Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

ChatGPT złapany na gorącym uczynku. OpenAI: “Naprawimy to… za rok”

OpenAI buduje AI mądrzejszą od człowieka, ale ChatGPT nie potrafi obsłużyć stopera. Prezes firmy, Sam Altman, przyznał, że naprawa tego błędu zajmie… rok.

W skrócie:

  • Tiktoker @huskistaken ujawnił, że ChatGPT nie potrafi mierzyć czasu, generując absurdalne wyniki podczas próby użycia stopera. Problem stał się wiralem w sieci.
  • Prezes OpenAI, Sam Altman, publicznie przyznał, że to “znany problem”, a jego rozwiązanie może zająć firmie nawet rok, co wywołało konsternację i falę komentarzy.
  • Sam chatbot, zapytany o tę funkcję, uparcie twierdzi, że potrafi mierzyć czas, bezpośrednio zaprzeczając słowom własnego szefa i pogłębiając komunikacyjny chaos.

W panteonie wielkich ambicji technologicznych OpenAI zajmuje miejsce szczególne. Firma, która chce zbudować superinteligencję – byt cyfrowy przewyższający potencjałem każdego człowieka – zderzyła się właśnie z problemem, którego nikt się nie spodziewał. Z zegarkiem. Okazuje się, że ChatGPT, asystent potrafiący pisać wiersze, programować i edytować grafiki, gubi się przy tak prozaicznej czynności jak mierzenie czasu. A reakcja szefa firmy, Sama Altmana, tylko dolewa oliwy do ognia.

Jak zegarek pokonał superinteligencję?

Wszystko zaczęło się od filmiku na TikToku. Użytkownik o pseudonimie @huskistaken poprosił model głosowy ChatGPT o zmierzenie czasu, jakiego potrzebuje na przebiegnięcie jednej mili. Po kilku sekundach tiktoker radośnie oznajmił, że bieg jest skończony i poprosił o wynik. Odpowiedź AI? “10 minut”. Krótka, acz komiczna wymiana zdań, w której człowiek upierał się, że był szybszy, a chatbot z niezachwianą pewnością siebie bronił “prawdziwego wyniku”, błyskawicznie obiegła internet. To nie jest drobna usterka. To fundamentalna porażka w zadaniu, z którym radzą sobie najprostsze aplikacje w telefonach sprzed dekady.

Sam Altman i rok w plecy

Nagranie dotarło do samego Sama Altmana, który był gościem programu “Mostly Human”. Jego pierwszą reakcją był śmiech, ale szybko ustąpił on miejsca widocznemu zakłopotaniu. Szef OpenAI nazwał to “znanym problemem”, po czym dodał, że jego naprawienie… zajmie firmie rok. Tak, dwanaście miesięcy. Jako przyczynę podał fakt, że model głosowy “nie ma odpowiednich narzędzi do mierzenia czasu”. To wyjaśnienie, delikatnie mówiąc, brzmi jak naciągane. Asystenci głosowi od lat służą do ustawiania minutników i alarmów. Wygląda na to, że OpenAI, pędząc ku stworzeniu cyfrowego boga, zapomniało po drodze nauczyć go podstawowej arytmetyki czasu.

Dlaczego czas jest dla AI abstrakcją?

Trzeba jednak oddać OpenAI sprawiedliwość – problem z czasem w dużych modelach językowych jest głębszy, niż mogłoby się wydawać. To nie tylko kwestia stopera. LLM‑y od dawna mają trudności z operowaniem czasem jako kategorią. Prośby o oszacowanie długości trwania rozmowy kończą się losowymi liczbami. Modele często nie potrafią odczytać godziny ze zdjęcia tarczy zegara, a generatory obrazów notorycznie tworzą zegary ze zniekształconymi wskazówkami lub absurdalnymi godzinami. Czas, dla nas tak intuicyjny, dla maszyn pozostaje pojęciem abstrakcyjnym, trudnym do uchwycenia i przetworzenia.

“Zdecydowanie posiadam tę funkcję” – ChatGPT idzie w zaparte

Historia ma jednak swój dalszy, jeszcze bardziej absurdalny ciąg. Tiktoker @huskistaken nagrał kolejny film. Tym razem zapytał ChataGPT wprost, czy potrafi mierzyć czas. “Tak” – odpowiedział model. Wtedy mężczyzna odtworzył mu nagranie z wypowiedzią Sama Altmana. Reakcja AI była zdumiewająca. Zamiast przyznać się do błędu, chatbot stwierdził: “On mówi, że niektóre modele głosowe mogą nie posiadać wszystkich funkcji, ale ja je mam”. Ponownie poproszony o zmierzenie czasu przebiegnięcia mili, wygenerował nowy wynik: 7 minut i 42 sekundy. Jeżeli dla superinteligentnego systemu kilka sekund to prawie osiem minut, to może obietnica naprawy błędu w rok jest po prostu przejawem tej samej, pokrętnej logiki? Czas pokaże. O ile ktokolwiek będzie umiał go zmierzyć.