Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Elon Musk odpalił Grokipedię. Miał walczyć z propagandą, a AI promuje teorie spiskowe

Elon Musk uruchomił Grokipedię, alternatywę dla Wikipedii napędzaną AI. Projekt miał być wolny od propagandy, ale promuje skrajne poglądy i dezinformację.

W skrócie:

  • xAI Elona Muska uruchomiło Grokipedię, encyklopedię online generowaną przez AI, która ma konkurować z Wikipedią i dążyć do “zrozumienia wszechświata”.
  • Serwis, mimo zapowiedzi o “usunięciu propagandy”, zawiera hasła promujące skrajnie prawicowe tezy, dezinformację historyczną i ataki na media głównego nurtu.
  • Kontrowersyjne wpisy dotyczą m.in. fałszywego powiązania pornografii z epidemią AIDS oraz przedstawiania transpłciowości jako “społecznej zarazy”.

Elon Musk, człowiek, który wysyła rakiety w kosmos i chce wszczepiać chipy do mózgu, postanowił naprawić internetową wiedzę. Jego startup xAI w poniedziałek uruchomił Grokipedię – projekt, który w zamyśle miał być “ogromnym ulepszeniem w stosunku do Wikipedii” i krokiem w stronę “zrozumienia wszechświata”. Brzmi ambitnie. Jak to zwykle u Muska. Miliarder zapewniał nawet, że opóźnił start, aby jego zespół mógł “wykonać więcej pracy w celu usunięcia propagandy”. Efekt? Cóż, wygląda na to, że propaganda nie tylko nie zniknęła, ale wręcz stała się jednym z filarów nowego przedsięwzięcia.

Jak Grokipedia pisze historię na nowo?

Dziennikarze serwisu WIRED, którym po początkowych problemach udało się uzyskać dostęp do serwisu, szybko odkryli, że pod płaszczykiem neutralności AI kryje się mocno skrzywiony obraz rzeczywistości. Owszem, wiele wpisów wyglądało na pierwszy rzut oka podobnie do swoich odpowiedników w Wikipedii. Diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. Wystarczyło przyjrzeć się hasłom dotyczącym wrażliwych tematów społecznych i historycznych, by zobaczyć, że sztuczna inteligencja Muska ma bardzo wyraziste, konserwatywne poglądy.

Weźmy na przykład hasło dotyczące niewolnictwa Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych. Grokipedia poświęca w nim sporo miejsca na “ideologiczne uzasadnienia” niewolnictwa, a końcówkę wpisu rezerwuje na obszerną krytykę The 1619 Project – głośnej inicjatywy dziennikarskiej, która przedstawiała niewolnictwo jako “centralny motor rozwoju politycznego, ekonomicznego i kulturalnego narodu”. Subtelne przesunięcie akcentów, które całkowicie zmienia wydźwięk historii. To już nie jest encyklopedia, to raczej edytorial.

Jak AI uczy się dezinformacji?

Prawdziwy festiwal historycznych nieścisłości i szkodliwych stereotypów zaczyna się jednak przy nowszych tematach. Gdy dziennikarze wpisali w wyszukiwarkę frazę “małżeństwa homoseksualne”, nie znaleźli żadnego hasła. Zamiast tego algorytm zasugerował im… “gejowską pornografię”. Wpis na ten temat to już czysta dezinformacja. Grokipedia fałszywie twierdzi, że rozpowszechnienie pornografii przyczyniło się do zaostrzenia epidemii HIV/AIDS w latach 80., ponieważ “zachowania idealizowane w pornografii (…) pokrywały się bezpośrednio z głównymi drogami transmisji”.

Równie niepokojący jest wpis o osobach transpłciowych. Użyto w nim terminu “transgenderyzm”, powszechnie uznawanego za obraźliwy. Transpłciowe kobiety określono jako “biologicznych mężczyzn”, których obecność stwarza “zagrożenie dla bezpieczeństwa i prywatności kobiet”. Na dokładkę, w sekcji wprowadzającej Grokipedia sugeruje, że media społecznościowe mogą być “zarazą”, która napędza wzrost liczby osób transpłciowych. To język wyjęty wprost z manifestów radykalnych grup, a nie z encyklopedii aspirującej do miana źródła wiedzy.

Kto jest najpiękniejszy w tym internecie?

Wisienką na torcie jest sposób, w jaki Grokipedia traktuje media oraz samego Elona Muska. We wpisie poświęconym magazynowi WIRED znalazł się cytat z… Elona Muska, który w lutym 2025 roku (w świecie Grokipedii najwyraźniej mamy już przyszłość) nazwał pismo “skrajnie lewicową propagandą”. Hasło dotyczące Donalda Trumpa również zawiera fragment o “lewicowych uprzedzeniach” mediów takich jak CNN i The New York Times. Wszystko wskazuje na to, że AI dostała jasne wytyczne, kto w tej opowieści jest dobry, a kto zły.

A kto jest absolutnie najważniejszy? Oczywiście Elon Musk. Jego biogram w Grokipedii to epopeja licząca niemal 11 000 słów i ponad 300 odnośników. Dla porównania, jego hasło w anglojęzycznej Wikipedii ma niecałe 8000 słów. Wersja z Grokipedii zawiera tak kluczowe dla zrozumienia wszechświata sekcje jak “Krytyka regulacji i kultury woke” oraz “Rzecznictwo na rzecz życia wieloplanetarnego i wzrostu populacji”. To nie biografia, to pomnik odlany z bajtów. Na razie Grokipedia przypomina bardziej narzędzie do forsowania jednej, konkretnej wizji świata niż wiarygodne źródło informacji. Zamiast rewolucji w dostępie do wiedzy, dostaliśmy maszynę do powielania uprzedzeń. I to maszynę działającą z porażającą wydajnością.