Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Microsoft rzuca rękawicę ChatGPT. Copilot właśnie nauczył się pamiętać

Microsoft rzuca rękawicę ChatGPT. Copilot zyskuje długoterminową pamięć, a aplikacja na macOS i iOS przechodzi rewolucję. Asystent ma być mądrzejszy i bardziej osobisty.

W skrócie:

  • Copilot testuje długoterminową pamięć, która ma mu pozwolić zapamiętywać kontekst projektów i preferencje użytkownika, zbliżając go do funkcjonalności znanej z ChatGPT.
  • Aplikacja na macOS doczekała się gruntownej przebudowy. Zyskała między innymi generator obrazów, bibliotekę artefaktów oraz integracje z zewnętrznymi usługami.
  • Użytkownicy mogą teraz przypinać najważniejsze rozmowy, a Copilot radzi sobie z wklejaniem tekstów o długości ponad 10 tys. znaków, automatycznie tworząc z nich pliki.

Microsoft robi to, co wychodzi mu ostatnio najlepiej – konsekwentnie i uparcie dopieszcza Copilota. Tym razem to nie kosmetyka, a fundamentalna zmiana, która ma przesunąć asystenta z roli sterydowej wyszukiwarki do pozycji osobistego partnera w pracy. Firma wprowadza długoterminową pamięć, solidnie odświeża aplikację na macOS i dodaje kilka przydatnych funkcji mobilnych. To bezpośrednia odpowiedź na dominację ChatGPT i rosnące oczekiwania użytkowników, którzy chcą, by AI wreszcie zaczęła ich rozumieć, a nie tylko odpowiadać na pojedyncze pytania.

Pamięć złotej rybki to już przeszłość?

Do tej pory rozmowa z Copilotem przypominała trochę spotkanie z kimś o bardzo krótkiej pamięci. Co prawda potrafił utrzymać kontekst w ramach jednej sesji, ale robił to znacznie mniej konsekwentnie niż jego główny konkurent od OpenAI. Teraz ma się to zmienić. Microsoft wdraża zaawansowaną pamięć długoterminową. W praktyce oznacza to, że Copilot zacznie zachowywać się jak asystent, który wie, nad czym pracujesz, jakie masz preferencje i jaki styl komunikacji preferujesz. Nie będzie już chatbotem, który przy każdym uruchomieniu wita cię jak obcego.

Nowy system ma inteligentnie wyłuskiwać kluczowe informacje z poprzednich rozmów – nazwy projektów, kontekst zawodowy czy nawet twoje ulubione formatowanie raportów. Co ważne, Microsoft zapewnia, że proces będzie transparentny. Użytkownik dostanie wgląd w to, co dokładnie Copilot zapamiętał i będzie mógł te dane ręcznie usuwać. Co więcej, asystentowi będzie można wprost powiedzieć: “zapamiętaj to” lub “nigdy więcej nie przechowuj tej informacji”.

Jak zapanować nad chaosem, czyli porządki w rozmowach

Pamięć to jedno, ale dla osób, które używają AI na co dzień, równie istotne jest zarządzanie dziesiątkami wątków. Dlatego Microsoft wprowadza funkcję, która w komunikatorach jest standardem, ale w świecie chatbotów wciąż raczkuje – przypinanie rozmów. Najważniejsze konwersacje będzie można umieścić na górze listy. Dzięki temu wątek dotyczący kluczowego projektu nie zginie w gąszczu zapytań o pogodę, a często używane role (np. Copilot jako redaktor tekstów lub planer podróży) będą zawsze pod ręką.

Kolejnym ułatwieniem jest praca z dużymi porcjami tekstu. Asystent zaakceptuje teraz wklejone treści o długości ponad 10 240 znaków. Jeśli fragment będzie jeszcze dłuższy, system automatycznie przekonwertuje go na plik tekstowy, który można edytować i wykorzystywać w kolejnych poleceniach. To gigantyczna zmiana dla analityków, prawników czy badaczy. Według Microsoftu pomysł na streszczanie długich rozmów grupowych pochodzi ponoć bezpośrednio od Satyi Nadelli, który sam używa Copilota do ogarniania własnych czatów.

macOS wreszcie nie jest traktowany po macoszemu

Użytkownicy sprzętu Apple mieli prawo czuć się zaniedbani. Dotychczasowa aplikacja Copilot na macOS była, delikatnie mówiąc, uboga. Teraz Microsoft nadrabia zaległości i wypuszcza aktualizację, która ma wyrównać doświadczenia między platformami. Nowa wersja wprowadza cały pakiet narzędzi, w tym:

  • Imagine – generator obrazów bezpośrednio w aplikacji.
  • Library – bibliotekę materiałów i stworzonych artefaktów.
  • Connectors – integracje z zewnętrznymi usługami.
  • Eksport do formatów PDF, Word, PowerPoint i Excel.

Zmiany dotknęły również użytkowników mobilnych. Posiadacze iPhone’ów otrzymali nowy, całkiem sensowny widget Copilota. Dostępny w dwóch rozmiarach, pozwala uruchomić najważniejsze akcje jednym kliknięciem, bez otwierania całej aplikacji. To mały, ale ważny krok w kierunku uczynienia z asystenta funkcji niemal systemowej – czegoś, co jest zawsze pod ręką, jak kalendarz czy notatnik.

Czy Wielki Brat będzie teraz pamiętał wszystko?

Wprowadzenie pamięci długoterminowej nieuchronnie podgrzewa dyskusję o prywatności. Asystent, który wie o nas coraz więcej, budzi uzasadnione obawy. Microsoft stara się je rozwiać, stawiając na kontrolę użytkownika. Pamięć można w każdej chwili włączyć lub wyłączyć, a jej zawartość jest w pełni edytowalna. Pomimo tego nie da się ukryć, że wkraczamy w nowy rozdział relacji z technologią. W miarę jak Copilot, ChatGPT i Gemini będą stawać się coraz bardziej “osobiste”, debata o tym, jakie dane i na jak długo przechowują, stanie się jedną z najważniejszych w kontekście nadchodzących regulacji AI w Unii Europejskiej.