Już za trzy dni w San Francisco startuje TechCrunch Disrupt 2025. Eksperci na scenie “Space Stage” opowiedzą, jak sztuczna inteligencja rewolucjonizuje kosmos.
W skrócie:
- TechCrunch Disrupt 2025 (27 – 29 października) poświęci scenę “Space Stage” sztucznej inteligencji, która redefiniuje operacje na orbicie i poza nią.
- Wśród prelegentów znajdą się Adam Maher (Ursa), dr Lucy Hoag (Violet Labs) oraz dr Debra L. Emmons (The Aerospace Corporation) – liderzy innowacji.
- Wydarzenie zgromadzi ponad 250 ekspertów z firm takich jak Google, Netflix, Microsoft i Hugging Face, prezentując ponad 300 innowacyjnych startupów.
Zostały zaledwie trzy dni do startu TechCrunch Disrupt 2025, jednego z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu każdego, kto choć trochę interesuje się technologią. W San Francisco zbiorą się tuzy z Google, Netflix, Microsoft czy a16z, ale naszą uwagę przykuwa scena, która zdaje się wyprzedzać teraźniejszość – Space Stage. To właśnie tam rozegra się dyskusja o tym, co naprawdę napędza nową erę podboju kosmosu. A spoiler jest prosty: to nie paliwo rakietowe, lecz algorytmy.
Dlaczego prawdziwa rewolucja w kosmosie nie dotyczy rakiet?
Zapomnijcie na chwilę o samych rakietach i satelitach. Prawdziwa gra toczy się o coś znacznie cenniejszego – o inteligencję, którą tam wysyłamy. Kosmos stał się ostateczną granicą danych, a żeby okiełznać ten potencjał, potrzebujemy czegoś więcej niż tylko szybkich łącz. Potrzebujemy mózgów na orbicie. I właśnie o tym będzie mowa na Space Stage. Wchodzimy w erę obliczeń orbitalnych i autonomicznego podejmowania decyzji, gdzie inteligentne systemy brzegowe (edge systems) w czasie rzeczywistym przekształcają surowe dane satelitarne w gotowe do użycia informacje.
Sztuczna inteligencja nie jest już tylko narzędziem do optymalizacji misji. Ona je całkowicie transformuje. Staje się silnikiem napędowym dla bezprecedensowej szybkości, wydajności i odporności systemów kosmicznych. Umożliwia zarządzanie misjami i skalowanie operacji w sposób, który jeszcze dekadę temu należał do sfery fantastyki. Mówimy o systemach, które same reagują na zmiany, same analizują zagrożenia i same decydują o kolejnym kroku, bez czekania na polecenie z Ziemi. To właśnie ta autonomia jest kluczem do przyszłości, od eksploracji głębokiego kosmosu po zarządzanie konstelacjami satelitów komunikacyjnych.
Kto pociąga za sznurki kosmicznej rewolucji AI?
TechCrunch zaprosił na scenę ludzi, którzy nie tylko o tej rewolucji mówią, ale ją tworzą. To nie teoretycy, lecz praktycy, którzy każdego dnia przesuwają granice tego, co możliwe. Wśród nich znajdą się trzy kluczowe postacie, których nazwiska warto zapamiętać:
- Dr Debra L. Emmons – wiceprezes i CTO w The Aerospace Corporation. Odpowiada za strategię technologiczną i inwestycje firmy. To ona kieruje laboratoriami, które opracowują i budują prototypy, a także biurem Commercial Space Futures, które napędza wykorzystanie komercyjnych rozwiązań w misjach rządowych. Jej perspektywa łączy świat wielkich, strategicznych projektów z innowacjami ze startupowego ekosystemu.
- Adam Maher – założyciel i CEO Ursa Space Systems. Jego firma powstała w 2014 roku z wizją połączenia ludzi z bogatymi w informacje danymi pochodzącymi z radarów o syntetycznej aperturze (SAR). Zanim założył Ursę, pracował jako inżynier systemów przy budowie całych satelitów w Maxar. Maher to człowiek, który przekuwa surowe dane radarowe w strategiczną wiedzę.
- Dr Lucy Hoag – założycielka i CEO Violet Labs. Jej startup z San Francisco chce zrewolucjonizować sposób projektowania i budowy złożonego sprzętu za pomocą platformy do orkiestracji danych. Zanim stworzyła Violet, pracowała nad projektami satelitów, dronów i autonomicznych samochodów dla DARPA, Google, Waymo, Lyft i Amazona. Hoag wie, jak okiełznać chaos danych w najbardziej złożonych projektach inżynieryjnych.
Co jeszcze czeka na uczestników w San Francisco?
Oczywiście Space Stage to tylko fragment większej układanki. TechCrunch Disrupt 2025 to gigantyczne przedsięwzięcie, które potrwa od 27 do 29 października. Na uczestników czeka ponad 200 sesji prowadzonych przez przeszło 250 liderów z największych firm technologicznych i funduszy venture capital. Wystarczy wspomnieć nazwiska takie jak Elad Gil czy Vinod Khosla oraz firmy jak ElevenLabs, Wayve czy Hugging Face.
To także arena dla przyszłych jednorożców. W strefie wystawienniczej zaprezentuje się ponad 300 starannie wyselekcjonowanych startupów ze wszystkich sektorów gospodarki. Dla inwestorów to okazja do znalezienia kolejnej perełki, a dla założycieli – szansa na zaprezentowanie swojego pomysłu przed całym światem. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja, z silnym akcentem na AI w tak wymagającej dziedzinie jak technologia kosmiczna, może wyznaczyć kierunki rozwoju na najbliższe lata. Czas zacisnąć pasy – startujemy już za chwilę.