Y Combinator pokazał nowe startupy. Zamiast prostych narzędzi AI, inwestorzy stawiają na autonomicznych agentów, fintech i… pociski do zwalczania dronów.
W skrócie:
- Nowa fala startupów z Y Combinator skupia się na budowie agentów AI oraz narzędzi do ich tworzenia, odchodząc od prostych aplikacji “napędzanych AI”.
- Inwestorzy zwrócili uwagę na firmy z ogromnym potencjałem, od platformy płatniczej dla AI, przez systemy obronne, po aplikację do szukania… przyjaciółek.
- Wiele z tych projektów, mimo wczesnego etapu, już teraz generuje setki tysięcy dolarów przychodów miesięcznie, co przyciąga największych graczy z Doliny Krzemowej.
Y Combinator Demo Day to dla świata technologii coś w rodzaju rozdania Oscarów. Zamiast złotych statuetek są wielomilionowe czeki inwestycyjne, a zamiast gwiazd filmowych – genialni założyciele, którzy za chwilę mogą zmienić świat. Ostatnia edycja, Summer 2025, nie zawiodła. Spośród ponad 160 zaprezentowanych firm, większość, co nie jest zaskoczeniem, kręciła się wokół sztucznej inteligencji. Ale coś się zmieniło. Skończyła się era dopisywania na siłę “AI-powered” do każdego produktu. Teraz na scenę wchodzą autonomiczni agenci AI oraz firmy budujące dla nich całą infrastrukturę. To już nie są zabawki. To fundamenty nowego internetu.
Jak zarobić na rewolucji AI? Te firmy znają odpowiedź
Jeśli rewolucja AI jest gorączką złota, to niektóre startupy postanowiły nie kopać, lecz sprzedawać kilofy. I to z ogromnym sukcesem. Przykładem jest Autumn, okrzyknięty “Stripe’em dla startupów AI”. Problem, który rozwiązuje, jest prozaiczny, ale piekielnie bolesny. Firmy AI stosują złożone modele cenowe – opłata za subskrypcję, rozliczenia za zużycie, systemy kredytów. Ręczne zarządzanie tym w standardowym Stripe to koszmar. Autumn dostarcza infrastrukturę open-source, która to automatyzuje. Już dziś korzysta z niej kilkaset aplikacji, w tym 40 innych startupów z YC. Czy to kolejny fintechowy jednorożec? Inwestorzy wydają się przekonani, że tak.
Podobną drogą idzie Dedalus Labs. Jego twórcy określają swój produkt jako “Vercel dla agentów AI”. Vercel zrewolucjonizował wdrażanie stron internetowych, a Dedalus chce zrobić to samo dla inteligentnych agentów. Platforma automatyzuje całą infrastrukturę – od autoskalowania po równoważenie obciążenia – skracając godziny kodowania do kilku kliknięć. To narzędzie, które może przyspieszyć rozwój tysięcy kolejnych projektów opartych na agentach.
Czy AI może znaleźć ci przyjaciółkę i mieć dobry gust?
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza w obszary, które dotąd wydawały się zarezerwowane dla ludzi – relacje i estetykę. RealRoots to dowód, że AI może walczyć z samotnością. Ich “inteligentna swatka” o imieniu Lisa przeprowadza wywiady z kobietami, a następnie organizuje spotkania, by połączyć je z kompatybilnymi przyjaciółkami. Pomysł może brzmieć nieco… performatywnie. W końcu podobne informacje można zebrać w ankiecie. Tyle że to działa. Firma w zeszłym miesiącu wygenerowała 782 000 dolarów przychodu od 9 000 płacących klientek. Najwyraźniej potrzeba autentycznych więzi jest warta każdych pieniędzy.
Z kolei Design Arena rozwiązuje problem nadmiaru, który sama stworzyła AI. Generatory potrafią wypluć tysiące projektów graficznych w kilka minut, ale jak ocenić, który jest dobry? Startup stworzył platformę, gdzie ludzie oceniają wygenerowane przez AI wizualizacje. Tworzy to pętlę sprzężenia zwrotnego, która uczy modele tworzenia lepszych, bardziej “ludzkich” projektów. Pomysł chwycił – klientami Design Arena są już duże laboratoria AI, które chcą trenować swoje modele na danych o ludzkich preferencjach.
Na tej fali płynie też Pingo AI, czyli korepetytor językowy, który nigdy nie śpi. Aplikacje w stylu Duolingo uczą słówek, ale nie dają kluczowego elementu – praktyki konwersacyjnej. Pingo to zmienia, pozwalając użytkownikom rozmawiać z AI, która wciela się w rolę native speakera. Efekty? Firma rośnie w tempie 70% miesięcznie i notuje 250 000 dolarów miesięcznego przychodu.
Od nastoletniego geniusza po pociski na drony
Portfolio YC Summer 2025 to także dowód na to, że technologia może rozwiązywać bardzo konkretne, a czasem śmiertelnie poważne problemy. Getasap Asia, firma założona przez 14-letniego wówczas Raghava Arorę, używa technologii do optymalizacji dostaw dla sklepów i restauracji w Azji Południowo-Wschodniej. Trzy lata później startup ma już miliony przychodów i inwestycję od General Catalyst, a jego wycena należała do najwyższych w całej grupie.
Niesamowitą historię pisze też 20-letni Pablo Hansen, założyciel Keystone. Jego “inżynier AI” samodzielnie znajduje i naprawia błędy w oprogramowaniu produkcyjnym. Hansen, który w zeszłym roku zdobył tytuł magistra w dziedzinie AI, odrzucił już siedmiocyfrową ofertę przejęcia. Równie imponująco radzi sobie Solva – ich AI automatyzuje roszczenia ubezpieczeniowe, od wypełniania dokumentów po zapobieganie wyłudzeniom. W zaledwie dziesięć tygodni od startu firma osiągnęła roczny powtarzalny przychód (ARR) na poziomie 245 000 dolarów.
Wisienką na torcie jest Perseus Defense. W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony tanich rojów dronów, amerykańska armia potrzebuje skutecznych i tanich rozwiązań obronnych. Perseus je tworzy – to miniaturowe pociski zaprojektowane do zestrzeliwania dronów za ułamek kosztów obecnych systemów. Startup został już zaproszony na demonstracje przez kilka gałęzi sił zbrojnych USA. To pokazuje, że Dolina Krzemowa coraz odważniej wkracza na tereny zarezerwowane dotąd dla gigantów zbrojeniowych.