TechCrunch Disrupt 2025 w San Francisco gromadzi gigantów jak Netflix i Microsoft. Na scenie debaty o porażkach AI, przyszłości pensji w stablecoinach i AI w biznesie.
W skrócie:
- AI w biznesie: Sesja SymphonyAI ujawni, dlaczego wdrożenia sztucznej inteligencji często zawodzą i jak liderzy branży, od produkcji po finanse, rozwiązują realne problemy zamiast gonić za szumem.
- Fintech i globalne pensje: Firma Pebl zaprezentuje, w jaki sposób stablecoiny i cyfrowe portfele rewolucjonizują systemy płac, ułatwiając zatrudnianie talentów na całym świecie bez barier bankowych.
- Giganci na scenie: Wśród ponad 250 prelegentów pojawią się przedstawiciele firm takich jak Netflix, Microsoft, a16z i Hugging Face, którzy podzielą się wiedzą na ponad 200 sesjach.
Październik w San Francisco zapowiada się gorąco, i to nie tylko ze względu na kalifornijską pogodę. Pod koniec miesiąca, w dniach 27 – 29 października, odbędzie się TechCrunch Disrupt 2025 – wydarzenie, które od lat wyznacza rytm innowacji w Dolinie Krzemowej i daleko poza nią. W tym roku organizatorzy stawiają na brutalną szczerość. Zamiast kolejnych peanów na cześć algorytmów, dostaniemy sesje o tym, co tak naprawdę nie działa. I dlaczego.
Sztuczna inteligencja zawodzi? Pora na trudne pytania
Nagłówki o tym, że pilotażowe programy AI utknęły w martwym punkcie, powoli stają się normą. A jednak globalni liderzy skalują sztuczną inteligencję w najlepsze. Gdzie leży problem? SymphonyAI, jeden z głównych partnerów wydarzenia, zamierza odpowiedzieć na to pytanie wprost podczas sesji o wymownym tytule: “AI Isn’t Failing. You’re Just Solving the Wrong Problems”. To nie jest zapowiedź akademickiej dyskusji. To obietnica zderzenia hype’u z rzeczywistością biznesową. Prelegenci skupią się na tym, co pęka, gdy AI spotyka się z twardymi realiami przedsiębiorstwa i jak najwięksi gracze – od produkcji, przez płatności, po handel detaliczny – to naprawiają. Sukces, jak twierdzą, tkwi w skupieniu: rozwiązywaniu złożonych, specyficznych dla danej dziedziny problemów. To zimny prysznic dla wszystkich, którzy myśleli, że wystarczy wdrożyć gotowy model, by zrewolucjonizować firmę.
Jak zapłacić pracownikowi na drugim końcu świata? Stablecoinem
Kolejnym frontem, na którym technologia zderza się z przestarzałą infrastrukturą, są globalne płace. Startupom coraz łatwiej znaleźć talenty w dowolnym zakątku globu, ale ich opłacenie to już zupełnie inna historia. Tradycyjne systemy bankowe nie nadążają za rozproszoną, cyfrową siłą roboczą. Rosnące koszty wiz i zmienne regulacje w USA tylko przyspieszają ucieczkę w stronę globalnego zatrudnienia. I tu na scenę wkracza fintech. Podczas sesji “Stablecoins, Startups, Salaries: The New Playbook for Global Hiring” firma Pebl pokaże, jak cyfrowe portfele, stablecoiny i tak zwane “crypto rails” zmieniają zasady gry. Chodzi o to, by płatności były szybsze, tańsze i pozbawione granic. To dyskusja o tym, dlaczego systemy płacowe to nowa granica dla innowacji finansowych, gdzie zgodność z przepisami spotyka się z technologią, a globalne zespoły stają się realną przewagą konkurencyjną, a nie logistycznym koszmarem.
Kto jeszcze pociąga za sznurki w Dolinie Krzemowej?
Lista partnerów i prelegentów TechCrunch Disrupt 2025 wygląda jak indeks giełdowy przyszłości. Obok SymphonyAI i Pebl pojawią się tacy gracze jak Netflix, Microsoft, Box, a16z, ElevenLabs, Wayve czy Hugging Face. To ponad 250 liderów, którzy poprowadzą ponad 200 sesji. Sponsorem głównym legendarnego konkursu Startup Battlefield jest MongoDB, które dodatkowo zorganizuje sesję o zarządzaniu zespołami inżynierskimi w tempie narzucanym przez AI. Bo w świecie, gdzie nowe modele pojawiają się co tydzień, tradycyjne cykle produktowe po prostu przestały działać. Z kolei o networking zadbają SAP, gospodarz lunchu “Future Forward Your Business”, oraz J.P. Morgan, który organizuje koktajl dla kobiet z branży technologicznej pod hasłem “Unlocking Success”. TechCrunch Disrupt to nie tylko scena. To przede wszystkim kuluary, w których – jak pokazuje historia – rodzą się kolejne przełomowe projekty. Warto mieć oczy szeroko otwarte, bo to właśnie tam, przy kawie, a nie pod światłami reflektorów, często zapadają najważniejsze decyzje.