FAI, waszyngtoński think tank, rekrutuje Menedżera Programu AI. Oferta to 90 tys. dolarów, nielimitowany urlop i szansa na kształtowanie polityki technologicznej.
W skrócie:
- Foundation for American Innovation poszukuje Menedżera Programu ds. AI do swojego biura w Waszyngtonie, który będzie nadzorował logistykę i operacje zespołu.
- Kluczowe obowiązki obejmują zarządzanie programem Conservative AI Policy Fellowship oraz koordynację wydarzeń i nowych inicjatyw związanych z regulacjami.
- Oferowane wynagrodzenie wynosi od 70 000 do 90 000 dolarów rocznie, a pakiet benefitów zawiera m.in. nieograniczony urlop i ubezpieczenie zdrowotne.
Waszyngton. Miasto, gdzie garnitury kosztują więcej niż niejeden samochód, a polityczne decyzje zapadają przy lunchach za kilkaset dolarów. To tutaj, w samym sercu decyzyjnym Stanów Zjednoczonych, organizacja o zaskakującej nazwie Foundation for American Innovation (FAI) rzuciła na stół ofertę, która może namieszać w branży. Szukają nie programisty, nie analityka danych, ale Menedżera Programu ds. Sztucznej Inteligencji. Kogoś, kto stanie się trybem w maszynie kształtującej przyszłość regulacji AI. Stawka? Do 90 tysięcy dolarów rocznie i – co wciąż brzmi jak mit – nielimitowany urlop.
Jak połączyć hakerów z politykami?
FAI to nie jest typowy, zakurzony think tank. Założona w 2014 roku organizacja ma misję, którą określa jako wspieranie “lepszej, wolniejszej i obfitszej przyszłości”. W swoich szeregach chcą widzieć “budowniczych, hakerów i założycieli”, co w waszyngtońskim ekosystemie brzmi niemal jak manifest. Chodzi o to, by połączyć surową, innowacyjną energię Doliny Krzemowej z realiami polityki. I właśnie w tym miejscu pojawia się nowa rola. Menedżer Programu AI nie będzie pisał kodu ani trenował modeli. Jego zadaniem będzie sprawienie, by cała reszta działała jak w zegarku. To praca dla mistrza logistyki, który potrafi zarządzać złożonymi projektami, nie gubiąc przy tym ani jednego maila.
Co właściwie będziesz robić za 90 tysięcy dolarów?
Lista obowiązków jest konkretna i wymagająca. Nowy menedżer weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za logistykę programu Conservative AI Policy Fellowship – od harmonogramów, przez komunikację, aż po egzekucję w dniu wydarzenia. To jednak dopiero początek. Będzie też “właścicielem” operacji i koordynacji nowych programów oraz eventów, dbając o to, by wszystkie inicjatywy zespołu ds. polityki AI przebiegały bez zakłóceń. W praktyce oznacza to wspieranie dyrektora i starszych członków zespołu w procesach rekrutacyjnych, pisaniu wniosków o granty i budowaniu wewnętrznych systemów. Innymi słowy – będzie osobą, dzięki której idee zamieniają się w działanie. To praca dla kogoś, kto czerpie satysfakcję z perfekcyjnie zorganizowanego chaosu.
Kogo szukają i co kładą na stół?
FAI jasno precyzuje, że szuka osoby “energicznej, zorganizowanej i zorientowanej na szczegóły”, która doskonale czuje się w dynamicznym środowisku. Wymagane jest zaangażowanie w misję fundacji, co sugeruje, że nie jest to praca dla każdego. Doświadczenie w koordynacji programów w środowisku politycznym lub non-profit jest atutem, ale nie warunkiem koniecznym. Liczy się proaktywność i umiejętność rozwiązywania problemów. A co w zamian? Wynagrodzenie w przedziale 70 000 – 90 000 dolarów rocznie jest negocjowalne w zależności od doświadczenia. Pakiet benefitów wygląda imponująco: pełne ubezpieczenie zdrowotne, 6% składki na program emerytalny 401(k), 1000 dolarów rocznie na książki oraz benefit na dojazdy. A na deser – wspomniany już, niemal legendarny, nielimitowany urlop i elastyczny, hybrydowy model pracy w biurze na Union Market w Waszyngtonie. To oferta, która pokazuje, że praca nad przyszłością AI nie musi oznaczać siedzenia w piwnicy z laptopem. Czasem wystarczy kalendarz, telefon i talent do sprawiania, by rzeczy się po prostu działy.