Skip to content Skip to footer

AI tłumaczy lektury szkolne na język migowy. „Mały Książę” już dostępny

Literatura dostępna dla wszystkich to nie jest już idea z katalogu pobożnych życzeń, ale rzeczywistość, w której sztuczna inteligencja gra kluczową rolę. W katowickim Instytucie Łukasiewicz-AI właśnie powstaje technologia, która pozwoli automatycznie tłumaczyć książki na polski język migowy (PJM) – z pomocą cyfrowego awatara i algorytmów uczenia maszynowego. Pierwszym efektem jest „Mały Książę”, lektura obowiązkowa nie tylko w szkole, ale i w kulturze.

W skrócie

  • Netflix wykorzystał generatywną AI do stworzenia sceny zawalenia się budynku w serialu „The Eternaut”, co pozwoliło radykalnie przyspieszyć i potanić produkcję.
  • Według Netflixa, tradycyjne efekty specjalne byłyby zbyt drogie i czasochłonne dla serialu o takim budżecie.
  • Eksperci branżowi przewidują, że to początek szerszej rewolucji – studia filmowe na całym świecie już testują podobne technologie.

Książki bez barier – jak to działa?

Projekt „Dostępna książka” nie zaczyna się od science fiction, tylko od klasyki. Badacze zdecydowali się wziąć na warsztat najbardziej znane tytuły z listy lektur szkolnych – po to, żeby osoby Głuche od urodzenia, dla których język migowy jest pierwszym i najważniejszym, mogły w końcu poznać literaturę bez pomocy tłumacza czy wersji uproszczonej.

Cały proces zaczyna się od tłumaczenia dokonanego przez profesjonalnego lektora PJM w studiu nagraniowym. To jednak dopiero początek – najważniejsza praca odbywa się później, na etapie podziału nagrania na fragmenty i uczenia algorytmów AI na podstawie sparowanych zdań w obu językach.

„Chcemy przybliżyć literaturę dzieciom i dorosłym, którzy nie czytają w języku polskim – tłumaczy dr inż. Adam Piasecki, lider projektu. – Największym wyzwaniem jest zbudowanie dużego korpusu nagrań, na którym można skutecznie trenować AI. Jeśli nam się uda, przełamiemy barierę, która przez lata wydawała się nie do ruszenia”.


Po co AI w literaturze dla Głuchych?

Według szacunków, nawet połowa dzieci Głuchych w Polsce nie zna polskiego na tyle dobrze, by swobodnie czytać książki. Klasyka literatury często zostaje dla nich zamknięta. Automatyczne tłumaczenie, realizowane przez cyfrowego awatara AI, otwiera całkiem nowy świat – i to zarówno na poziomie szkoły podstawowej, jak i liceum.

Celem naukowców jest nie tylko udostępnienie „Małego Księcia”, ale całego kanonu. Do końca roku gotowych ma być 16 tytułów. Kluczowa innowacja polega na tym, że – jeśli uda się zebrać odpowiedni zbiór nagrań i skutecznie wytrenować AI – kolejne książki będą mogły być tłumaczone praktycznie na bieżąco.

Technologia i idea

Sztuczna inteligencja „uczy się” tłumaczenia na PJM na podstawie materiałów stworzonych przez ludzi – to nie jest tekst przekładany automatycznie słowo w słowo, tylko przemyślana interpretacja sensu i emocji. Projekt Łukasiewicz-AI ma charakter badawczo-społeczny: z jednej strony rozwija narzędzia dla osób z niepełnosprawnościami, z drugiej pokazuje, że polska nauka potrafi łączyć technologię z realną zmianą społeczną.

Według dra Piaseckiego, pełny, automatyczny tłumacz literatury na PJM to kwestia kilku lat. Kluczowy jest rozmach projektu i otwartość na współpracę – cały system opiera się na dostępnych dla społeczności zasobach i ma być rozwijany także po zakończeniu pierwszego etapu.

Nowy rozdział dla dostępności

Jeśli inicjatywa „Dostępna książka” zakończy się sukcesem, Polska będzie jednym z liderów cyfrowej dostępności literatury dla osób Głuchych. Po raz pierwszy AI, tłumacząc książki na język migowy, staje się narzędziem zmiany społecznej, a nie tylko technologicznym gadżetem.

Literatura, która przez dziesięciolecia była poza zasięgiem dzieci i dorosłych niesłyszących, już wkrótce może stać się naprawdę dostępna dla wszystkich – bez wyjątków i kompromisów.