InPost rzuca rękawicę Allegro, testując nową funkcję zakupów wspieraną przez Asystenta AI. Von Halsky ma zrewolucjonizować e‑commerce w Polsce. Co wiemy?
W skrócie:
- InPost rozpoczął testy beta nowej funkcji zakupowej, która integruje Asystenta AI o nazwie Von Halsky bezpośrednio w popularnej aplikacji mobilnej.
- Cały proces zakupowy – od wyszukania produktu w rozmowie z AI, przez płatność InPost Pay, aż po śledzenie paczki – odbywa się w jednym miejscu.
- Do programu dołączyło już ponad 4000 sprzedawców, w tym giganci tacy jak RTV Euro AGD, X‑Kom, Modivo czy Komputronik, co czyni usługę realną konkurencją.
Rafał Brzoska właśnie postawił na szali przyszłość polskiego e‑commerce. InPost, firma-synonim paczkomatów, wchodzi na teren zdominowany dotąd przez jednego hegemona. Ruszyły zamknięte testy beta nowej wersji aplikacji, która ma zintegrować zakupy w sposób, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Docelowo nowa funkcja trafi do wszystkich 16 milionów użytkowników, a jej sercem jest asystent AI o nieco absurdalnej nazwie – Von Halsky. To nie jest kolejne odświeżenie interfejsu. To jest wypowiedzenie wojny.
Jak działa Von Halsky, czyli pies, który wywącha ci zakupy?
Zapomnij o klasycznych wyszukiwarkach i filtrach. InPost stawia na konwersację. Von Halsky to wirtualny asystent w formie uroczego pieska, który ma za zadanie “wywąchać” dla nas najlepsze oferty. Komunikacja odbywa się przez okno czatu, w którym możemy w naturalnym języku opisać, czego szukamy. Koniec z wbijaniem precyzyjnych fraz. Wystarczy napisać: “szukam czerwonych butów do biegania na asfalt, rozmiar 43, do 400 złotych”, a AI przeanalizuje nasze potrzeby i zaproponuje konkretne produkty od partnerów.
Mechanizm ma nie tylko odpowiadać na pytania, ale również doradzać, wskazywać trendy i personalizować wyniki na niespotykaną dotąd skalę. Cała magia polega jednak na integracji. Po wybraniu produktu, płatność realizujemy jednym kliknięciem dzięki InPost Pay, bez wypełniania formularzy. Następnie w tej samej aplikacji śledzimy przesyłkę i zarządzamy dostawą. Jeden ekosystem, zero przekierowań, maksimum wygody. Kosmos? Raczej logiczny krok w ewolucji firmy, która już dawno przestała być tylko operatorem logistycznym.
Kto rzucił rękawicę Allegro? Oto lista pierwszych partnerów InPostu
Pomysł byłby niczym bez solidnego zaplecza sprzedawców. I tutaj InPost nie zawodzi. Firma poinformowała, że do współpracy dołączyło już ponad 4000 podmiotów, a wśród nich znajdują się naprawdę potężni gracze. Na liście znajdziemy między innymi:
- RTV Euro AGD
- X‑Kom
- Komputronik
- Modivo
- Super-Pharm
- Sportano
- Lancerto
- Bonito
Dzięki temu w aplikacji od razu znajdziemy produkty takich marek jak Apple, Samsung, Lego, DeWalt, Gino Rossi czy Karcher. To pokazuje, że nie jest to eksperyment na małą skalę, ale potężna ofensywa, która ma od startu zaoferować szeroki asortyment. Brzoska obiecuje partnerom lepsze warunki i niższe prowizje niż u konkurencji, co może stać się magnesem dla tysięcy mniejszych sprzedawców, zmęczonych polityką Allegro.
Czy to koniec hegemonii? Czeka nas wojna handlowa
W zarządzie Allegro ktoś właśnie dostał najtwardszy orzech do zgryzienia w historii firmy. Amazon czy eBay nigdy nie stanowiły realnego zagrożenia. InPost to zupełnie inna historia. To polska firma, którą pokochali Polacy. Aplikacja InPost jest na telefonach milionów z nas i używamy jej niemal bezrefleksyjnie. Wystarczy jeden krok, by z narzędzia do śledzenia paczek stała się platformą zakupową pierwszego wyboru.
Co prawda na pierwszy rzut oka przypomina to nieco Ceneo zintegrowane z płatnościami. Pomimo tego diabeł tkwi w szczegółach. InPost ma coś, czego nie ma nikt inny – pełną kontrolę nad ostatnim, kluczowym etapem podróży produktu. Do pełni szczęścia brakuje tylko własnego systemu płatności odroczonych, na wzór Allegro Pay. Jeśli InPost wprowadzi i to – a trudno sobie wyobrazić, że tego nie zrobi – zacznie się otwarta wojna o klienta. A na takiej wojnie, jak wiemy, ostatecznie wygrywamy my wszyscy. Ceny spadną, jakość obsługi wzrośnie. I chociaż droga do zdetronizowania króla jest daleka, to właśnie zobaczyliśmy pierwszy, potężny wystrzał.