Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Miliarder, który sprzedał firmę Cisco za $3.7 mld, powraca! Jego nowe AI warte jest już $5.5 mld

Platforma AI DevOps Harness pozyskała $240 mln w rundzie Serii E, osiągając wycenę $5.5 mld. Firma automatyzuje testowanie i wdrażanie kodu w erze AI.

W skrócie:

  • Harness, narzędzie AI do automatyzacji DevOps, pozyskało 240 milionów dolarów finansowania, co podniosło jego wycenę do 5,5 miliarda dolarów.
  • Startup rozwiązuje problem tzw. fazy „po kodzie”, która pochłania blisko 70% czasu inżynierów, automatyzując testowanie, bezpieczeństwo i wdrażanie oprogramowania.
  • Założycielem jest Jyoti Bansal, znany z budowy i sprzedaży firmy AppDynamics koncernowi Cisco za 3,7 miliarda dolarów w 2017 roku.

Świat technologii kocha historie o seryjnych przedsiębiorcach, którzy po jednym spektakularnym sukcesie nie osiadają na laurach, tylko od razu ruszają budować kolejny. Jyoti Bansal to podręcznikowy przykład. W 2017 roku sprzedał swoją firmę AppDynamics gigantowi Cisco za oszałamiające 3,7 miliarda dolarów. Teraz jego nowe dziecko, platforma AI DevOps o nazwie Harness, właśnie zamknęło rundę finansowania Serii E na kwotę 240 milionów dolarów. Nowa wycena? 5,5 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 49% w stosunku do ostatniej rundy z kwietnia 2022 roku. To nie są drobne.

Rundzie przewodził bank Goldman Sachs, a pieniądze mają konkretny cel. Harness planuje przeznaczyć je na badania i rozwój, ekspansję na rynki międzynarodowe oraz – co ciekawe – na zatrudnienie “setek inżynierów” w swoim biurze w Bengaluru w Indiach. Firma już teraz zatrudnia ponad 1200 osób w 14 biurach na całym świecie. Co więcej, część środków (40 mln dolarów) zostanie przeznaczona na ofertę wykupu akcji od najdłużej pracujących pracowników, co Bansal określił jako sposób na zapewnienie im płynności finansowej. Gest, który w Dolinie Krzemowej zawsze jest dobrze postrzegany.

Jak AI tworzy problem, który samo rozwiązuje?

Paradoks dzisiejszego rozwoju oprogramowania jest fascynujący. Sztuczna inteligencja, z narzędziami takimi jak GitHub Copilot na czele, dramatycznie przyspieszyła pisanie kodu. Programiści generują go więcej i szybciej niż kiedykolwiek. Tyle że samo napisanie kodu to wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa praca – i prawdziwe koszty – zaczynają się później. Testowanie, sprawdzanie bezpieczeństwa, wdrażanie i monitorowanie nadal pochłaniają blisko 70% czasu inżynierów. To wąskie gardło, które AI tylko poszerzyło, zalewając systemy nowym kodem.

I tu właśnie wchodzi Harness. Platforma wykorzystuje agentów AI do automatyzacji tego, co Bansal nazywa fazą “after-code”. Zamiast ręcznie konfigurować procesy wdrożeniowe czy pisać skrypty testowe, deweloperzy mogą zlecić to maszynie. W ciągu ostatniego roku systemy Harness obsłużyły 128 milionów wdrożeń i 81 milionów tzw. buildów, chroniąc przy tym 1,2 biliona wywołań API. Firma chwali się, że pomogła swoim klientom, wśród których są United Airlines czy National Australia Bank, zaoszczędzić 1,9 miliarda dolarów na kosztach chmury.

Czym jest „graf wiedzy” i dlaczego to tajna broń Harness?

Konkurencja na rynku narzędzi DevOps jest ogromna – Microsoft z GitHubem, GitLab, Jenkins czy CloudBees to potężni gracze. Bansal twierdzi jednak, że Harness ma asa w rękawie. Jest nim autorski “graf wiedzy o dostarczaniu oprogramowania”. To skomplikowana mapa, która śledzi każdą zmianę w kodzie, każdy test, każde wdrożenie, incydent, politykę bezpieczeństwa i koszt z tym związany. Dzięki temu agenci AI nie działają w próżni – mają pełen kontekst specyficznej architektury i procesów danego klienta.

This knowledge graph is the context that our AI agents use” – powiedział Bansal w rozmowie z TechCrunch. To właśnie ten kontekst pozwala systemowi generować potoki wdrożeniowe (pipelines) dopasowane do konkretnych wymagań operacyjnych. Pomimo tego, że wszystko dzieje się automatycznie, założyciel podkreśla, że system został zaprojektowany z myślą o ludzkim nadzorze. Każdy test czy poprawka wygenerowana przez AI musi zostać zatwierdzona przez inżyniera lub audytora, zanim trafi na produkcję. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Co dalej? Setki inżynierów i plany na giełdę

Zastrzyk 240 milionów dolarów to paliwo rakietowe na najbliższe lata. Plany są ambitne: dalsza rozbudowa możliwości w zakresie automatycznego testowania i bezpieczeństwa, a także poprawa dokładności systemów AI. Wzrost napędza również niedawne połączenie Harness z inną firmą Bansala, Traceable, która specjalizuje się w obserwowalności i bezpieczeństwie aplikacji. Jak mówi założyciel, te dwa światy – DevOps i bezpieczeństwo – coraz głębiej się przenikają, co okazało się “bardzo, bardzo udaną tezą”.

A co z przyszłością? Bansal nie ukrywa, że ostatecznym celem jest wejście na giełdę. Nie podaje konkretnej daty, ale zaznacza, że firma jest na to gotowa. “Our business is very, very healthy, very strong, high growth and margins, and it will be a great public company when the timing is right” – stwierdził. Biorąc pod uwagę jego poprzednie sukcesy, trudno w to wątpić. Rynek najwyraźniej też nie ma wątpliwości, skoro wycenia Harness na 5,5 miliarda dolarów, zanim firma w ogóle pomyślała o prospekcie emisyjnym.