Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Oto GPT‑5.6, najpotężniejsza AI w historii. Jest jeden problem: rząd USA ją zablokował

OpenAI pokazało nowe modele GPT‑5.6, ale rząd USA zablokował ich publiczną premierę. Dostęp do najpotężniejszej AI w historii ma tylko garstka wybranych firm.

W skrócie:

  • OpenAI zaprezentowało trzy nowe modele z serii GPT‑5.6 – Sol, Terra i Luna – ale udostępniło je wyłącznie wąskiej grupie partnerów zaufanych przez rząd USA.
  • Administracja Donalda Trumpa zażądała ograniczenia dostępu, co jest częścią nowej, zaostrzonej strategii kontroli nad najbardziej zaawansowanymi systemami AI w kraju.
  • Firma, pomimo zastosowania się do poleceń, publicznie skrytykowała tę formę nadzoru, nazywając ją “krótkoterminowym krokiem” i zagrożeniem dla innowacji.

Piątek, który miał być świętem dla entuzjastów AI, zamienił się w polityczny thriller. OpenAI, gigant z San Francisco, zaprezentowało światu swoje najnowsze dzieło: rodzinę modeli GPT‑5.6. Na czele stoi Sol – model flagowy o rzekomo bezprecedensowych zdolnościach. Obok niego debiutują Terra (opcja zrównoważona) i Luna (szybka i tania). I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie jeden, malutki szczegół. Nie możecie ich używać. Nikt z nas nie może.

Firma poinformowała, że na prośbę administracji prezydenta Trumpa, dostęp do nowej technologii został drastycznie ograniczony. Otrzymała go jedynie “mała grupa zaufanych partnerów”, których lista została wcześniej przedstawiona rządowi. To nie jest już zwykła, kontrolowana beta. To coś, co zaczyna przypominać państwową licencję na innowację.

Jak rząd USA knebluje Dolinę Krzemową?

Decyzja Białego Domu nie jest przypadkowa. To kolejny akt w spektaklu pod tytułem “ujarzmienie sztucznej inteligencji”. Niedawno byliśmy świadkami podobnej sytuacji z udziałem konkurencyjnego Anthropic. Ich najpotężniejszy model, Fable 5, został udostępniony, a następnie – na polecenie władz – wycofany, gdy okazało się, że firma musi zablokować do niego dostęp wszystkim obcokrajowcom. Anthropic, zamiast bawić się w selekcję paszportową, po prostu wyłączyło wtyczkę.

Incydent ten wywołał burzę i postawił fundamentalne pytanie: ile władzy powinien mieć rząd nad premierami modeli AI? Dean Ball, były doradca Białego Domu ds. AI (który, co za zbieg okoliczności, wkrótce zasili szeregi OpenAI), nie ma złudzeń. Twierdzi, że ostatnie rozporządzenie wykonawcze prezydenta Trumpa, które prosi firmy o *dobrowolne* zgłaszanie modeli do oceny na 30 dni przed premierą, w praktyce stworzyło przymusowy system licencyjny. Problem w tym – argumentuje Ball – że rząd nie ma jasno zdefiniowanych standardów bezpieczeństwa. To prowadzi do niekończących się opóźnień, które nie tylko dają przewagę Chinom w wyścigu AI, ale także zagrażają miliardom dolarów inwestowanym w infrastrukturę.

Dlaczego OpenAI mówi “tak”, myśląc “nie”?

OpenAI, choć tym razem posłuchało Waszyngtonu, jasno dało do zrozumienia, że nie jest zadowolone z nowego układu. W oficjalnym wpisie na blogu firma stwierdziła: “Nie wierzymy, że tego rodzaju proces rządowego dostępu powinien stać się długoterminowym standardem”. To dyplomatyczny sposób, by powiedzieć, że kaganiec jest za ciasny. OpenAI podkreśla, że takie działania odcinają od najlepszych narzędzi deweloperów, przedsiębiorstwa, a nawet specjalistów od cyberbezpieczeństwa, którzy mogliby ich używać do obrony.

Firma nazywa obecną, ograniczoną premierę “krótkoterminowym krokiem”, który ma utorować drogę do szerszej dostępności w nadchodzących tygodniach. W tle toczą się rozmowy z administracją nad nowymi ramami prawnymi dotyczącymi cyberbezpieczeństwa i – co kluczowe – nad “powtarzalnym procesem dla przyszłych premier modeli”. Innymi słowy, OpenAI chce reguł gry, a nie arbitralnych decyzji podejmowanych za zamkniętymi drzwiami.

Co potrafi zakazany owoc, czyli GPT‑5.6 Sol?

Czym właściwie jest model, który tak zaniepokoił rząd? Według OpenAI, GPT‑5.6 Sol to ich najpotężniejsze narzędzie, ze znacznie ulepszonymi zdolnościami do autonomicznego działania (tzw. *agentic capabilities*) w dziedzinach takich jak programowanie, biologia i cyberbezpieczeństwo. Wprowadza dwa nowe tryby: “max” dla maksymalnego wysiłku analitycznego oraz “ultra”, który wykorzystuje skoordynowane sub-agenty do rozwiązywania ekstremalnie złożonych problemów. To ten rodzaj sztuczki, który sprawia, że licznik zużytych tokenów zaczyna wirować jak szalony.

Firma chwali się, że Sol pokonuje konkurencyjne modele, w tym wspomniany Claude Mythos 5 od Anthropic, w zadaniach programistycznych. Co ciekawe, ma być przy tym znacznie bardziej wydajny – osiąga porównywalne wyniki, zużywając jedną trzecią tokenów wyjściowych. Aby uspokoić obawy, OpenAI zapewnia, że Sol jest wyposażony w najsolidniejszy pakiet zabezpieczeń w historii firmy. Model został celowo zoptymalizowany do wspierania defensywnych działań w cyberbezpieczeństwie, a nie ofensywnych. Jego zabezpieczenia wbudowano bezpośrednio w rdzeń, a nie jako zewnętrzny filtr, co ma zapobiec wpadce, jaką zaliczyło Anthropic. Ich model Fable 5, gdy wykrył ryzykowny temat, zamiast blokować prompt, potajemnie kierował zapytanie do starszej, słabszej wersji. Użytkownicy szybko to odkryli.

Pomimo obecnych ograniczeń, OpenAI planuje wkrótce udostępnić modele GPT‑5.6 szerszej publiczności poprzez ChatGPT, Codex i API. Ceny? Sol będzie kosztować 5 dolarów za milion tokenów wejściowych i 30 dolarów za milion wyjściowych. Terra o połowę mniej, a Luna odpowiednio 1 i 6 dolarów. Na razie jednak pozostaje nam czekać, obserwując, jak technologia przyszłości zderza się z polityką teraźniejszości.