Wrzesień na giełdzie to czas polowania na okazje. Analitycy MarketBeat wskazują 7 spółek AI, które przyciągają największy kapitał. Kto jest na liście i dlaczego?
W skrócie:
- Rynek przygląda się siedmiu kluczowym graczom AI: Salesforce, Arista Networks, Accenture, SoundHound AI, BigBear.ai, ServiceNow oraz Super Micro Computer.
- Rośnie popyt na tak zwaną „agentic AI”, co według prognoz ma stać się motorem napędowym dla firm takich jak CrowdStrike, które specjalizują się w autonomicznych systemach.
- Inwestorzy dywersyfikują portfele, stawiając zarówno na dostawców oprogramowania (Salesforce), jak i na firmy budujące fizyczną infrastrukturę dla AI (Super Micro Computer).
Gdy rynek łapie lekką zadyszkę na początku września, analitycy z uwagą przyglądają się firmom, które nie tylko przetrwają turbulencje, ale mogą na nich zyskać. Na radarze MarketBeat pojawiło się siedmiu jeźdźców technologicznej apokalipsy – a może raczej rewolucji. To spółki, które w ostatnich dniach notują najwyższy obrót dolarowy w sektorze sztucznej inteligencji. I nie, to nie jest przypadkowa lista. To sejsmograf nastrojów na Wall Street.
Mamy tu starych wyjadaczy, jak Salesforce (CRM), który od lat integruje AI ze swoim flagowym produktem do zarządzania relacjami z klientami, oraz ServiceNow (NOW), automatyzujący procesy biznesowe w korporacjach. Obie firmy udowadniają, że AI to nie futurystyczna wizja, lecz twarde, policzalne narzędzie do optymalizacji. To one dostarczają krwiobieg dla nowoczesnego biznesu – systemy, bez których trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie globalnych przedsiębiorstw. A sztuczna inteligencja staje się w nich nie dodatkiem, ale rdzeniem.
Kto dostarcza kilofy w trakcie gorączki złota?
Każda rewolucja technologiczna potrzebuje swojej infrastruktury. W erze AI rolę dostawców kilofów i łopat pełnią tacy gracze jak Super Micro Computer (SMCI) oraz Arista Networks (ANET). Ten pierwszy, znany z produkcji serwerów o wysokiej wydajności, jest jednym z cichych beneficjentów boomu na centra danych. Bez jego maszyn cała ta magia przetwarzania w chmurze po prostu by nie działała. To solidna, fizyczna podstawa cyfrowego świata.
Arista Networks z kolei specjalizuje się w rozwiązaniach sieciowych dla chmury, które muszą sprostać gigantycznym przepływom danych generowanym przez modele AI. Jej system operacyjny EOS to jeden z fundamentów, na których opierają się największe centra danych na świecie. Inwestowanie w te firmy to trochę jak zakład o to, że ludzie – niezależnie od tego, kto wygra wyścig o najlepszy model językowy – wciąż będą potrzebować dróg i mostów.
Jak zarobić na specjalizacji i doradztwie?
Lista nie byłaby pełna bez firm, które znalazły swoją niszę. SoundHound AI (SOUN), twórca niezależnych asystentów głosowych, walczy o rynek zdominowany przez Big Tech. Jego technologia trafia do samochodów, telewizorów i urządzeń IoT, oferując alternatywę dla rozwiązań Apple czy Google. To gra o wysoką stawkę, ale potencjalny zysk jest ogromny.
Zupełnie inny model biznesowy prezentuje BigBear.ai (BBAI), który koncentruje się na analityce predykcyjnej dla bezpieczeństwa narodowego i zarządzania łańcuchem dostaw. To nie jest firma dla każdego – to dostawca rozwiązań dla klientów z grubym portfelem i specyficznymi potrzebami. Ostatnie duże zakupy akcji tej spółki przez Goldman Sachs (1,99 mln akcji) i Baird Financial Group (inwestycja 286 tys. dolarów) pokazują, że duzi gracze widzą tu potencjał.
Stawkę zamyka Accenture (ACN), globalny gigant doradztwa, który pomaga innym firmom wdrażać AI. To oni tłumaczą języki biznesu i technologii. Sprzedają strategie, wdrażają inteligentną automatyzację i pokazują, jak na sztucznej inteligencji realnie zarabiać. Ich obecność na liście to dowód, że rewolucja AI potrzebuje nie tylko inżynierów, ale również tłumaczy i przewodników.
Co napędza rynek? Agentic AI na horyzoncie
W tle tej siódemki widać szerszy trend, który analitycy nazywają agentic AI. Chodzi o systemy, które nie tylko odpowiadają na polecenia, ale potrafią samodzielnie podejmować działania, by osiągnąć cel. To kolejny krok w ewolucji sztucznej inteligencji. W tym kontekście eksperci wskazują na rosnący potencjał firm takich jak CrowdStrike.
Ich zaawansowane systemy cyberbezpieczeństwa już dziś działają w dużej mierze autonomicznie, a popyt na tego typu rozwiązania będzie tylko rósł. Inwestorzy szukają więc nie tylko firm, które tworzą AI, ale też tych, które potrafią ją inteligentnie zaprząc do pracy. Wrzesień 2025 zapowiada się więc jako miesiąc, w którym inteligentny kapitał szuka swojego miejsca – niekoniecznie tam, gdzie światła reflektorów świecą najjaśniej.