Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Giganci z Google i Netflix na jednej scenie. Rusza TechCrunch Disrupt 2025, a w puli 100 000 dolarów

Już jutro w San Francisco rusza TechCrunch Disrupt 2025. 10 000 innowatorów, prelegenci z Google i Netflix oraz walka o 100 000 dolarów w konkursie startupów.

W skrócie:

  • W San Francisco rozpoczyna się trzydniowe wydarzenie, które zgromadzi 10 000 założycieli firm, inwestorów i innowatorów z całego świata.
  • Wśród ponad 250 prelegentów pojawią się przedstawiciele takich gigantów jak Google Cloud, Netflix, Microsoft, OpenAI, a16z czy Hugging Face.
  • Główną atrakcją jest konkurs Startup Battlefield, w którym innowacyjne startupy będą walczyć o nagrodę główną w wysokości 100 000 dolarów.

Odliczanie dobiegło końca. Za mniej niż 24 godziny centrum konferencyjne Moscone West w San Francisco zamieni się w epicentrum technologicznego wszechświata. Od 27 do 29 października odbędzie się tam TechCrunch Disrupt 2025 – wydarzenie, które od lat wyznacza rytm Doliny Krzemowej i pokazuje, w co za chwilę będziemy inwestować, czego używać i o czym dyskutować. To nie jest kolejne nudne targowisko idei. To trzy dni gęste od spotkań, transakcji i demonstracji technologii, które wielu z nas zobaczy po raz pierwszy.

Na miejscu stawi się 10 000 founderów, inwestorów i inżynierów. Każdy z innym celem, ale wszyscy z tym samym przekonaniem – że przyszłość nie dzieje się sama. Trzeba ją zbudować. Albo przynajmniej w nią zainwestować. Atmosfera jest już napięta. Założyciele startupów do ostatniej chwili szlifują swoje prezentacje, a inwestorzy czyszczą kalendarze, by nie przegapić “następnej wielkiej rzeczy”.

Dlaczego cały świat technologii patrzy na Moscone West?

Disrupt to coś więcej niż tylko konferencja. To platforma, na której zderzają się trzy kluczowe światy: kapitału, pomysłu i wykonania. To tutaj przypadkowe spotkanie przy kawie może przerodzić się w wielomilionowe partnerstwo, a pięciominutowy pitch na scenie – w początek globalnej firmy. W tym roku organizatorzy przygotowali ponad 200 sesji tematycznych i zaprosili ponad 250 prelegentów. Lista gości robi wrażenie – na scenach pojawią się menedżerowie i eksperci z Google Cloud, Netfliksa, Microsoftu, Box, Andreessen Horowitz (a16z), ElevenLabs, Hugging Face czy Wayve. To trochę jak technologiczna Liga Mistrzów na żywo.

Centralnym punktem programu pozostaje legendarny konkurs Startup Battlefield 200. To właśnie tutaj starannie wyselekcjonowane, wczesne startupy prezentują swoje pomysły przed panelem sędziowskim złożonym z najbardziej wpływowych inwestorów venture capital. Stawka jest wysoka – zwycięzca odchodzi z czekiem na 100 000 dolarów i, co być może ważniejsze, z medialnym rozgłosem, który otwiera drzwi do największych funduszy.

Kto rozdaje karty, czyli funderzy, inwestorzy i budowniczowie na jednym ringu

TechCrunch Disrupt inteligentnie segmentuje swoje treści, by każdy znalazł coś dla siebie. Założyciele startupów (founders) przyjeżdżają tu, by uczyć się, jak skalować biznes, zdobywać finansowanie i unikać pułapek. W agendzie znajdą sesje o tym, jak wyróżnić się na zatłoczonym rynku, jak przygotować firmę do debiutu giełdowego (IPO) i jak wykorzystać agencyczną AI do budowania przewagi konkurencyjnej. Specjalna scena, Going Public Stage, gościć będzie liderów z Kodiak AI, ZoomChime, którzy podzielą się doświadczeniami z późnych etapów rozwoju firmy.

Inwestorzy z kolei traktują Disrupt jako poligon. To tutaj, w Deal Flow Café i na dziesiątkach wydarzeń towarzyszących, szukają sygnałów i trendów, które zdefiniują kolejne lata. Dla nich kluczowa będzie sesja “Who’s Defining AI’s Future in 2025?”, podczas której poznamy listę 60 najbardziej obiecujących startupów AI. Z kolei Kevin Rose, twórca Digga i doświadczony inwestor, w panelu “From Digg to Deals” opowie, jak odróżnić chwilową modę od prawdziwej rewolucji.

Trzecią grupą są budowniczowie (builders) – inżynierowie, projektanci i menedżerowie produktu. Dla nich przygotowano scenę Builders Stage, gdzie operatorzy z OpenAI, Figmy, SentryGoogle Cloud podzielą się swoimi podręcznikami na temat szybkiego tworzenia, wdrażania i skalowania produktów w erze AI. Sesje takie jak “The Builders’ Playbook: Surviving — and Thriving — in a Downturn” dostarczą konkretnych, sprawdzonych w boju strategii na trudne czasy.

Czy AI znów ukradnie show?

Wszystko wskazuje na to, że sztuczna inteligencja zdominuje tegoroczną edycję. Widać to nie tylko po liczbie paneli poświęconych AI, ale także po profilu zaproszonych gości. Szczególnie ciekawie zapowiada się wystąpienie Astro Tellera, szefa laboratorium “moonshotów” w Google X (obecnie część Alphabetu). Jego prelekcja “Moonshots, AI, and the Future of Alphabet” to obietnica spojrzenia za kulisy projektów, które mają ambicję zmieniać świat, a nie tylko optymalizować klikalność.

Nie zabraknie też tematów z pogranicza technologii i globalnych wyzwań. Panel “AI at the Brink: Strategic Playbook for National Security” poruszy kwestię innowacji w kontekście bezpieczeństwa narodowego. Z kolei Phoebe Gates i Sophia Kianni, założycielki startupu Phia, w sesji “Storming the Gates: Scaling Consumer AI” pokażą, jak zrównoważony rozwój i jasno określony cel napędzają nową falę konsumenckich aplikacji AI. To dowód, że technologia coraz odważniej wchodzi w dialog z realnymi problemami naszej planety. Czas, by przekonać się, które z tych rozmów przyniosą realne owoce. Kurtyna idzie w górę już jutro.