Założony w 2024 roku startup Nscale podpisał z Microsoftem umowę na blisko 200 tys. procesorów graficznych Nvidia GB300. To potężny ruch na rynku AI.
W skrócie:
- Startup Nscale i Microsoft pozyskają blisko 200 000 najnowszych procesorów graficznych Nvidia Blackwell GB300, które zasilą cztery centra danych w Europie i USA.
- Ponad połowa układów – dokładnie 104 000 – trafi w ciągu 12 – 18 miesięcy do Teksasu, a reszta zostanie rozmieszczona w Portugalii, Norwegii oraz Wielkiej Brytanii.
- Nscale to firma założona w 2024 roku, która pozyskała już 1,7 mld dolarów od inwestorów takich jak Aker, Nokia i Nvidia, a jej szef zapowiada debiut giełdowy.
Na rynku AI nie ma miejsca na sentymenty. Albo masz moc obliczeniową, albo stajesz się technologicznym skansenem. Microsoft doskonale o tym wie, dlatego połączył siły z Nscale – startupem, który pojawił się praktycznie znikąd. Firma powstała w 2024 roku i od razu weszła do gry o najwyższą stawkę. Wspólnie z gigantem z Redmond zakontraktowała blisko 200 000 najpotężniejszych procesorów graficznych Nvidia GB300. To nie jest zwykła transakcja. To demonstracja siły i sygnał, że wyścig o dominację w infrastrukturze sztucznej inteligencji właśnie wszedł w nową, jeszcze bardziej brutalną fazę.
Jak firma założona w 2024 roku weszła do pierwszej ligi?
Pojawienie się Nscale na scenie przypomina wejście smoka. Firma, która formalnie istnieje od kilku miesięcy, zdołała już zebrać ponad 1,7 miliarda dolarów od strategicznych partnerów, wśród których znajdują się takie tuzy jak norweski fundusz inwestycyjny Aker, Nokia, a nawet sama Nvidia. Inwestorzy – w tym Sandton Capital Partners, G Squared i Point72 – najwyraźniej uwierzyli w wizję założyciela i CEO, Josha Payne’a. On sam nie kryje ambicji. W komunikacie prasowym stwierdził, że “ta umowa potwierdza pozycję Nscale jako partnera z wyboru dla najważniejszych liderów technologicznych na świecie”. Trudno o bardziej odważną deklarację. Payne poszedł dalej, informując dziennikarzy Financial Times, że firma rozważa wejście na giełdę już pod koniec przyszłego roku. To tempo rozwoju, które nawet w Dolinie Krzemowej może budzić podziw i – co tu kryć – lekką zazdrość.
Gdzie trafią najpotężniejsze chipy Nvidii?
Logistyka tej operacji jest równie imponująca co jej skala. Procesory graficzne nie trafią do jednego miejsca, lecz zasilą globalną sieć centrów danych, budując potęgę obliczeniową na dwóch kontynentach. Plan dystrybucji jest precyzyjny i rozłożony w czasie. Największa część zamówienia, bo aż 104 000 jednostek GPU, zostanie dostarczona w ciągu najbliższych 12 – 18 miesięcy do centrum danych w Teksasie, dzierżawionego przez firmę Ionic Digital. Nscale planuje docelowo zwiększyć swoją obecność w tej lokalizacji do mocy 1,2 gigawata. Europa również odegra kluczową rolę w strategii firmy. Do centrum danych Start Campus w Sines w Portugalii trafi 12 600 procesorów, a dostawy rozpoczną się w pierwszym kwartale 2026 roku. W 2027 roku Nscale wyśle 23 000 GPU do swojego kampusu w Loughton w Anglii. Pozostałe 52 000 układów zasili kampus AI Microsoftu w norweskim Narviku, co cementuje strategiczny sojusz obu firm.
Wyścig zbrojeń w AI, czyli głód mocy nie ma końca
Umowa Nscale i Microsoftu nie jest odosobnionym przypadkiem. To kolejny element globalnej układanki, w której najwięksi gracze walczą o każdy dostępny wat mocy obliczeniowej. Niedawno świat obiegła informacja, że OpenAI kupuje od AMD chipy o łącznej mocy sześciu gigawatów. Wcześniej to samo OpenAI podpisało umowę z Nvidią, w ramach której producent chipów ma zainwestować w firmę Sama Altmana do 100 miliardów dolarów w zamian za dostęp do procesorów o mocy dziesięciu gigawatów. Te liczby pokazują, że obecnie nie liczą się już tylko algorytmy, ale przede wszystkim fizyczna infrastruktura zdolna je obsłużyć. Posiadanie dostępu do najnowszych układów, takich jak Blackwell GB300, staje się warunkiem przetrwania i rozwoju. Josh Payne zdaje się to rozumieć lepiej niż ktokolwiek inny: “Tempo, w jakim rozbudowaliśmy nasze możliwości, pokazuje zarówno naszą gotowość, jak i zaangażowanie w wydajność i zrównoważony rozwój. To wyraźny sygnał, że Nscale wyznacza nowy standard”. Patrząc na skalę transakcji, trudno odmówić mu racji.