Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Nowy Snapdragon to potwór! Twoja opaska fitness będzie mądrzejsza od ciebie

Qualcomm prezentuje Snapdragon Wear Elite, procesor dla smartwatchy, który wprowadzi AI na nadgarstki. Obiecuje 7x szybszą grafikę i wsparcie dla lokalnych modeli AI.

W skrócie:

  • Nowy układ Snapdragon Wear Elite, wykonany w litografii 3 nm, ma zapewnić do 5 razy wyższą wydajność jednowątkową CPU i 7 razy szybszą grafikę w urządzeniach ubieralnych.
  • Po raz pierwszy w układach Qualcomma dla wearables zastosowano dedykowany procesor NPU, który obsłuży na urządzeniu modele AI o wielkości do dwóch miliardów parametrów.
  • Partnerami projektu są już m.in. Google, Motorola i Samsung, a pierwsze urządzenia z nowym chipem mają pojawić się na rynku w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Przez lata wyścig na rynku procesorów do urządzeń ubieralnych przypominał maraton żółwi – liczyła się przede wszystkim energooszczędność. Szybkość? Moc obliczeniowa? To były fanaberie, które drenowały baterię w pół dnia. Qualcomm, ogłaszając na targach MWC swój nowy układ Snapdragon Wear Elite, postanowił zerwać z tą tradycją. Amerykański gigant chce wtłoczyć w smartwatche i inne gadżety AI tyle mocy, że dotychczasowe opaski fitness będą wyglądać przy nich jak zabawki. To ruch odważny, który może wywrócić stolik. Niestety, prawdopodobnie wywróci też cenniki.

Co tak naprawdę potrafi Snapdragon Wear Elite?

Na papierze specyfikacja wygląda imponująco. Układ powstał w nowoczesnym procesie litograficznym 3 nm, co samo w sobie jest dużym skokiem technologicznym. Sercem procesora jest pięć rdzeni: jeden “duży” o taktowaniu 2,1 GHz do najcięższych zadań oraz cztery mniejsze, pracujące z zegarem 1,9 GHz, które zajmą się codziennymi operacjami. Qualcomm deklaruje, że przełoży się to na nawet pięciokrotnie wyższą wydajność jednowątkową procesora (CPU) oraz – co jeszcze bardziej ekscytujące – siedmiokrotnie szybszą grafikę w porównaniu z poprzednimi generacjami. To oznacza płynniejsze animacje, bardziej zaawansowane tarcze i potencjalnie aplikacje, o których do tej pory na zegarkach mogliśmy tylko pomarzyć.

Dlaczego dedykowane NPU jest tutaj kluczowe?

Jednak prawdziwą gwiazdą nie są rdzenie CPU, a coś, co do tej pory było domeną smartfonów z najwyższej półki – dedykowany koprocesor do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją. Snapdragon Wear Elite to pierwszy układ Qualcomma dla wearables wyposażony w jednostkę Hexagon NPU (Neural Processing Unit). Jej zadanie jest proste, choć niezwykle skomplikowane: ma wspierać modele AI o wielkości do dwóch miliardów parametrów, wykonując obliczenia bezpośrednio na urządzeniu. Bez konieczności wysyłania danych do chmury. To fundamentalna zmiana, która otwiera drzwi do “osobistych doświadczeń AI”, jak enigmatycznie nazywa to producent. W praktyce oznacza to asystentów, którzy uczą się naszych nawyków, podsuwają kontekstowe rekomendacje, sprawniej rozpoznają komendy głosowe i filtrują szumy podczas rozmów. Wszystko to ma dziać się przy znikomym zużyciu energii, co jest kluczowe w tak małych urządzeniach.

Jakie korzyści odczują użytkownicy Wear OS?

Moc obliczeniowa to jedno, ale użytkowników bardziej interesuje czas pracy na baterii. I tu Qualcomm ma dobre wiadomości. Firma obiecuje, że urządzenia z systemem Wear OS i nowym procesorem będą działać nawet o 30% dłużej na jednym ładowaniu. Ponadto technologia szybkiego ładowania pozwoli uzupełnić 50% energii w zaledwie 10 minut. To konkret, który może przekonać wielu sceptyków. Na dokładkę dostajemy cały pakiet nowoczesnych standardów łączności: od mikroenergooszczędnego Wi-Fi, przez Bluetooth 6.0, precyzyjną lokalizację GNSS, obsługę Ultra Wideband (UWB), a nawet opcjonalne moduły 5G i dwukierunkowej łączności satelitarnej. Oczywiście Qualcomm zaznacza, że producenci będą mogli zamawiać różne konfiguracje chipu, więc nie każdy zegarek będzie miał na pokładzie wszystkie te technologie.

Kto rzuci wyzwanie Apple Watchowi?

Nie jest tajemnicą, że rynek smartwatchy jest zdominowany przez jednego gracza. Apple Watch kontroluje ponad 50% globalnej sprzedaży, zostawiając resztę stawki daleko w tyle. Nowy Snapdragon to dla Qualcomma i jego partnerów szansa na odwrócenie tego trendu. Firma otwarcie komunikuje, że platformę wspierają już “wiodący globalni partnerzy, w tym Google, Motorola i Samsung”. To właśnie oni mają wykorzystać nową moc obliczeniową, by stworzyć realną konkurencję dla zegarków z Cupertino. Jednocześnie potężne NPU może napędzić nową kategorię urządzeń – inteligentne przypinki i naszyjniki z asystentami AI, które do tej pory cierpiały na niedobór mocy. Wygląda na to, że na naszych nadgarstkach (i nie tylko) szykuje się prawdziwa rewolucja. Pytanie tylko, ile nam za nią każą zapłacić.