ByteDance, twórca TikToka, po cichu podbija świat nowym chatbotem AI. Aplikacja Cici, klon chińskiego hitu Doubao, jest już hitem w Europie i Ameryce Łacińskiej.
W skrócie:
- ByteDance, firma-matka TikToka, intensywnie promuje chatbota AI o nazwie Cici. Aplikacja zdobywa popularność w Wielkiej Brytanii, Meksyku i Azji Południowo-Wschodniej, pozostając niedostępna w USA i Chinach.
- Pomimo ogromnych nakładów na marketing, Cici nie korzysta z autorskich modeli ByteDance. Zamiast tego aplikacja opiera swoje działanie na technologii GPT od OpenAI oraz Gemini od Google.
- Aplikacja jest już w ścisłej czołówce pobrań w wielu krajach. W Meksyku przez tydzień była najchętniej pobieraną darmową aplikacją w sklepie Google Play, a w Wielkiej Brytanii trafiła do TOP 10 App Store.
Każdy zna TikToka. Ale mało kto wie, że jego twórca, chiński gigant ByteDance, ma już najpopularniejszego chatbota AI w Chinach. Nazywa się Doubao i co miesiąc korzysta z niego ponad 157 milionów użytkowników. Prawdziwa historia dzieje się jednak gdzie indziej, daleko od chińskiego firewalla i amerykańskich regulacji. Na scenę wkracza Cici – globalny, choć nieco tajemniczy, odpowiednik Doubao. Ma niemal identyczną ikonę, podobny interfejs i jedną, kluczową różnicę: nikt oficjalnie nie chwali się, że należy do imperium TikToka.
Jak cichy zabójca podbija app store’y?
Strategia ByteDance jest prosta, choć realizowana bez fanfar. Zamiast wielkiej premiery mamy do czynienia z marketingiem partyzanckim. Z danych Meta Ad Library wynika, że tylko w październiku w Meksyku firma prowadziła ponad 400 różnych kampanii reklamowych Cici, chwaląc się darmowym dostępem i zdolnością do rozwiązywania zadań matematycznych. Równolegle ruszyły kampanie w Wielkiej Brytanii i na Filipinach, a na TikToku dziesiątki influencerów publikują sponsorowane filmy z hasztagiem #ciciai.
Efekty? Zaskakująco dobre. Jak podaje firma analityczna Sensor Tower, od trzech miesięcy Cici utrzymuje się w TOP 20 najchętniej pobieranych darmowych aplikacji na Androida w Indonezji, Malezji, Meksyku i Wielkiej Brytanii. Co więcej, w Meksyku przez cały ostatni tydzień była absolutnym numerem jeden w Google Play. W czwartek wylądowała na dziewiątym miejscu najpopularniejszych darmowych aplikacji w brytyjskim App Store. To nie jest przypadek. To zaplanowana, skuteczna i dyskretna operacja.
Kto tak naprawdę stoi za Cici?
Na próżno szukać logo ByteDance w samej aplikacji czy na jej stronie internetowej. Firma unika jawnego powiązania Cici ze swoją marką, co w kontekście napięć geopolitycznych wokół TikToka wydaje się zrozumiałą strategią. Powiązania są jednak bezdyskusyjne. Dziennikarze “Forbesa” już w 2024 roku uzyskali potwierdzenie, że ByteDance kontroluje aplikację. Wystarczy zresztą zajrzeć do polityki prywatności, by znaleźć odniesienia do innych narzędzi firmy, takich jak edytor zdjęć PicPic czy asystent kodowania Coze. To klasyczna zagrywka – budowanie ekosystemu bez epatowania marką-matką.
Interfejs mobilny Cici jest niemal lustrzanym odbiciem chińskiego Doubao. Użytkownicy mogą rozmawiać z AI, generować obrazy i testować autonomiczne agenty. Jest jednak uboższy – brakuje mu bardziej zaawansowanych funkcji multimodalnych, takich jak tworzenie muzyki i wideo. Nie ma też wbudowanych opcji społecznościowych, które są siłą napędową Doubao w Chinach.
Dlaczego chatbot chińskiego giganta używa modeli OpenAI i Google?
To chyba największe zaskoczenie. Okazuje się, że mózgiem Cici nie są autorskie, wielkie modele językowe ByteDance. Aplikacja do generowania odpowiedzi tekstowych wykorzystuje… technologię GPT od OpenAI oraz Gemini od Google. To ruch, który może wydawać się nielogiczny, ale ma biznesowy sens. Zamiast czekać na pełne dostosowanie własnych modeli do specyfiki rynków międzynarodowych, ByteDance postawiło na sprawdzone, gotowe rozwiązania, by jak najszybciej zdobyć użytkowników. Czas jest kluczowy, a rynek nie znosi próżni.
Po oszałamiającym sukcesie TikToka, ByteDance ma problem ze stworzeniem kolejnej aplikacji o podobnym globalnym zasięgu. Cici to kolejna próba. I choć jej skala jest na razie nieporównywalna z Doubao, to pokazuje, że firma nie zamierza odpuszczać i jest gotowa wydawać duże pieniądze na pozyskanie użytkowników. Tym razem jednak musi zmierzyć się bezpośrednio z OpenAI, Anthropic i Google na ich własnym terenie – bez ochronnego parasola chińskich regulacji.
Czy ByteDance powtórzy sukces TikToka?
Przewaga ByteDance leży gdzie indziej niż w samej technologii AI. Firma przez lata doskonaliła sztukę tworzenia uzależniających aplikacji mobilnych. Dermot McGrath, inwestor i technolog z Szanghaju, ujął to celnie: “Chińskie firmy AI są prawdopodobnie w lepszej pozycji niż zachodnie, jeśli chodzi o budowanie produktów konsumenckich, z których ludzie faktycznie chcą korzystać. Ani Google, ani OpenAI nie opanowały tego rodzaju zaangażowania napędzanego dopaminą, na którym ByteDance zbudowało TikToka”.
Cici stoi jednak przed wyzwaniami, których Doubao nigdy nie doświadczył. Globalny rynek aplikacji AI jest bardziej rozdrobniony, a użytkownicy dokonują wyborów w oparciu o kontekst kulturowy i nawyki ekonomiczne. Na dokładkę dochodzi łatka “chińskiej firmy”, która w wielu krajach budzi obawy o bezpieczeństwo danych i polityczną propagandę. Jak podsumowuje McGrath, bez umiejętnego poruszania się w geopolitycznym krajobrazie lub partnerstw z zachodnimi firmami, przewaga ByteDance może “pozostać w dużej mierze ograniczona do Chin i być może innych rynków azjatyckich”. Cisza wokół Cici może być więc nie tylko strategią, ale i koniecznością.