Sztuczna inteligencja stała się bronią w rękach cyberprzestępców. Najnowszy raport CERT Orange Polska ujawnia, jak AI pomaga w atakach na elektrownie i oszustwach.
W skrócie:
- Phishing oparty na fałszywych inwestycjach stanowi już 68% wszystkich zarejestrowanych oszustw, co pokazuje drastyczną zmianę taktyki cyberprzestępców w ostatnim roku.
- Rekordowe ataki DDoS osiągnęły siłę 1,5 Tb/s – dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Coraz częściej wspierają one kampanie dezinformacyjne i działania sabotażowe.
- Celem ataków staje się infrastruktura krytyczna. Udokumentowano próby przejęcia kontroli nad farmami wiatrowymi, fotowoltaicznymi oraz dużą elektrociepłownią.
Eksperci z Orange CERT Polska co roku serwują nam raport, który czyta się jak scenariusz do kolejnego sezonu “Mr. Robot”. Właśnie opublikowali najnowszy i, spoiler, nie jest to lektura uspokajająca. Okazuje się, że sztuczna inteligencja, o której dyskutujemy przy kawie, stała się potężnym narzędziem w rękach ludzi, którzy nie mają dobrych zamiarów. I nie chodzi już tylko o wyłudzenie danych do logowania do banku. Stawką jest stabilność sieci energetycznej.
Czy AI to nowy najlepszy przyjaciel cyberprzestępcy?
Wszystko wskazuje na to, że tak. Sztuczna inteligencja demokratyzuje dostęp do zaawansowanych narzędzi. Kiedyś stworzenie złośliwego oprogramowania, które omijało filtry bezpieczeństwa, wymagało specjalistycznej wiedzy. Dziś wystarczy odpowiednio sformułowane zapytanie do modelu językowego. “Sztuczna inteligencja niestety mocno wspiera pomysłowość cyberprzestępców. Pomagają im także wielowarstwowe mechanizmy ukrywania oszustw i tworzenia fałszywych domen na masową skalę” – wyjaśnia Robert Grabowski, szef CERT Orange Polska. To broń obosieczna. Piotr Jaworski, członek zarządu Orange Polska ds. Sieci i Technologii, dodaje: “Wykorzystujemy najnowsze technologie – sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe. Krajobraz wyzwań jest dziś bardzo złożony”. Obie strony tego konfliktu zbroją się w te same algorytmy.
Jak wyglądają liczby za 2025 rok?
Raport jest pełen danych, które działają na wyobraźnię. W 2025 roku najczęściej rejestrowanymi incydentami były:
- Phishing – 47,5%
- Ataki DDoS – 15,8%
- Złośliwe oprogramowanie – 13,3%
Wprawdzie proporcje są podobne do tych z ubiegłego roku, ale diabeł tkwi w szczegółach. W kategorii phishingu nastąpiła prawdziwa rewolucja. Oszustwa “na kupującego” zostały zdetronizowane przez fałszywe inwestycje, które stanowią już 68% wszystkich scamów (wzrost z 28% w 2023 roku). CyberTarcza od Orange zablokowała w ubiegłym roku aż 345 tysięcy domen phishingowych. To pokazuje skalę problemu. Co więcej, aż 75% scamu w wiadomościach SMS i MMS pochodzi z aplikacji biznesowych (A2P), a nie, jak kiedyś, z prywatnych numerów. Ataki stały się zautomatyzowane i masowe.
Dlaczego atak DDoS o sile 1,5 Tb/s to już nie science fiction?
Ataki DDoS, czyli sparaliżowanie serwera przez zalanie go falą sztucznego ruchu, stają się potężniejsze. W maju 2025 roku przebito próg 1,3 Tb/s, a w grudniu odnotowano atak o sile 1,5 Tb/s. To wartości, które jeszcze kilka lat temu wydawały się abstrakcją. Średnie natężenie co prawda spadło, ale maksymalna moc ataków wzrosła dwukrotnie. Cyberprzestępcy oferują nawet “DDoS as a Service” – można zamówić precyzyjny atak na żądanie. Nie chodzi już tylko o zablokowanie strony konkurencji. Takie ataki służą jako zasłona dymna dla innych działań lub element kampanii dezinformacyjnych.
Kto obroni nas przed blackoutem?
Perspektywa paraliżu elektrowni czy farm wiatrowych jest realna. Ataki na infrastrukturę krytyczną to nie teoria, a udokumentowane incydenty z ostatniego roku. Dlatego obrońcy muszą być o krok do przodu. Orange stworzyło Laboratorium OT, gdzie w bezpiecznym środowisku symuluje się ataki na infrastrukturę przemysłową. “W budowaniu świadomości zagrożeń i sposobów ochrony nic nie działa tak dobrze jak praktyka” – mówi Krzysztof Bronarski z zespołu ICT Orange Polska. To tam specjaliści testują scenariusze na wypadek, gdyby pierwsza linia obrony padła. Oprócz tego wdrażane są systemy oparte na AI, które uczą się wzorców ruchu sieciowego i wykrywają anomalie, zanim dojdzie do katastrofy. A w newralgicznych punktach sieci montuje się baterie i agregaty prądotwórcze. Bo gdy cyfrowa wojna wejdzie do świata fizycznego, musimy mieć plan B.