Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Baseten pozyskuje 1,5 mld dolarów. Ten startup AI rośnie szybciej niż ktokolwiek w branży

Startup Baseten jest bliski zamknięcia rundy finansowania na 1,5 mld dolarów przy wycenie 13 mld. To wzrost o 160% w zaledwie pięć miesięcy. Na czym polega ich biznes?

W skrócie:

  • Baseten, startup od inferencji AI, ma pozyskać 1,5 mld dolarów finansowania, co podniesie jego wycenę do 13 mld dolarów – jak donosi Wall Street Journal.
  • To niebywały skok – zaledwie pięć miesięcy temu firma była warta 5 mld dolarów po rundzie na 300 mln, a jej wartość wzrosła o 160%.
  • Runda jest prowadzona przez konsorcjum gigantów, w tym Spark Capital i Sands Capital, a Baseten korzysta na tzw. gorączce złota w obszarze inferencji AI.

Rynek sztucznej inteligencji zdążył nas przyzwyczaić do liczb, które przyprawiają o zawrót głowy, ale historia Baseten to materiał na osobny rozdział. Firma, która jeszcze niedawno była jednym z wielu obiecujących graczy, jest o krok od zamknięcia rundy finansowania na kwotę 1,5 miliarda dolarów. To, mówiąc delikatnie, tempo godne pozazdroszczenia. Zwłaszcza że ostatni duży zastrzyk gotówki – 300 milionów dolarów – spółka ogłosiła zaledwie pięć miesięcy temu. Wtedy wyceniono ją na 5 miliardów. Dziś mowa już o 13 miliardach. Prosta matematyka podpowiada, że to wzrost o 160% w niecałe pół roku. Absurd? Nie w świecie AI.

Czym jest inferencja i dlaczego jest warta miliardy?

Za sukcesem Baseten stoi pojęcie, które dla laika brzmi enigmatycznie, ale dla branży jest świętym Graalem – inferencja. Jeśli trening modelu AI porównać do nauki w szkole, to inferencja jest egzaminem dojrzałości, który zdaje się każdego dnia, przy każdym zapytaniu użytkownika. To proces, w którym wytrenowany model wykorzystuje swoją wiedzę do analizy nowych danych i generowania odpowiedzi. Krótko mówiąc: to moment, w którym AI faktycznie pracuje.

Problem w tym, że inferencja jest kosztowna i zasobożerna. I tu właśnie wkracza Baseten, założony w 2019 roku. Firma obiecuje klientom, że zajmie się ich zadaniami szybko, sprawnie i – co kluczowe – taniej. Jak? Automatycznie kieruje zapytania do najbardziej optymalnego w danym momencie modelu. Czasem będzie to potężne GPT‑4, a czasem znacznie tańszy, ale wciąż kompetentny model open source. W ten sposób Baseten stał się jednym z liderów zjawiska, które analitycy z The Next Wave nazwali “inference gold rush” – gorączką złota w dziedzinie inferencji.

Jak rośnie bańka, która nie chce pęknąć?

Trajektoria wzrostu Baseten jest niemal pionowa. Przypomnijmy: dziewięć miesięcy przed rundą na 300 milionów, firma pozyskała 150 milionów w ramach Serii D. Każdy kolejny krok to geometryczny wzrost wyceny. Inwestorzy zdają się nie mieć wątpliwości, że to właściwy koń, na którego warto postawić. Zgodnie z doniesieniami WSJ, najnowszą rundę współprowadzą tuzy venture capital: Spark Capital, Sands Capital, Altimeter Capital oraz Wellington Management. To nie są przypadkowi gracze, lecz fundusze, które rzadko się mylą.

Ich zaangażowanie pokazuje, że rynek nie widzi jeszcze sufitu dla firm optymalizujących działanie modeli AI. Podczas gdy jedni skupiają się na budowie coraz większych i potężniejszych LLM-ów, inni – jak Baseten – zarabiają na tym, by cała ta maszyneria działała wydajnie. To niezwykle pragmatyczne podejście, które, jak widać, przekłada się na miliardowe wyceny.

Czy wycena na 13 miliardów to tylko księgowa sztuczka?

Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Dziennikarze Wall Street Journal donoszą, że mamy do czynienia z tak zwaną rundą o zróżnicowanej cenie (split-priced round). Co to oznacza w praktyce? Część inwestorów obejmuje udziały przy wycenie 13 miliardów dolarów, ale inni wchodzą do gry przy niższym progu – 11 miliardów. To sprytny mechanizm, który pozwala wywindować główną, medialną wycenę, a jednocześnie zaoferować bardziej atrakcyjne warunki wybranym funduszom.

Taka konstrukcja może sugerować, że negocjacje były twarde, a inwestorzy starali się zabezpieczyć swoje pozycje na wypadek rynkowej korekty. Z drugiej strony, pozwala to startupowi chwalić się okrągłą, imponującą liczbą w nagłówkach. Czy to już dmuchanie bańki? Możliwe. Ale pomimo tego, przepływ gotówki jest realny, a popyt na usługi Baseten zdaje się nie maleć. Wręcz przeciwnie, w miarę jak coraz więcej firm integruje AI ze swoimi produktami, zapotrzebowanie na optymalizację kosztów będzie tylko rosło.