Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Chiński gigant rzuca rękawicę. Ich samochód w całości kontroluje sztuczna inteligencja

Chiński gigant GWM idzie pod prąd. Odrzuca popularne generatory spalinowe i stawia na GWM One – pierwszą platformę samochodową w pełni sterowaną przez AI.

W skrócie:

  • Great Wall Motors rezygnuje z generatorów spalinowych w autach elektrycznych, nazywając je nieefektywnym kompromisem. To odważny krok wbrew rynkowym trendom.
  • Firma wprowadza platformę GWM One, która jako pierwsza na świecie ma układ napędowy w pełni kontrolowany przez sztuczną inteligencję i obsługuje każdy rodzaj napędu.
  • Równolegle GWM rozwija technologię hybrydową Hi4, gdzie AI zarządza rozdziałem mocy ponad 100 razy na sekundę, obiecując wydajność napędu 4x4 przy zużyciu 2x4.

W motoryzacji nastały dziwne czasy. Jedni producenci z fanatyzmem w oczach ogłaszają rychły koniec silników spalinowych, inni po cichu lobbują za paliwami syntetycznymi, a jeszcze inni próbują siedzieć na dwóch stołkach jednocześnie, montując w autach elektrycznych małe generatory spalinowe. To tak zwane range extendery – wygodny pomost między starym a nowym światem. Aż tu nagle na scenę wchodzi chiński koncern Great Wall Motors i mówi: “dziękujemy, ale nie”. Firma nie tylko głośno krytykuje to rozwiązanie, ale przedstawia własną wizję przyszłości – i oddaje w niej całą kontrolę sztucznej inteligencji.

Dlaczego Great Wall Motors nazywa popularne rozwiązanie “pójściem na skróty”?

Prezes Great Wall Motors, Mu Feng, nie bawił się w dyplomację. Podczas prezentacji nowej strategii nazwał rozszerzacze zasięgu “pójściem na skróty” z technicznego punktu widzenia i “kompromisem w istocie mobilności”. O co tyle hałasu? O fizykę. W samochodach z takim systemem silnik spalinowy nie napędza kół bezpośrednio. Jego zadaniem jest produkcja prądu, który następnie trafia do akumulatora, a dopiero stamtąd do silników elektrycznych. Każda taka konwersja energii – z mechanicznej w elektryczną i z powrotem – generuje straty. To trochę jak przelewanie wody między wiadrami; zawsze coś się rozleje.

GWM poszło o krok dalej i poparło swoje tezy liczbami. Według wewnętrznych testów koncernu, układy napędowe z range extenderem potrafią być o co najmniej 13 procent mniej wydajne od systemów z napędem bezpośrednim w tych samych warunkach. Dla firmy, która za cel stawia sobie maksymalną efektywność, taki kompromis jest nie do przyjęcia. Pomijając już fakt, że dodatkowy silnik spalinowy, zbiornik paliwa i cała reszta osprzętu to dodatkowa masa i komplikacja konstrukcyjna. Co prawda rozwiązuje to problem lęku przed zasięgiem, ale GWM najwyraźniej uważa, że to leczenie objawów, a nie przyczyny.

Czym dokładnie jest GWM One, czyli mózg operacji?

Zamiast łatać stare technologie, GWM postawiło wszystko na jedną kartę – platformę GWM One. I nie jest to kolejna modułowa płyta podłogowa. To cała architektura pomyślana jako uniwersalny fundament dla niemal każdego samochodu, jaki można sobie dziś wyobrazić. Ma obsługiwać pojazdy w pełni elektryczne (BEV), te na ogniwa paliwowe (FCEV), klasyczne “spalinówki” (ICE), a także proste hybrydy i hybrydy plug-in. To prawdziwy motoryzacyjny kameleon.

Jednak jej sercem i absolutną nowością jest to, że – jak twierdzi producent – to pierwsza na świecie platforma z pełnym układem napędowym sterowanym przez sztuczną inteligencję. AI ma tu zarządzać wszystkim, od inteligentnego wektorowania momentu obrotowego (czyli precyzyjnego rozdzielania mocy między kołami dla lepszej przyczepności) po pracę dwóch silników na obu osiach. W przypadku aut elektrycznych platforma oferuje architekturę wysokiego napięcia 900 V, co pozwala na ultraszybkie ładowanie z mocą przekraczającą 600 kW. Dodatkowo obsługuje dwukierunkowy przepływ energii, więc samochód może stać się mobilnym magazynem prądu.

Jak działa Hi4, czyli inteligentna hybryda na sterydach AI?

Równolegle z GWM One firma zaprezentowała odświeżoną wersję swojej flagowej technologii hybrydowej – Hi4. Nazwa to akronim od Hybrid, Intelligent, 4WD, co trafnie oddaje jej istotę. Obietnica jest prosta: osiągi i bezpieczeństwo napędu na cztery koła przy zużyciu paliwa typowym dla napędu na jedną oś. Układ opiera się na dwóch silnikach elektrycznych – po jednym na każdą oś – oraz silniku spalinowym. Dzięki temu rozdział momentu obrotowego może dynamicznie zbliżać się do idealnego podziału 50:50.

Sercem mechanicznym jest nowa, czterobiegowa skrzynia hybrydowa połączona z 2‑litrowym silnikiem turbo o imponującej sprawności cieplnej na poziomie 41,5%. Jednak prawdziwa magia dzieje się w oprogramowaniu. Inteligentny system zarządzany przez AI analizuje sytuację na drodze ponad sto razy na sekundę, a jego czas reakcji na zmianę warunków wynosi mniej niż 10 milisekund. Algorytmy decydują, czy auto ma jechać w trybie czysto elektrycznym, szeregowym czy równoległym, żonglując dziewięcioma trybami pracy. Na dokładkę, stan akumulatora jest monitorowany całodobowo w chmurze. To już nie jest samochód – to centrum danych na kołach.

Decyzja Great Wall Motors to gra o bardzo wysoką stawkę. Koncern z premedytacją odwraca się od wygodnego i popularnego rozwiązania, stawiając na własną, niezwykle ambitną technologię. Jeśli obliczenia dotyczące efektywności się potwierdzą, GWM może zyskać przewagę na lata. Jeśli jednak rynek nie będzie gotowy, a klienci wciąż będą woleli “bezpieczne” kompromisy, Chińczycy mogą zostać z genialną technologią, której nikt nie chce. Czas pokaże, czy była to arogancja, czy wizjonerstwo.