik biurowy. Potrafi komunikować się na Slacku, aktualizować dokumenty i przypominać o zadaniach. To “bocik” na sterydach, który analizuje dane, pisze raporty i zarządza przepływem informacji. Jeśli taki agent potrafi w kilka sekund zrobić coś, co człowiekowi zajmowało godziny, to trudno wskazać zawód oparty na pracy przy komputerze, który pozostanie nietknięty. Poczucie bycia “niezastąpionym” to dziś luksus, na który stać niewielu. Najpewniej mylicie się co do swojej pozycji, chyba że pracujecie fizycznie. Z budowlańców nikt nie powinien był się śmiać, a za chwilę nikt już nie będzie się śmiał w ogóle. Jedynym sposobem, by nie zostać całkowicie zastąpionym, jest oswojenie bestii. Trzeba się z nią zaznajomić, eksperymentować, testować i nauczyć się wydawać jej polecenia. Znam ludzi bez żadnego doświadczenia w kodowaniu, którzy stworzyli w Claude Code naprawdę imponujące projekty.

Co zrobi z tym fantem świat?

Anthropic doskonale zdaje sobie sprawę ze skali nadchodzącej rewolucji. Firma aktywnie szuka ekonomistów i ekspertów od polityki społecznej, aby analizować wpływ AI na rynek pracy. Jednocześnie planuje wejście na giełdę i nie zamierza zwalniać tempa. W tej grze nikt nie chce zostać z tyłu. Sam Borys Czerny przyznaje, że nadchodzące czasy będą dla wielu ludzi “bolesne”. Potraktujcie to ostrzeżenie poważnie. Korporacyjne zagłębia w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu zostaną przetrzebione przez sztuczną inteligencję. Przetrwają ci, którzy nie przespali tej rewolucji i nauczyli się z nią współpracować. A co z resztą? Trudno powiedzieć. Właśnie doczekaliśmy się naprawdę ciekawych czasów.