Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

AI zadecyduje o pomocy społecznej. Kazachstan walczy z oszustwami, sięgając po technologię

Kazachstan wdraża AI do weryfikacji wniosków o pomoc. Model ma ponad 90% skuteczności i w przyszłości przeanalizuje też zdjęcia i wideo z mieszkań wnioskodawców.

W skrócie:

  • Kazachstan zautomatyzuje przyznawanie Celowej Pomocy Społecznej za pomocą sztucznej inteligencji. Ma to zwiększyć obiektywność i wyeliminować nadużycia w systemie.
  • Wykorzystany model AI, oparty na algorytmie Random Forest Classifier, osiągnął w testach ponad 90% dokładności. Na początku jego decyzje będą tylko rekomendacjami.
  • W kolejnych etapach system zostanie rozbudowany o technologię rozpoznawania obrazu do analizy warunków życia wnioskodawców na podstawie zdjęć i filmów.

Kazachstan ma problem. A właściwie dwa. Pierwszy to, według słów samego prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa, system, który przez ponad 15 lat “zachęcał do społecznej zależności i oszustw”. Drugi to gigantyczna szara strefa – szacuje się, że około 30% pracujących obywateli funkcjonuje poza oficjalnym systemem emerytalnym. Rząd w Astanie uznał, że tradycyjne metody zawiodły i postanowił sięgnąć po broń ostateczną, przynajmniej wizerunkowo. Sztuczną inteligencję.

Jak AI ma odróżnić biedę od oszustwa?

Ministerstwo Pracy i Ochrony Socjalnej przygotowuje się do wdrożenia AI, która zautomatyzuje proces przyznawania Celowej Pomocy Społecznej (TSA). To świadczenie pieniężne dla najuboższych obywateli, których dochód nie przekracza 35% średniej krajowej. Do tej pory o jego przyznaniu decydowali urzędnicy. Teraz ma ich wesprzeć, a w przyszłości być może zastąpić, algorytm. I to nie byle jaki. “Szkolimy dziś model AI wykorzystujący Random Forest Classifier, jeden z najskuteczniejszych algorytmów uczenia maszynowego. Pozwala on na uzyskanie dokładniejszych i bardziej spójnych wyników dzięki analizie wielu czynników” – wyjaśnia wiceminister pracy Olzhas Anafin. Co najważniejsze, model przeszedł walidację i wykazał ponad 90% skuteczności. To sygnał, że jest gotowy do wdrożenia.

Czy algorytm zajrzy nam do domu przez kamerę?

Wdrożenie systemu podzielono na trzy, coraz bardziej intrygujące, etapy. Na początku system ruszy w trybie pilotażowym i będzie obsługiwał nowe wnioski o pomoc. Decyzje generowane przez AI posłużą jako rekomendacje dla lokalnych urzędników. To faza testów i kalibracji. Prawdziwa rewolucja zacznie się później. W drugim etapie ministerstwo planuje wzbogacić model o technologię wizji komputerowej. Oznacza to, że AI będzie analizować dane wizualne – zdjęcia i filmy dołączane do wniosków. Zdaniem ekspertów resortu, takie podejście ma zwiększyć obiektywizm oceny warunków życia i ogólnego dobrostanu wnioskodawców. Brzmi trochę jak cyfrowy Wielki Brat, który sprawdza, czy na pewno jesteśmy wystarczająco biedni. W trzeciej fazie projektu AI ma pomagać w tworzeniu spersonalizowanych planów wsparcia, które pomogą rodzinom wyjść z trudnej sytuacji. Tu technologia ma więc pokazać swoje bardziej ludzkie, proaktywne oblicze.

Dlaczego rząd Kazachstanu sięgnął po tak radykalne środki?

Decyzja o wdrożeniu AI nie jest odosobnionym pomysłem. To element szerszej strategii walki z patologiami, które od lat trawią kazachską gospodarkę i system społeczny. Krytyka prezydenta Tokajewa dotycząca “społecznego oszustwa” jest tu kluczowa. Równolegle Ministerstwo Pracy przygotowało projekt ustawy mającej na celu wyeliminowanie powszechnego zjawiska “szarych” pensji, czyli wynagrodzeń wypłacanych pod stołem. Skala problemu jest ogromna – dotyczy niemal co trzeciego pracownika. Działania te, choć na pierwszy rzut oka niepowiązane, składają się w spójną całość. Rząd próbuje uszczelnić system z każdej strony – zarówno od strony nielegalnych dochodów, jak i nieuzasadnionych wydatków socjalnych. Pytanie, które pozostaje otwarte, dotyczy granicy między efektywnością a inwigilacją. Kazachstan zdaje się właśnie tę granicę testować.