Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Perplexity rzuca wyzwanie OpenAI! Nowe narzędzie za 200 dolarów miesięcznie ma zmienić wszystko

Perplexity pokazało agenta AI za 200$/msc, który sam wykonuje zadania. Ma 19 modeli, ale tuż przed startem firma odwołała jego oficjalne demo z powodu błędów.

W skrócie:

  • Perplexity Computer to nowy, agentowy system AI, który samodzielnie wykonuje złożone zadania, korzystając z 19 różnych modeli językowych i tworząc własnych subagentów.
  • Usługa jest dostępna wyłącznie w najdroższym abonamencie Perplexity Max za 200 dolarów miesięcznie i celuje w użytkowników biznesowych podejmujących kluczowe decyzje.
  • Firma odwołała demonstrację narzędzia dla prasy na kilka godzin przed wydarzeniem z powodu wykrytych w ostatniej chwili „wad w produkcie”.

W świecie AI, gdzie każdy chce być jak OpenAI, firma Perplexity postanowiła pójść własną, znacznie droższą ścieżką. W tym tygodniu subskrybenci najwyższego progu abonamentowego – za, bagatela, 200 dolarów miesięcznie – otrzymali dostęp do narzędzia, które brzmi jak spełnienie marzeń każdego menedżera. Perplexity Computer, bo tak nazywa się nowość, to w założeniu system, który „unifikuje wszystkie obecne zdolności AI”. To nie jest kolejna nakładka na wyszukiwarkę. To agent, który ma samodzielnie realizować skomplikowane procesy, od analizy danych finansowych po tworzenie gotowych wizualizacji i stron internetowych.

Jak działa Perplexity Computer (i ile to kosztuje)?

Wyobraźmy sobie asystenta, który nie tylko odpowiada na pytania, ale realnie wykonuje pracę. Perplexity Computer to właśnie taki cyfrowy agent, który operuje na 19 różnych modelach AI i potrafi samodzielnie tworzyć „subagenty” do rozwiązywania cząstkowych problemów. Potrzebujesz zebrać statystyki rynkowe, przeanalizować dane prawne i przedstawić je w formie interaktywnej strony internetowej? W teorii, to narzędzie zrobi to za ciebie. Wszystko działa w chmurze, co może oszczędzić mu problemów z bezpieczeństwem, z jakimi borykają się inne podobne rozwiązania, jak choćby OpenClaw. Cena jest jednak zaporowa – dostęp zarezerwowano dla użytkowników planu Perplexity Max, kosztującego 200 dolarów miesięcznie. To wyraźny sygnał, do kogo kierowany jest produkt.

Falstart, czyli dlaczego nie zobaczyliśmy dema?

Każda dobra historia potrzebuje niespodziewanego zwrotu akcji. W przypadku Perplexity Computer był on raczej bolesny. Firma zaprosiła dziennikarzy na spotkanie, na którym miała zaprezentować możliwości swojego nowego cuda. Pokaz miał być gwoździem programu, dowodem na to, że obietnice mają pokrycie w rzeczywistości. I wtedy stało się coś, czego boi się każdy startup. Na kilka godzin przed prezentacją firma odwołała demo, tłumacząc się „wadami znalezionymi w produkcie”. Trudno o lepszy dowód na to, jak skomplikowana i niestabilna jest jeszcze technologia agentów AI. To potknięcie, pomimo tego, że firma próbuje je bagatelizować, rzuca pewien cień na premierę.

Jaka jest nowa strategia Perplexity?

Incydent z odwołanym demo rzuca światło na szerszą zmianę w strategii firmy. Perplexity, które początkowo zyskało popularność jako inteligentniejsza alternatywa dla Google, najwyraźniej rezygnuje z masowego odbiorcy. Podczas spotkania z prasą menedżerowie firmy (którzy prosili o anonimowość) wprost stwierdzili, że celują w „niszową grupę użytkowników podejmujących decyzje wpływające na PKB”. To odważna deklaracja. W praktyce oznacza priorytet dla subskrypcji korporacyjnych i narzędzi do głębokiego researchu. „Nigdy nie słyszycie, jak mówimy o MAU (miesięczna liczba aktywnych użytkowników), ponieważ naszą misją nie jest zdobycie jak największej liczby użytkowników” – powiedział jeden z dyrektorów. To zupełne przeciwieństwo filozofii OpenAI, które chwali się 800 milionami użytkowników tygodniowo i właśnie testuje reklamy w ChatGPT. Perplexity z reklam zrezygnowało pod koniec ubiegłego roku, twierdząc, że podważa to zaufanie do odpowiedzi. Co prawda, trudno nie zauważyć, że ich baza użytkowników – liczona w dziesiątkach milionów – to kropla w morzu w porównaniu z konkurencją.

Jak Perplexity chce wygrać z gigantami?

Skoro nie liczy się liczba użytkowników, to co się liczy? Perplexity stawia wszystko na jedną kartę: orkiestrację modeli. Filozofia firmy jest prosta: „Przyszłość jest wielomodelowa”. Zamiast budować jeden, gigantyczny model, Perplexity chce być mistrzem w żonglowaniu najlepszymi dostępnymi narzędziami. Ich systemy potrafią automatycznie wybrać optymalny model do danego zadania. Do generowania obrazów najczęściej używany jest Gemini Flash, do programowania – Claude Sonnet 4.5, a do badań medycznych – GPT‑5.1. Firma rozwija też własny, zoptymalizowany pod AI interfejs wyszukiwania i nie jest już zależna od zewnętrznych indeksów sieci. Wszystko wskazuje na to, że Perplexity chce być nie tyle twórcą, co inteligentnym kuratorem technologii AI, oferującym dostęp do najlepszych rozwiązań w jednym, spójnym pakiecie. Czy rynek to kupi? Czas pokaże. Na razie firma zapowiada dalszy rozwój – przeglądarka Perplexity Comet trafi na iOS w przyszłym miesiącu, a na 11 marca w San Francisco zaplanowano konferencję dla deweloperów. Wygląda na to, że pomimo falstartu, maszyna dopiero się rozpędza.