Startup Humans&, założony przez byłych badaczy z Anthropic i xAI, zebrał 480 mln USD w rundzie zalążkowej. Inwestorami są m.in. Nvidia i Jeff Bezos.
W skrócie:
- Trzymiesięczny startup Humans& pozyskał 480 milionów dolarów finansowania zalążkowego przy wycenie 4,48 miliarda dolarów, co jest jednym z największych tego typu wyników w historii.
- W rundzie finansowania wzięli udział technologiczni giganci, w tym producent chipów Nvidia, założyciel Amazona Jeff Bezos oraz fundusze SV Angel i GV (dawniej Google Ventures).
- Zespół założycielski składa się z byłych czołowych badaczy i inżynierów z firm takich jak Anthropic, Google, xAI Elona Muska oraz naukowców ze Stanfordu.
Trzy miesiące. Tyle wystarczyło, by zbudować firmę, w którą najtęższe głowy i najgłębsze portfele Doliny Krzemowej postanowiły zainwestować blisko pół miliarda dolarów. Startup Humans&, bo o nim mowa, właśnie zamknął rundę zalążkową na kwotę 480 milionów dolarów, osiągając przy tym wycenę na poziomie 4,48 miliarda. To nie jest literówka. To liczby, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane dla dojrzałych jednorożców, a nie dla projektów, które ledwo zdążyły zaprojektować logo. Cała transakcja jest kolejnym dowodem na to, że w świecie AI trwa istna gorączka złota, a inwestorzy są gotowi płacić każdą cenę za bilet na pociąg do przyszłości.
Kto stoi za startupem wycenianym na 4,5 miliarda dolarów?
Pieniądze nie wzięły się znikąd. Humans& to podręcznikowy przykład startupu, w którym kapitał podąża za ludźmi. Jego siłą jest zespół – prawdziwa konstelacja gwiazd z najważniejszych laboratoriów AI na świecie. Za sterami stoi między innymi Andi Peng, była badaczka z Anthropic, która pracowała nad uczeniem ze wzmocnieniem dla modeli Claude 3.5. Obok niej znajdziemy Georgesa Harika, siódmego pracownika Google, który współtworzył pierwsze systemy reklamowe giganta. Skład uzupełniają Eric Zelikman i Yuchen He, duet z xAI, który pomagał w budowie chatbota Grok, oraz Noah Goodman, profesor psychologii i informatyki z Uniwersytetu Stanforda. To nie wszystko, bo dwudziestoosobowy zespół rekrutował się również z OpenAI, Mety i MIT. W branży technologicznej to odpowiednik zebrania drużyny marzeń.
Jak AI ma łączyć ludzi, a nie ich zastępować?
Filozofia Humans& jest prosta, a jednocześnie ambitna: sztuczna inteligencja powinna wzmacniać ludzi, a nie ich eliminować. Zamiast budować kolejne autonomiczne systemy, które wykonają pracę za nas, startup chce stworzyć oprogramowanie ułatwiające współpracę między ludźmi. Wyobraźmy sobie komunikator internetowy na sterydach, gdzie AI działa jako “tkanka łączna” wzmacniająca organizacje i społeczności. Cel ten wymaga, jak czytamy na stronie firmy, “przemyślenia na nowo, jak trenujemy modele na dużą skalę i jak ludzie wchodzą w interakcję z AI”. W praktyce oznacza to innowacje w takich dziedzinach jak uczenie ze wzmocnieniem z udziałem wielu agentów, pamięć systemów AI i głębsze rozumienie intencji użytkownika. Jednym z pomysłów jest nauczenie chatbotów, by aktywnie prosiły o informacje i przechowywały je do późniejszego wykorzystania, budując w ten sposób bardziej kontekstowe i użyteczne relacje.
Czy 480 milionów dolarów to nowa norma w świecie AI?
Pomimo tego, że kwota robi ogromne wrażenie, nie jest wcale odosobnionym przypadkiem. Obecny klimat inwestycyjny w sektorze AI przypomina szaleństwo. Największa runda zalążkowa w historii należy do Thinking Machines Lab, które w lipcu ubiegłego roku zebrało 2 miliardy dolarów przy wycenie 12 miliardów. Firmę tę również założyli weterani z OpenAI, Mety i Google. Co prawda, jak pokazują ostatnie miesiące – odejście połowy założycieli sugeruje, że gigantyczny kapitał nie gwarantuje natychmiastowego sukcesu. Inne przykłady? Unconventional AI z rundą 475 milionów dolarów czy Lila Sciences z finansowaniem w wysokości 200 milionów. Wszystko wskazuje na to, że inwestorzy prowadzą grę o bardzo wysoką stawkę, zakładając, że kolejna rewolucja technologiczna narodzi się właśnie w jednym z tych napakowanych gotówką i talentem startupów. Pytanie brzmi, ile z nich przetrwa próbę czasu, a ile okaże się jedynie kosztowną fatamorganą.