Premier Li Qiang zapowiedział utworzenie nowej organizacji międzynarodowej zajmującej się regulacjami i rozwojem AI. Chiny chcą dzielić się technologią, ale też zdobyć przewagę w wyścigu z USA.
W skrócie
- Chiny zaproponowały powołanie globalnej organizacji ds. sztucznej inteligencji, której siedziba miałaby powstać w Szanghaju.
- Pekin chce, aby AI była otwarta i dostępna dla wszystkich krajów, w szczególności dla państw Globalnego Południa.
- Konferencja w Szanghaju zgromadziła 800 firm i ponad 3000 nowoczesnych rozwiązań AI, w tym 40 modeli językowych i 60 robotów.
Chiny proponują nowy porządek w AI
Podczas Światowej Konferencji AI w Szanghaju premier Chin Li Qiang zapowiedział utworzenie nowej organizacji, która ma koordynować globalną współpracę w zakresie sztucznej inteligencji. W ocenie Li obecny system zarządzania technologią jest „fragmentaryczny”, a świat potrzebuje ram opartych na szerokim konsensusie.
Choć premier nie wymienił Stanów Zjednoczonych z nazwy, jego słowa można odczytywać jako komentarz do amerykańskich wysiłków zmierzających do zahamowania postępów Chin. Li ostrzegł, że sztuczna inteligencja może stać się „ekskluzywną grą” dla nielicznych krajów i korporacji.
Szanghaj gotowy na siedzibę nowej instytucji
W inicjatywę zaangażowane jest także chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które opublikowało plan działania dla globalnego zarządzania AI. Dokument zaprasza rządy, organizacje międzynarodowe, firmy i instytucje badawcze do współpracy m.in. poprzez otwartą społeczność open source.
Wiceminister spraw zagranicznych Chin Ma Zhaoxu poinformował, że Pekin rozważa ulokowanie siedziby nowej organizacji w Szanghaju. Podczas spotkania z przedstawicielami ponad 30 państw, w tym Rosji, Niemiec, Kataru i RPA, zaznaczył, że celem projektu jest „pragmatyczna współpraca”, a nie rywalizacja.
AI ma być dla wszystkich, nie tylko dla Zachodu
Li Qiang zapewnił, że Chiny chcą dzielić się doświadczeniem i rozwiązaniami technologicznymi, szczególnie z krajami rozwijającymi się. Globalne Południe ma zyskać równy dostęp do możliwości, jakie daje sztuczna inteligencja. Li mówił także o barierach technologicznych, m.in. niedoborze chipów i ograniczonym przepływie talentów.
Propozycja pojawiła się tuż po ogłoszeniu przez USA planu rozwoju eksportu AI do sojuszników, co ma wzmocnić amerykańską dominację technologiczną. Tymczasem Pekin stawia na otwartość — przynajmniej deklaratywnie.
Giganci AI pokazują siłę
Szanghajska konferencja gromadzi przedstawicieli największych firm i instytucji badawczych. W tym roku wzięło w niej udział ponad 800 firm, które zaprezentowały 3000 produktów high-tech, 40 dużych modeli językowych, 50 urządzeń opartych na AI i 60 inteligentnych robotów.
Na wystawie dominowały firmy chińskie, takie jak Huawei, Alibaba i producent humanoidalnych robotów Unitree. Obecni byli też zachodni giganci: Tesla, Alphabet i Amazon. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. Geoffrey Hinton, nazywany „ojcem chrzestnym AI”, była szefowa GSMA Anne Bouverot i były CEO Google, Eric Schmidt. Elon Musk nie pojawił się w tym roku ani osobiście, ani zdalnie.