Szwedzki startup Pit, założony przez twórców Voi i Klarny, zdobył 16 mln dolarów od funduszu a16z. Cel? Zbudować AI, które zautomatyzuje procesy w firmach.
W skrócie:
- Fundusz Andreessen Horowitz (a16z) zainwestował 16 milionów dolarów w szwedzki startup Pit. To jedna z kluczowych inwestycji w europejską scenę sztucznej inteligencji.
- Za projektem stoją współtwórcy Voi, europejskiego giganta hulajnóg, oraz byli inżynierowie z Klarny i iZettle. To powrót doświadczonego zespołu w nowej odsłonie.
- Pit oferuje “zespół produktowy AI jako usługę”. System uczy się procesów biznesowych klienta, by tworzyć dla niego dedykowane oprogramowanie do automatyzacji zadań.
Sztokholm wyrasta na jedno z najciekawszych miejsc na mapie europejskiej AI. Najnowszym dowodem jest Pit – startup, który, choć zyskał rozgłos dzięki kilku kontrowersyjnym postom, przyciągnął uwagę największych. Fundusz Andreessen Horowitz (a16z), gigant z Doliny Krzemowej, właśnie poprowadził rundę zalążkową o wartości 16 milionów dolarów. To wyraźny sygnał, że na północy Europy dzieje się coś ważnego.
Za sterami Pit stoją postaci doskonale znane w świecie europejskich technologii. To między innymi współzałożyciele Voi, firmy, która zalała miasta elektrycznymi hulajnogami, w tym jej CEO Fredrik Hjelm. Dołączyli do nich byli inżynierowie z iZettle i Klarny. Adam Jafer, CEO Pit, który przez siedem lat budował Voi, dostrzegł moment, w którym AI dojrzała do poważnych, korporacyjnych zastosowań. Jak sam przyznał w rozmowie z TechCrunch, przełom nastąpił, “gdy modele przestały być tylko chatbotami generującymi tekst, a stały się bardziej sprawcze i mogły wykonywać zadania”.
Jak działa “zespół produktowy AI na zawołanie”?
Rynek agentów AI jest już zatłoczony, ale Pit próbuje się wyróżnić, pozycjonując się jako “AI product team as a service”. Koncepcja opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to Pit Studio, platforma, która pozwala pracownikom danej firmy “pokazać” sztucznej inteligencji, jak wyglądają procesy, które można zautomatyzować. Drugi, Pit Cloud, dostarcza gotowe oprogramowanie w sposób zgodny z korporacyjnymi wymogami dotyczącymi zarządzania, certyfikacji i audytów.
Od połowy stycznia startup prowadzi testy z klientami pilotażowymi z sektorów telekomunikacji, opieki zdrowotnej i logistyki. Na razie skupia się wyłącznie na procesach wewnętrznych. “Żadnych interfejsiów dla klientów, żadnej konwersacyjnej AI. Czyste funkcje back-office, serwisowe i wsparcia, które zamieniamy w automatyzacje, aby oddać ludziom czas na skupienie się na podstawowej działalności” – tłumaczy Jafer. Zespół nie chce sprzedawać narzędzi, ale konkretne rezultaty: szybsze procesy, odblokowaną produktywność i mniej błędów ludzkich.
Czy AI naprawdę zastąpi juniorów?
Zanim Pit zdobył miliony, zdążył wywołać niemałe zamieszanie. Kilka miesięcy temu CEO Adam Jafer opublikował na LinkedIn post, w którym oświadczył: “Tak, nasz zespół nie ma obecnie żadnych młodszych inżynierów. W Pit agenci AI wykonują większość tego, co kiedyś robili juniorzy”. Wpis wciąż jest widoczny, ale dziś Jafer podchodzi do niego z uśmiechem i dystansem. “Może tak zaczynaliśmy, ale w miarę skalowania potrzebujesz dobrego zróżnicowania w zespole” – przyznał.
To nie jedyny przypadek, gdy zespół musiał gasić małe pożary wizerunkowe. Współzałożyciel Fredrik Hjelm, uprzedzając zarzuty o zdominowanie firmy przez mężczyzn, napisał na platformie X, że Pit został “założony przez tech-brosów z Voi i Klarny”, ale szybko dodał: “FYI, mamy w zespole również tech-dziewczyny”. To historia o tym, jak startupowa brawura zderza się z oczekiwaniami rynku. Pomimo tego widać tu ducha “powrotu starej ekipy”. Trzech z czterech założycieli Voi jest teraz zaangażowanych w Pit, co buduje poczucie solidnego fundamentu.
Skąd wziął się ten worek pieniędzy?
Inwestycja od a16z nie była przypadkowa. Fredrik Hjelm poznał partnerów funduszu – Bena Horowitza, Gabriela Vasqueza i Jen Kha – kilka lat temu, gdy ci przyjechali do Sztokholmu, by lepiej zrozumieć europejski rynek. “Utrzymywaliśmy kontakt. Wybierając partnerów dla Pit, nie potrzebowaliśmy pieniędzy, by zacząć, ale chcieliśmy mieć najsilniejszych sojuszników, jakich mogliśmy znaleźć. Więc wybraliśmy ich, a oni nas” – napisał Hjelm. Adam Jafer potwierdził, że proces pozyskiwania funduszy był wyjątkowo krótki.
W rundzie wzięli udział także sami założyciele, fundusz Lakestar oraz zamożne rodziny z krajów nordyckich. Taki transatlantycki skład inwestorów pokazuje, że Sztokholm na stałe wpisał się na listę najważniejszych hubów technologicznych w Europie. To właśnie tam a16z aktywnie szuka kolejnego jednorożca.
Dlaczego europejskie DNA ma znaczenie?
Pit zamierza wykorzystać swoje pochodzenie jako atut sprzedażowy. “Celujemy w przemysł, a tego w Europie nie brakuje” – mówi Jafer. Klienci doceniają agnostyczne podejście startupu – Pit może korzystać z różnych modeli AI i dostawców chmury w zależności od preferencji klienta. To wpisuje się w rosnący trend na rzecz suwerenności technologicznej, szczególnie w sektorach krytycznych.
Jak podkreśla CEO, postulat “europejskie modele działające na europejskiej infrastrukturze” jest priorytetem dla niemal każdego dyrektora IT, z którym rozmawiają. W świecie zdominowanym przez amerykańskich gigantów, taka deklaracja może okazać się kluczem do zdobycia zaufania największych graczy na Starym Kontynencie. Pit staje do walki na trudnym rynku, ale z potężnym wsparciem, doświadczonym zespołem i klarowną wizją. A to już całkiem sporo.