Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Koniec ery MacBooka? Nowe Zenbooki ASUSa z AI to potęga, na którą czekał świat Windows

ASUS Zenbook A14 i A16 wchodzą na rynek z procesorami Snapdragon X2 Elite. Rewolucja ARM, potężne AI i wydajność rzucają wyzwanie dominacji Apple.

W skrócie:

  • Nowy Zenbook A14 (2026) napędza układ Snapdragon X2 Elite, który oferuje aż 75% wzrostu wydajności wielordzeniowej i pozwala na płynny gaming.
  • Zenbook A16 to pierwszy model z topowym Snapdragonem X2 Elite Extreme, który w testach jednordzeniowych pokonuje nawet potężny układ Apple M4 Max.
  • Oba laptopy to nowa kategoria Copilot+ PC z NPU o mocy do 80 TOPS, co radykalnie przyspiesza operacje AI w programach Adobe bez wsparcia chmury.

Przez lata świat technologii żył w przekonaniu, że jeśli chcesz mieć laptopa, który jest jednocześnie wydajny, cichy, lekki i działa wieki na baterii, musisz wejść do “sadu” Apple. Laptopy z Windowsem, uwiązane do architektury x86, zawsze coś traciły – a to kulturę pracy, a to wydajność z dala od gniazdka. Ale ta era dobiega końca. ASUS wprowadza na polski rynek modele Zenbook A14 i A16, które nie są już tylko “odpowiednikiem MacBooka”. To realna, potężna konkurencja, która w wielu aspektach wyprzedza rywala.

Co potrafi nowy Snapdragon X2 Elite w Zenbooku A14?

Zacznijmy od mniejszego modelu. Sercem nowego ASUS Zenbook A14 (2026) jest Snapdragon X2 Elite drugiej generacji. To nie jest kosmetyczna zmiana. Przesiadka z 12 na 18 rdzeni i nowa, 3‑milimetrowa architektura Oryon trzeciej generacji dają kopa, którego trudno zignorować. ASUS mówi o 40% wzroście wydajności w zadaniach jednordzeniowych i aż 75% w pracy wielordzeniowej w porównaniu do poprzednika. W praktyce oznacza to, że praca na wielu aplikacjach jednocześnie i operacje na dużych plikach nareszcie przestają być domeną wyłącznie maszyn z logo jabłka. To bezpośrednie wyzwanie rzucone procesorom Apple M4 i M5.

Na zmianach zyskuje też zintegrowany układ graficzny Adreno X2, który oferuje o połowę wyższą moc przy tym samym zużyciu energii. Co to oznacza dla twórców? Programy takie jak Adobe Premiere Pro, DaVinci Resolve, Photoshop czy nawet Blender zyskują drugie życie. Jasne, nikt nie kupuje Zenbooka do renderowania scen 3D, ale możliwość płynnej pracy nad prostszymi projektami bez “chrupania” obrazu to gigantyczny skok jakościowy. A gracze? Mogą liczyć na około 20% więcej klatek na sekundę. Wiedźmin 3 w średnich ustawieniach, działający w 45 – 55 klatkach na ultrabooku? Tak, to już możliwe.

Dlaczego lokalne AI w Copilot+ PC to rewolucja?

Prawdziwa magia kryje się jednak w układzie NPU, czyli jednostce odpowiedzialnej za sztuczną inteligencję. Snapdragon X2 Elite podwaja jego moc – z 45 do aż 80 TOPS (tera-operacji na sekundę). Dzięki temu Zenbook A14 i A16 stają się maszynami nowej kategorii: Copilot+ PC. Zapomnijmy na chwilę o marketingowym żargonie. Dla użytkownika oznacza to, że zaawansowane funkcje AI działają lokalnie, na urządzeniu, bez wysyłania danych do chmury. To rozwiązanie jest szybsze, bezpieczniejsze i bardziej osobiste.

W praktyce przekłada się to na narzędzia wbudowane w Windows 11, takie jak Studio Effects, które w czasie rzeczywistym rozmyje tło podczas wideokonferencji i skoryguje nasz wzrok, byśmy zawsze patrzyli na rozmówcę. To także błyskawiczne odszumianie zdjęć w Lightroomie czy inteligentne zaznaczanie obiektów w Photoshopie. To zadania, które na moim MacBooku Air potrafią zająć dłuższą chwilę. Tutaj – dzieją się niemal natychmiast. I to jest zmiana, którą każdy twórca odczuje od pierwszego kliknięcia.

Czy Zenbook A16 to gwóźdź do trumny MacBooka Pro?

Jeśli A14 jest imponujący, to Zenbook A16 to już pokaz siły. ASUS umieścił w nim najmocniejszy układ ARM w świecie Windowsa – Snapdragon X2 Elite Extreme. I to nie jest czcza przechwałka. W testach jednordzeniowych układ ten osiągnął lepsze wyniki niż potężny Apple M4 Max. W operacjach wielordzeniowych przewaga Apple jest minimalna. Mówimy więc o maszynie, która idzie łeb w łeb z najdroższymi laptopami profesjonalnymi na rynku.

Co więcej, w zadaniach wykorzystujących NPU, Zenbook A16 deklasuje konkurencję. Oznacza to, że w programach kreatywnych może być szybszy od najmocniejszych MacBooków Pro. Profesjonaliści szukający mobilnej stacji roboczej, która jest energooszczędna, cicha i piekielnie szybka, nareszcie mają alternatywę dla ekosystemu Apple. A wszystko to zamknięte w obudowie o masie zaledwie 1,2 kg, z genialnym 16-calowym ekranem OLED 3K o jasności aż 1100 nitów i obsługą do 48 GB RAM. To specyfikacja, która budzi respekt.

Werdykt: Windows na ARM wreszcie ma to “coś”

ASUS nie tylko dogonił Apple. On wyznacza nowy kierunek. Połączenie ekstremalnej wydajności, fenomenalnego czasu pracy na baterii (do 28 godzin w A14), świetnych ekranów OLED i realnie użytecznych funkcji AI sprawia, że laptopy z Windowsem na architekturze ARM wreszcie nabierają sensu. Wygląda na to, że w świecie laptopów premium zaczyna się najlepsza rywalizacja od lat i wszyscy na tym skorzystamy.