Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Twórcy ChatGPT i geniusz Apple ujawnili prototyp. Cały świat patrzy na to urządzenie!

Sam Altman z OpenAI i Jony Ive, były projektant Apple, mają prototyp pierwszego urządzenia AI. Ma być proste, piękne, pozbawione ekranu i zadebiutować do 2027 r.

W skrócie:

  • Sam Altman (CEO OpenAI) i Jony Ive (ex-Apple) potwierdzili, że pracują nad prototypem pierwszego wspólnego urządzenia sprzętowego opartego na sztucznej inteligencji.
  • Sprzęt ma być pozbawiony ekranu, rozmiarem przypominać telefon, a jego design określono jako “prosty, piękny i zabawny”, zachęcający do interakcji.
  • Premiera urządzenia przewidywana jest w ciągu “mniej niż dwóch lat”, co oznacza, że na rynku może pojawić się najpóźniej do końca 2027 roku.

Po miesiącach spekulacji i medialnej ciszy, kurz wreszcie opadł. Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, i Jony Ive, człowiek, który nadał estetyczny kształt produktom Apple, w końcu przerwali milczenie. W wywiadzie z Laurene Powell Jobs – wdową po Stevie Jobsie – potwierdzili to, na co czekała cała branża technologiczna. Tak, mają już fizyczny prototyp swojego pierwszego urządzenia opartego na sztucznej inteligencji. I nie, nie zamierzają trzymać go w laboratorium w nieskończoność.

Ta współpraca od początku elektryzowała. Z jednej strony mamy wizjonera oprogramowania, który dał światu ChatGPT, a z drugiej – geniusza designu, którego nazwisko stało się synonimem intuicyjności i minimalizmu. Ich wspólny projekt, owiany tajemnicą od samego początku, ma być czymś więcej niż tylko kolejnym gadżetem. To ma być nowy rozdział w interakcji człowieka z technologią. Pytanie brzmi: czy znowu dadzą się uwieść magii, którą kiedyś roztaczał iPhone?

Jaki jest plan duetu Altman-Ive?

Od ogłoszenia współpracy minęło już pół roku, a duet konsekwentnie unikał konkretów. Mówiono o dwudziestu różnych pomysłach na produkty, ale żaden nie został publicznie skonkretyzowany. Teraz sytuacja się zmieniła. Altman i Ive oficjalnie przyznali, że nie tylko wybrali kierunek, ale mają już w rękach działający model. Obecnie koncentrują się na jego rozwoju i dopracowywaniu szczegółów, co oznacza wejście projektu w decydującą fazę.

Dla branży to potężny sygnał. Kiedy dwie tak wpływowe postacie łączą siły, nie robią tego dla zabawy. Ich celem jest stworzenie czegoś, co zdefiniuje rynek na nowo, podobnie jak Ive zrobił to z produktami Apple. Sam fakt, że prace są już na etapie prototypu, sugeruje, że koncepcja jest solidna, a zespół wierzy w jej potencjał. To nie są już tylko szkice na serwetce – to realny, namacalny początek nowej ery sprzętu AI.

Kiedy zobaczymy rewolucję w naszych rękach?

Podczas wywiadu padło kluczowe pytanie o datę premiery. Oczywiście nikt nie podał konkretnego dnia, ale Jony Ive rzucił nieco światła na harmonogram. Jego zdaniem urządzenie może pojawić się na rynku w perspektywie “mniej niż dwóch lat”. To dość szerokie okno, ale daje jasny sygnał – premiera powinna odbyć się najpóźniej do końca 2027 roku. To znacznie szybciej, niż wielu analityków się spodziewało.

Oczywiście, sformułowanie “mniej niż dwa lata” jest elastyczne. Optymiści mogą interpretować je jako zapowiedź debiutu nawet w przyszłym roku. Jednak biorąc pod uwagę skalę ambicji i złożoność projektu, bardziej realistyczny wydaje się rok 2027. Tworzenie zupełnie nowej kategorii urządzeń wymaga czasu, testów i pokonania niezliczonych wyzwań – zarówno technologicznych, jak i produkcyjnych.

Czym ma być urządzenie, które zastąpi smartfona?

Najciekawsze są jednak skrawki informacji o samym sprzęcie. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, ma to być urządzenie pozbawione ekranu i rozmiarem zbliżone do telefonu. Altman opisał jego projekt jako “prosty, piękny i zabawny”. Co więcej, podzielił się zaskakującą anegdotą. Pierwszy prototyp, choć obiecujący, nie wzbudził w nim pożądanych emocji. Dopiero kolejna wersja sprawiła, że poczuł coś wyjątkowego. “Nie miałem takiego uczucia, że chcę wziąć to do ręki i wziąć kęs, ale potem udało nam się to osiągnąć” – podsumował.

Jony Ive rozwinął tę myśl, podkreślając filozofię stojącą za projektem. Chodzi o stworzenie narzędzia, które będzie jednocześnie wyrafinowane i przystępne. Jak sam powiedział: “Uwielbiam rozwiązania, które balansują na granicy pozornej naiwności przez swoją prostotę, a jednocześnie kocham niezwykle inteligentne, wyrafinowane produkty, które aż chce się dotknąć, które nie onieśmielają, których chce się używać niemal beztrosko — tak, że korzysta się z nich niemal bez zastanowienia, bo po prostu są narzędziami”. Wygląda na to, że celem jest stworzenie interfejsu tak naturalnego, że zapomnimy o jego istnieniu.

Altman liczy, że reakcją rynku na premierę będzie zbiorowe “tak, to jest to”. Ive jest o tym przekonany. Biorąc pod uwagę jego dorobek – od iPhone’a, przez MacBooka, po AirPodsy – trudno lekceważyć jego pewność siebie. Pozostaje jednak pytanie, czy świat jest gotowy na rewolucję i czy urządzenie bazujące wyłącznie na AI faktycznie stanie się tak niezbędne jak smartfon. Czas pokaże. A my będziemy się temu przyglądać z zapartym tchem.