Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

OpenAI ma problem. Inwestorzy porzucają go dla rywala, którego wycena sięga biliona dolarów

Inwestorzy odwracają się od OpenAI. Na rynku wtórnym udziały rywala, firmy Anthropic, osiągają zawrotne wyceny, podczas gdy popyt na akcje twórców ChatGPT słabnie.

W skrócie:

  • Na rynku wtórnym wycena Anthropic sięga nawet biliona dolarów, podczas gdy OpenAI jest wyceniane na około 880 miliardów, co sygnalizuje zmianę nastrojów inwestorów.
  • Popyt na udziały Anthropic jest tak duży, że inwestorzy oferują setki miliardów dolarów, a nawet nieruchomości, przebijając się nawzajem w szalonych licytacjach.
  • Za sukcesem Anthropic stoi rosnąca popularność narzędzi deweloperskich, zwłaszcza asystenta programistycznego Claude, który zyskuje przewagę nad konkurencją.

Wydawało się, że pozycja OpenAI jest niezagrożona. Król może być tylko jeden, a korona od miesięcy spoczywała na głowie Sama Altmana i jego zespołu. A jednak w Dolinie Krzemowej nic nie jest dane na zawsze. Najnowsze dane z rynku wtórnego – miejsca, gdzie handluje się udziałami prywatnych spółek – pokazują, że kapitał zaczyna płynąć w zupełnie innym kierunku. W centrum uwagi znalazł się Anthropic, a gorączka, jaka ogarnęła inwestorów, przypomina czasy bańki internetowej. Tymczasem wokół OpenAI robi się nieprzyjemnie chłodno.

Jak działa rynek wtórny i dlaczego jest tak ważny?

Zanim przejdziemy do liczb, które przyprawiają o zawrót głowy, warto wyjaśnić, czym jest ten cały rynek wtórny. Ponieważ ani OpenAI, ani Anthropic nie są notowane na giełdzie, przeciętny Kowalski nie może po prostu kupić ich akcji. Handel odbywa się więc za kulisami, na platformach takich jak Forge Global. To tam obecni i byli pracownicy lub wcześni inwestorzy sprzedają swoje udziały tym, którzy desperacko chcą wejść do gry. To rynek o ograniczonej podaży, co przy ogromnym popycie winduje ceny do absurdalnych poziomów. I właśnie to obserwujemy w przypadku Anthropic.

Te wyceny, co prawda, nie są oficjalne. Są raczej barometrem nastrojów, papierkiem lakmusowym pokazującym, gdzie podąża “inteligentny kapitał”. A ten papierek właśnie zmienił kolor. Drastycznie. Z danych przytaczanych przez “Business Insider” wynika, że na rynku wtórnym wycena Anthropic sięga nawet biliona dolarów. W tym samym czasie OpenAI, którego oficjalna wycena z ostatniej rundy finansowania wynosiła 852 mld dolarów, jest tam wyceniane na około 880 mld dolarów. Różnica jest kolosalna i pokazuje, że sentyment do twórców ChatuGPT wyraźnie osłabł.

Dlaczego Anthropic nagle stał się ulubieńcem inwestorów?

Odpowiedź jest prosta, choć jej konsekwencje złożone: Claude. Asystent programistyczny od Anthropic zdobywa szturmem serca (i portfele) deweloperów. To właśnie segment narzędzi dla programistów napędza obecnie narrację wokół generatywnej AI. Okazało się, że to nie efektowne generatory wideo, jak Sora, ale praktyczne narzędzia codziennej pracy przynoszą realną wartość i budują lojalność. OpenAI, skupione na wizerunkowych projektach i zmagające się z kontrowersjami – od powiązań z Pentagonem po rozczarowującą premierę Sory – zdaje się tracić impet.

Popyt na udziały Anthropic przybrał formę, którą jeden z uczestników rynku określił jako “gorączkową”. Inwestorzy składają oferty opiewające na setki miliardów dolarów, często przebijając się nawzajem w ciągu kilku godzin. Niektóre propozycje zakupu miały sięgać nawet 1,15 biliona dolarów. Zdarzają się też sytuacje zupełnie niestandardowe – w grę wchodzą oferty przekazania nieruchomości w zamian za akcje. To czyste szaleństwo napędzane przez FOMO (strach przed przegapieniem okazji), ale szaleństwo, które ma realne podstawy w rosnącej sile produktów Anthropic.

Czy zmiana warty w AI jest już przesądzona?

Na takie wnioski jest jeszcze za wcześnie, ale trudno zignorować sygnały. Ochłodzenie nastrojów wobec OpenAI jest faktem. Oferty zakupu ich udziałów pojawiają się rzadziej, a ceny często są niższe niż podczas ostatniej oficjalnej rundy finansowania. W języku Wall Street to jasny sygnał: popyt słabnie, a entuzjazm opada. OpenAI musi zmierzyć się z brutalnym ciosem, który jest znacznie trudniejszy do zignorowania niż krytyka w mediach – odpływem kapitału.

Obie firmy, zgodnie z przewidywaniami, nie skomentowały tych doniesień. Milczenie jest w tym przypadku złotem. Pomimo tego różnica w wycenach, nawet jeśli dotyczy wyłącznie nieregulowanego rynku wtórnego, wskazuje na fundamentalną zmianę dynamiki. Wyścig o dominację w sektorze sztucznej inteligencji znów stał się pasjonujący. Anthropic przestał być tylko cieniem rzucanym przez giganta. Dziś to pełnoprawny pretendent do tronu, a inwestorzy już wydali swój werdykt.