Yaron Galitzky, weteran Microsoftu odpowiedzialny m.in. za Surface Copilot+ PC i Xboxa, dołącza do Ceva. Ma pokierować rewolucją w dziedzinie Edge AI i Physical AI.
W skrócie:
- Yaron Galitzky, były wiceprezes Microsoftu, został wiceprezesem wykonawczym ds. AI w firmie Ceva, która jest kluczowym graczem na rynku technologii Edge AI.
- Galitzky pracował nad takimi projektami jak komputery Surface Copilot+ PC, konsola Xbox One czy sensor ruchu Kinect. Wcześniej przez ponad dekadę projektował czipy w IBM.
- Jego zadaniem będzie przyspieszenie innowacji w Ceva, zwłaszcza w obszarze physical AI, która przenosi inteligencję obliczeniową bliżej realnego świata i urządzeń.
W świecie technologii są transfery i transfery. Jedne to korporacyjne przetasowania, o których zapomina się po tygodniu. Inne – jak ten – to sygnał, że na rynku szykuje się tektoniczne przesunięcie. Ceva, Inc., lider w dziedzinie licencjonowania własności intelektualnej dla tak zwanego „Smart Edge”, ogłosiła dzisiaj, że dołącza do niej Yaron Galitzky. Nazwisko może nie mówić wszystkiego laikom, ale w branży to prawdziwa bomba. Galitzky przez 17 lat pracował w Microsofcie, gdzie jako wiceprezes pomagał kształtować jedne z najbardziej ikonicznych urządzeń konsumenckich na świecie.
Kim jest człowiek, który ma odmienić oblicze Ceva?
CV Yaron Galitzky’ego czyta się jak historię najnowszej technologii konsumenckiej. Ostatnio, jako wiceprezes działu Surface Devices and Accessories, pomagał definiować mapę drogową Microsoftu dla urządzeń z AI na krawędzi. Tak, to on stał za integracją tych rozwiązań w platformach takich jak portfolio komputerów Surface Copilot+ PC. Idąc dalej wstecz – jego odciski palców znajdziemy na projektach konsoli Xbox One i rewolucyjnego sensora ruchu Kinect. To człowiek, który doskonale rozumie, jak przełożyć surową moc obliczeniową na produkt, który ludzie pokochają i będą chcieli mieć w swoim domu.
Zanim trafił do Redmond, przez ponad dekadę szlifował fach w IBM, gdzie kierował zaawansowanymi programami projektowania chipów. To rzadkie połączenie – głębokie zrozumienie krzemu i jednocześnie niezwykła intuicja w kwestii produktów końcowych. To właśnie ten unikalny zestaw kompetencji sprawił, że Ceva postanowiła powierzyć mu stery swojego działu sztucznej inteligencji. To nie jest już tylko zatrudnienie menedżera. To strategiczna deklaracja.
Jaką misję powierzono Galitzky’emu?
Ceva to firma, której technologia napędza miliardy urządzeń na całym świecie – od smartwatchy, przez sprzęt IoT, po autonomiczne pojazdy i sieci 5G. Nie produkują własnych gadżetów, ale dostarczają „mózgi” i „układy nerwowe” w postaci licencji na procesory NPU z rodziny NeuPro i inne rozwiązania z zakresu Edge AI. Zadaniem Galitzky’ego jest przyspieszenie innowacji i umocnienie pozycji Ceva jako kluczowego dostawcy dla całego łańcucha dostaw inteligentnych urządzeń. Chodzi o to, by sztuczna inteligencja działała nie tylko w chmurze, ale bezpośrednio na naszych urządzeniach – szybciej, wydajniej i z poszanowaniem prywatności.
Amir Panush, dyrektor generalny Ceva, nie kryje entuzjazmu. “Doświadczenie Yarona w rozwijaniu projektów napędzanych przez AI mówi samo za siebie. Od pionierskiego Xboxa i Kinecta po kształtowanie komputerów Surface Copilot+ PC w Microsofcie, konsekwentnie przekształcał powstające technologie w globalnie rozpoznawalne innowacje” – powiedział Panush. “Jego decyzja o dołączeniu do Ceva podkreśla nasze zaangażowanie w prowadzenie kolejnej fali AI na krawędzi, w tym innowacji w fizycznej AI, która przybliża inteligencję do realnego świata”.
Sam zainteresowany zdaje się podzielać ten zapał. “Wchodzimy w nową erę, w której AI przekształci każde podłączone urządzenie” – stwierdził Yaron Galitzky. “Ceva ma wyjątkową pozycję, aby przewodzić tej transformacji dzięki swojej odważnej wizji, wyjątkowym talentom i innowacyjnej kulturze. Jestem podekscytowany i wdzięczny za możliwość dołączenia do tego wybitnego zespołu”.
Dlaczego ten ruch jest ważniejszy, niż myślisz?
Przejście tak doświadczonego menedżera z segmentu produktów konsumenckich do firmy zajmującej się licencjonowaniem IP to coś więcej niż ciekawostka. To dowód na to, że gra o przyszłość AI przenosi się z wielkich centrów danych prosto do naszych kieszeni, domów i samochodów. Tak zwana fizyczna AI (Physical AI) to trend, w którym inteligencja jest osadzona głęboko w urządzeniu, wchodząc w interakcję z otoczeniem za pomocą czujników i kamer. Aby to działało, potrzebne są nie tylko potężne, ale i energooszczędne chipy.
Ceva już teraz ma w swoim portfolio technologię, która zasila ponad 20 miliardów urządzeń. Zatrudnienie kogoś, kto przez lata budował most między skomplikowanym hardwarem a intuicyjnym oprogramowaniem, to jasny sygnał, że firma chce, aby jej rozwiązania były jeszcze łatwiejsze do wdrożenia i jeszcze lepiej odpowiadały na potrzeby rynku. To walka nie tylko o teraflopsy, ale o realną użyteczność. A Yaron Galitzky przez ostatnie dwie dekady udowadniał, że wie, jak tę walkę wygrywać.