Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

100 milionów kamer Ring zyskało właśnie ‘mózg’. Amazon uruchamia App Store, który zmieni wszystko

Amazon uruchamia App Store dla ponad 100 milionów kamer Ring. Dzięki AI urządzenia wykryją upadki, policzą klientów i przeanalizują ruch. To rewolucja w domu.

W skrócie:

  • Ring, marka Amazona, otwiera sklep z aplikacjami dla ponad 100 milionów swoich kamer, rozszerzając ich funkcje daleko poza monitoring i bezpieczeństwo.
  • Aplikacje wykorzystają AI do analizy obrazu w celu m.in. opieki nad seniorami (wykrywanie upadków), zarządzania kolejkami w firmach czy monitorowania wynajmu.
  • Firma wyklucza narzędzia do rozpoznawania twarzy i tablic rejestracyjnych, reagując na wcześniejsze kontrowersje związane z prywatnością i współpracą z policją.

Ring, marka należąca do Amazona, właśnie wykonała ruch, który może na zawsze zmienić postrzeganie domowego monitoringu. Firma, której kamery i wideodzwonki wiszą już w ponad 100 milionach lokalizacji, ogłosiła start własnego sklepu z aplikacjami. To nie jest po prostu aktualizacja oprogramowania. To fundamentalna zmiana filozofii – kamera przestaje być tylko okiem, a staje się mózgiem, który widzi, analizuje i reaguje. Wszystko dzięki sztucznej inteligencji, która napędza nowe narzędzia.

Dlaczego Twoja kamera do dzwonka potrzebuje App Store’a?

Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać: bo może. A skoro może, to Amazon zamierza to wykorzystać. Dotychczas kamery Ring służyły głównie do jednego – pokazywania, kto stoi za drzwiami lub co dzieje się na podjeździe. Proste, skuteczne, ale też ograniczone. Nowy App Store ma uwolnić potencjał tkwiący w tej gigantycznej sieci urządzeń. Zamiast jednej, uniwersalnej funkcji bezpieczeństwa, użytkownicy dostaną dostęp do dziesiątek specjalistycznych narzędzi.

Jamie Siminoff, założyciel i CEO Ring, nie ukrywa, że chodzi o wykorzystanie “długiego ogona” zastosowań, które stały się możliwe dzięki rozwojowi AI. “Uwalniamy wartość, w którą zainwestowali nasi klienci, w rzeczach, o których… nikt z nas nigdy nie myślał, że będziemy mogli je robić” – powiedział w rozmowie z TechCrunch. To sygnał, że rynek smart home wchodzi w nową, znacznie bardziej inteligentną fazę. Zamiast pasywnego podglądu, otrzymujemy aktywne analizowanie rzeczywistości.

Jakie aplikacje znajdziemy w sklepie Ring i kto z nich skorzysta?

Katalog startowy, choć na razie skromny (około 15 aplikacji), pokazuje kierunek, w którym zmierza Amazon. To nie są zabawki, a narzędzia rozwiązujące realne problemy. Na liście premierowych partnerów znalazły się firmy celujące w bardzo konkretne nisze. Firma Density, wspierana przez SoftBank, oferuje aplikację Routines do opieki nad osobami starszymi – system może zaalarmować rodzinę o upadku lub niepokojącej zmianie w rutynie seniora. Inne przykłady?

  • QueueFlow: aplikacja dla biznesu, która analizuje czas oczekiwania i zagęszczenie kolejek w restauracjach, urzędach czy na eventach.
  • Minut: narzędzie dla gospodarzy Airbnb, które monitoruje wynajmowane lokale, integrując się z czujnikami hałasu i temperatury.
  • WhatsThatBird.AI: aplikacja, która potrafi identyfikować gatunki ptaków pojawiające się w zasięgu kamery.

Są też rozwiązania do monitorowania stanu trawnika (LawnWatch), wykrywania podejrzanego kręcenia się pod sklepem (ProxView) czy śledzenia dostaw paczek (Package Protect). Siminoff zapowiada, że celem jest posiadanie “setek aplikacji w dziesiątkach branż” do końca roku. Wygląda na to, że jedynym ograniczeniem ma być wyobraźnia deweloperów.

A co z prywatnością? Amazon próbuje odrobić lekcje

Każdy, kto śledzi rynek technologiczny, wie, że Ring ma za sobą burzliwą historię związaną z prywatnością i udostępnianiem danych organom ścigania. Firma najwyraźniej zrozumiała, że otwarcie ekosystemu na zewnętrznych deweloperów wymaga żelaznych zasad. Dlatego regulamin nowego App Store’a jest jednoznaczny: zabronione są wszelkie aplikacje wykorzystujące rozpoznawanie twarzy lub odczytywanie numerów tablic rejestracyjnych.

To bezpośrednia reakcja na wcześniejsze kontrowersje, w tym głośne zerwanie partnerstwa z firmą Flock Safety, która tworzyła systemy kamer udostępniające nagrania policji. Amazon, świadomy rosnącej niechęci konsumentów do wszechobecnej inwigilacji, stara się uspokoić nastroje. “Staramy się być ostrożni, aby upewnić się, że jest to wykorzystywane do… aplikacji, które dostarczają wartość klientowi” – zaznacza Siminoff. Czy to wystarczy, by odbudować zaufanie? Czas pokaże. Na razie to krok we właściwym kierunku.

Jak Ring sprytnie omija prowizje Apple i Google?

Na dokładkę pojawia się interesujący model biznesowy. Choć App Store będzie dostępny w aplikacji Ring na iOS i Androida, firma nie zamierza płacić Apple i Google ich słynnej, 30-procentowej prowizji. Jak to możliwe? Otóż sklep Ringa działa bardziej jak katalog lub system poleceń. Użytkownik, wybierając aplikację, nie instaluje jej bezpośrednio w ekosystemie Ring, lecz jest odsyłany do App Store’a lub Google Play, by pobrać oddzielną aplikację partnera.

Dzięki temu Amazon nie dystrybuuje oprogramowania, a jedynie kieruje ruch. Za to sprytne pośrednictwo pobierze od deweloperów własną, znacznie niższą prowizję – na start ustalono ją na 10%. To inteligentny sposób na zbudowanie potężnego ekosystemu, który czerpie siłę z dystrybucji na platformach mobilnych, ale jednocześnie zachowuje finansową niezależność. Amazon po raz kolejny pokazuje, że potrafi grać według własnych zasad. Nawet na cudzym boisku.