Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

OpenAI przejmuje kolejną firmę. To już dziewiąty raz w rok!

OpenAI znowu na zakupach. Gigant AI przejmuje zespół stojący za Convogo, platformą dla coachów. Produkt firmy zostanie zamknięty, a założyciele dołączą do OpenAI.

W skrócie:

  • OpenAI przejmuje zespół Convogo, startupu tworzącego oprogramowanie dla coachów biznesowych. Firma nie kupuje technologii, a jedynie zatrudnia kluczowych ludzi.
  • Produkt Convogo zostanie wygaszony. Trzech współzałożycieli – Matt Cooper, Evan Cater i Mike Gillett – dołączy do OpenAI, by pracować nad rozwojem chmury AI.
  • To już dziewiąta akwizycja OpenAI w ciągu ostatniego roku. Firma konsekwentnie stosuje strategię acqui-hire, czyli przejmowania talentów zamiast gotowych produktów.

OpenAI, niczym wytrawny kolekcjoner, dodaje kolejny skalp do swojej kolekcji. Tym razem pod młotek – a właściwie do portfela Sama Altmana – trafia zespół stojący za Convogo. To platforma, która miała zautomatyzować żmudną pracę coachów biznesowych i specjalistów HR. Miała, bo jej żywot właśnie dobiegł końca. Rzecznik OpenAI potwierdził, że firma nie jest zainteresowana technologią ani własnością intelektualną Convogo. Interesują ją wyłącznie mózgi, które za nią stały. To klasyczny przykład strategii znanej w Dolinie Krzemowej jako acqui-hire – przejęcie dla talentu.

Trzech współzałożycieli Convogo, Matt Cooper, Evan Cater i Mike Gillett, dołączy do OpenAI w ramach transakcji opartej w całości na akcjach. Ich nowe zadanie? Wspieranie rozwoju “chmurowych wysiłków AI” giganta. To kolejny dowód na to, że OpenAI nie szuka gotowych rozwiązań. Szuka ludzi, którzy potrafią je budować od zera. A historia Convogo pokazuje, że jego twórcy mają do tego smykałkę.

Skąd wziął się pomysł, który przyciągnął OpenAI?

Każdy wielki projekt ma swój mit założycielski. W przypadku Convogo jest on zaskakująco przyziemny i uroczy. Wszystko zaczęło się od pytania, które matka Matta Coopera, z zawodu coach wykonawczy, zadała synowi. Zastanawiała się, czy narzędzie AI mogłoby uwolnić ją od “katorgi pisania raportów”, aby mogła skupić się na tym, co kocha – pracy z ludźmi. Ten impuls przerodził się w “weekendowy hackathon”, a następnie w pełnoprawny biznes. Jak widać, czasem najlepsze pomysły rodzą się z potrzeby chwili, a nie z wielomiesięcznych analiz rynkowych.

Przez ostatnie dwa lata Convogo pomogło “tysiącom” coachów i nawiązało współpracę z czołowymi firmami zajmującymi się rozwojem przywództwa na świecie. W mailu informującym o przejęciu założyciele przyznali, że w trakcie pracy odkryli prawdziwy problem do rozwiązania. Nie jest nim stworzenie kolejnego modelu AI, lecz “przerzucenie mostu między tym, co jest możliwe po każdej premierze nowego modelu, a przełożeniem tego na realne wyniki w świecie biznesu”. I właśnie dlatego idą do OpenAI. Chcą budować te mosty od środka.

Dlaczego OpenAI woli ludzi od technologii?

Strategia OpenAI jest prosta, a zarazem bezwzględna. Zamiast integrować dziesiątki małych produktów, firma woli wchłonąć zespoły, które je stworzyły, i dać im nowe, większe zadania. To dziewiąte przejęcie w ciągu zaledwie roku. W niemal wszystkich przypadkach, jak z Roi, Context.ai czy Crossing Minds, kupiony produkt był zamykany, a jego twórcy zasilali szeregi OpenAI. Wyjątkami były firmy takie jak Sky (interfejs AI dla Maca) czy Statsig (firma testująca produkty), które zostały włączone do ekosystemu giganta.

Przejmując Convogo, OpenAI wysyła jasny komunikat: na obecnym etapie rozwoju AI liczy się nie tyle gotowe oprogramowanie, co talent zdolny do jego tworzenia i adaptacji. “Jesteśmy przekonani, że klucz do zasypania tej luki leży w przemyślanych, celowych doświadczeniach, takich jak te, które stworzyliśmy dla coachów w Convogo” – napisali założyciele w pożegnalnej wiadomości. OpenAI najwyraźniej się z nimi zgadza, widząc w nich ludzi, którzy potrafią przekuć surową moc AI w użyteczne narzędzia dla profesjonalistów.

Seryjny nabywca talentów. Kto będzie następny?

Polityka przejęć OpenAI pokazuje, że firma, podobnie jak jej najwięksi konkurenci, traktuje fuzje i przejęcia jako akcelerator talentu i zdolności. To znacznie szybsza droga niż organiczny wzrost i rekrutacja pojedynczych specjalistów. Kupując całe, zgrane zespoły, firma zyskuje nie tylko ich wiedzę, ale także dynamikę współpracy i unikalne spojrzenie na rozwiązywanie problemów. To inwestycja w kapitał ludzki, która ma się zwrócić w postaci innowacji w kluczowych obszarach, takich jak wspomniana “chmura AI”.

Jedynym znaczącym wyjątkiem od reguły “talent ponad produkt” pozostaje przejęcie firmy io Products, należącej do legendarnego projektanta Apple, Jony’ego Ive’a. Tamten projekt rozwija się niezależnie, a obie firmy współpracują nad stworzeniem tajemniczego urządzenia sprzętowego opartego na AI. Wszystkie inne przejęcia pokazują jednak, że OpenAI prowadzi bezlitosny drenaż mózgów z rynku startupów. Pozostaje tylko jedno pytanie: kto następny trafi na listę zakupów Sama Altmana?