Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

ChatGPT będzie pisać jak Ty. OpenAI ujawnia funkcję, która zamieni AI w cyfrową papugę

ChatGPT może wkrótce pisać jak ty. OpenAI testuje funkcję szablonów, która pozwoli AI naśladować styl użytkownika na podstawie wgranych przez niego tekstów.

W skrócie:

  • OpenAI testuje nową funkcję “Utwórz szablon”, która pozwoli ChatGPT analizować styl pisania użytkownika na podstawie dostarczonych przez niego tekstów i go naśladować.
  • Informacje o nowościach pochodzą ze zrzutów ekranu opublikowanych przez użytkownika X, Tibora Blaho, który natrafił na nie w rozwojowej wersji aplikacji webowej.
  • Dodatkowo, testowana jest opcja “Animuj” dla obrazów generowanych przez AI, która ma automatycznie tworzyć prompt do generowania wideo na podstawie grafiki.

Każdy, kto spędził z ChatGPT więcej niż kwadrans, zna ten specyficzny, nieco nadgorliwy ton. Tę skłonność do podsumowań, bezpiecznych frazesów i struktury, która po pewnym czasie staje się boleśnie przewidywalna. Świetnie sprawdza się to przy generowaniu kodu czy streszczaniu artykułów, ale gdy AI ma napisać w naszym imieniu e‑maila, zaczynają się schody. Tekst brzmi sztucznie, bezosobowo – po prostu nie jak my. Wygląda na to, że OpenAI wreszcie dostrzegło ten problem. I ma rozwiązanie, które może na zawsze zmienić sposób, w jaki korzystamy z chatbotów.

Jak dokładnie ChatGPT nauczy się Twojego stylu?

Na trop rewolucyjnej zmiany wpadł użytkownik serwisu X, Tibor Blaho. Opublikował on zrzuty ekranu z rozwojowej wersji aplikacji webowej ChatGPT, które zdradzają plany firmy. W interfejsie pojawiła się nowa opcja, opisana jako “Utwórz szablon (Beta)”. Jej działanie jest proste, a jednocześnie genialne. Użytkownik będzie mógł wgrać do systemu własne materiały – wcześniejsze e‑maile, artykuły, notatki czy posty z mediów społecznościowych. ChatGPT przeanalizuje je pod kątem tonu, struktury zdań, ulubionego słownictwa i ogólnego stylu, a następnie stworzy unikalny wzorzec pisania.

W praktyce oznacza to koniec z długimi, powtarzalnymi promptami, w których za każdym razem instruujemy model, by “pisał bardziej formalnie”, “unikał złożonych zdań” albo “dodał odrobinę humoru”. Zamiast tego, wystarczy jedno kliknięcie, by aktywować własny, spersonalizowany szablon. To fundamentalna zmiana – z narzędzia, które trzeba ciągle tresować, ChatGPT może stać się cyfrowym sobowtórem, który rozumie nasze stylistyczne nawyki bez dodatkowych wyjaśnień. Dla osób, które regularnie wykorzystują AI do tworzenia treści, to oszczędność czasu i gwarancja spójności, której dotąd brakowało.

Co jeszcze szykuje OpenAI? Nowy interfejs i animacje na jedno kliknięcie

Personalizacja stylu to nie wszystko. Zrzuty ekranu ujawnione przez Blaho pokazują, że OpenAI pracuje nad całym pakietem usprawnień, które mają upodobnić interfejs chatbota do bardziej tradycyjnych narzędzi edytorskich. Pojawią się tak zwane bloki pisania, które wprowadzą do okna konwersacji dodatkowe pola, znane chociażby z klientów poczty elektronicznej – “Do”, “DW” (CC) oraz “UDW” (BCC). Ułatwi to komponowanie wiadomości bezpośrednio w aplikacji, bez konieczności kopiowania tekstu do innego programu.

Dla tych, którzy pracują nad dłuższymi formami, OpenAI przygotowuje tryb pełnoekranowy oraz opcję zapisywania szkiców bezpośrednio w bibliotece plików jako dokumenty w formacie Markdown. To kolejny sygnał, że firma chce, aby użytkownicy spędzali w jej ekosystemie jak najwięcej czasu. Drugą ekscytującą nowością jest integracja z narzędziami wideo. Na obrazach generowanych przez DALL‑E wewnątrz ChatGPT ma pojawić się przycisk “Animuj”. Jego użycie automatycznie przeniesie użytkownika do narzędzia wideo, załączy wygenerowaną grafikę jako obraz referencyjny i wypełni wstępny prompt, co drastycznie uprości proces tworzenia krótkich animacji.

Mniej negocjacji, więcej personalizacji. Dokąd zmierza OpenAI?

Wszystkie te przecieki składają się w spójną całość. OpenAI wyraźnie dąży do tego, by korzystanie ze sztucznej inteligencji wymagało od nas coraz mniej “negocjacji” z modelem. Zamiast być cyfrowym asystentem, któremu trzeba wszystko tłumaczyć łopatologicznie, ChatGPT ma stać się narzędziem idealnie dopasowanym do naszego stylu pracy i komunikacji. To naturalny kierunek ewolucji – technologia, która adaptuje się do człowieka, a nie odwrotnie. Oczywiście, na razie to tylko zapowiedzi. Nie wiadomo, kiedy – i czy w ogóle – opisane funkcje trafią do publicznej wersji chatbota. Zrzuty ekranu pochodzą z wersji deweloperskiej, więc finalny kształt tych narzędzi może ulec zmianie.

Pomimo tego kierunek jest jasny. OpenAI chce zbudować wokół swoich modeli kompletny ekosystem do pracy kreatywnej, który zminimalizuje potrzebę korzystania z zewnętrznych aplikacji. Jeśli te plany się zmaterializują, praca z AI stanie się jeszcze bardziej intuicyjna, a granica między naszym stylem a stylem maszyny zacznie się zacierać. I to jest wiadomość, która – w zależności od punktu widzenia – może być albo ekscytująca, albo odrobinę niepokojąca. Jedno jest pewne: czasy generycznych, pozbawionych charakteru odpowiedzi odchodzą w zapomnienie.