OpenAI, twórca ChatGPT, przejmie do 10% udziałów w AMD i zostanie jego kluczowym klientem. Ten ruch ma złamać dominację Nvidii na rynku chipów AI.
W skrócie:
- OpenAI obejmie do 10% akcji AMD w ramach wieloletniej umowy, co wywołało ponad 30% wzrost notowań producenta chipów. Akcje będą przyznawane po osiągnięciu kamieni milowych.
- Umowa zakłada zakup procesorów graficznych AMD Instinct MI450, które zasilą centra danych o łącznej mocy 6 gigawatów. Pierwsza faza rozpocznie się w drugiej połowie 2026 roku.
- Transakcja jest częścią strategii Sama Altmana, który chce zdywersyfikować dostawy podzespołów i uniezależnić się od dominującej pozycji Nvidii, kontrolującej 70% rynku chipów AI.
W Dolinie Krzemowej istnieją partnerstwa, strategiczne sojusze i… namaszczenia. To, co stało się między OpenAI a AMD, należy do tej ostatniej kategorii. Kiedy Sam Altman, szef firmy stojącej za ChatGPT, ogłasza, że zamierza przejąć do 10% udziałów w producencie chipów, rynek nie zadaje pytań. Reaguje. Akcje AMD poszybowały o ponad 30%, a firma, która przez lata pozostawała w cieniu Nvidii, z dnia na dzień stała się gorącym typem inwestorów w wielkim wyścigu o sztuczną inteligencję. To nie jest zwykła transakcja – to pokaz siły. OpenAI, wyceniane na 500 miliardów dolarów, ma moc kreowania rynkowych zwycięzców jednym komunikatem prasowym.
Jak działa umowa, która wstrząsnęła rynkiem?
Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach, a te są fascynujące. OpenAI otrzymało warrant na zakup do 160 milionów akcji zwykłych AMD, co stanowi około 10% firmy. Najciekawsza jest cena: zaledwie 0,01 dolara za akcję. To oczywiście symboliczna kwota. Prawdziwa wartość transakcji ukryta jest w warunkach. Przejęcie akcji nie nastąpi od razu. Zostało rozłożone na lata i uzależnione od spełnienia konkretnych kamieni milowych. Pierwsza transza akcji zostanie odblokowana, gdy OpenAI uruchomi centra danych o mocy jednego gigawata oparte na chipach AMD. Kolejne – w miarę skalowania zakupów aż do docelowych sześciu gigawatów.
To genialne w swojej prostocie. AMD zyskuje gigantycznego, długoterminowego klienta i dziesiątki miliardów dolarów przyszłych przychodów. OpenAI z kolei motywuje swojego nowego partnera do maksymalnej wydajności i jednocześnie zabezpiecza sobie dostawy kluczowych podzespołów po, w gruncie rzeczy, preferencyjnych warunkach. “To partnerstwo łączy to, co najlepsze w AMD i OpenAI, tworząc sytuację, w której wszyscy wygrywają” – powiedziała dr Lisa Su, prezes i dyrektor generalna AMD. Trudno odmówić jej racji, zwłaszcza patrząc na giełdowe słupki.
Apetyt AI na prąd, czyli o co chodzi z tymi gigawatami?
Sześć gigawatów. Ta liczba może niewiele mówić laikowi, ale w świecie technologii jest astronomiczna. Tyle energii potrzeba, by zasilić kilka milionów domów lub małe państwo. To właśnie tyle mocy obliczeniowej OpenAI planuje przeznaczyć na swoje przyszłe modele AI, wykorzystując do tego procesory graficzne (GPU) AMD Instinct MI450. Pierwsze wdrożenie na skalę jednego gigawata ma ruszyć w drugiej połowie 2026 roku. Skala przedsięwzięcia pokazuje, jak kapitałochłonna i energochłonna staje się pogoń za stworzeniem ogólnej sztucznej inteligencji (AGI) – systemu, który dorówna ludzkim zdolnościom poznawczym.
Sam Altman nie ukrywa, że to dopiero początek. “To partnerstwo jest ważnym krokiem w budowaniu mocy obliczeniowej potrzebnej do wykorzystania pełnego potencjału AI” – stwierdził w komunikacie. Jego słowa wpisują się w szerszy trend. Szacuje się, że w 2025 roku globalne wydatki na infrastrukturę AI sięgną 375 miliardów dolarów. OpenAI jest w awangardzie tego wyścigu, inwestując setki miliardów w ramach projektu “Stargate” realizowanego wspólnie z Softbankiem i Oracle.
Czy to koniec monopolu Nvidii?
Od lat rynek chipów AI miał jednego króla – Nvidię. Firma kontroluje około 70% sprzedaży procesorów graficznych używanych do trenowania zaawansowanych modeli językowych. Jej dominacja stała się jednak problemem. Popyt przewyższa podaż, ceny rosną, a uzależnienie od jednego dostawcy jest strategicznym ryzykiem dla firm takich jak OpenAI. Sam Altman wielokrotnie mówił o “niedoborze chipów” i konieczności dywersyfikacji. Umowa z AMD jest najbardziej spektakularnym, ale nie jedynym, krokiem w tym kierunku. Wcześniej OpenAI podpisało kontrakt o wartości 10 miliardów dolarów z Broadcom na projektowanie niestandardowych układów AI.
Wszystko wskazuje na to, że na rynku robi się ciekawiej. Pojawienie się silnej, wspieranej przez lidera branży alternatywy dla Nvidii może doprowadzić do obniżenia cen i przyspieszenia innowacji. Dla OpenAI to sposób na zabezpieczenie przyszłości. Dla AMD – historyczna szansa, by rzucić wyzwanie hegemonowi. A dla nas wszystkich? Cóż, zapowiada się, że rewolucja AI będzie miała solidne, krzemowe fundamenty. I najwyraźniej będą one pochodzić z więcej niż jednego źródła.