Wyceniany na 29 mld dolarów Cursor, asystent kodowania AI, przejmuje startup Graphite. To strategiczny ruch, który łączy generowanie kodu z jego recenzowaniem.
W skrócie:
- Cursor, wyceniany na 29 mld dolarów, przejął Graphite – startup specjalizujący się w recenzowaniu kodu AI. To już trzecia akwizycja giganta w tym roku.
- Kwota transakcji jest niejawna, ale według Axios przekroczyła ostatnią wycenę Graphite, która wynosiła 290 milionów dolarów po rundzie finansowania Serii B.
- Połączenie sił ma przyspieszyć proces tworzenia oprogramowania, rozwiązując problem błędów w kodzie generowanym przez sztuczną inteligencję, z którym borykają się programiści.
Cursor, gigantyczny asystent kodowania AI, którego wycena w listopadzie sięgnęła 29 miliardów dolarów, nie zwalnia obrotów. Firma właśnie ogłosiła przejęcie Graphite, startupu tworzącego narzędzia do recenzowania i debugowania kodu pisanego przez sztuczną inteligencję. Warunki finansowe transakcji pozostają tajemnicą, ale portal Axios, znany z dobrych źródeł w Dolinie Krzemowej, donosi, że Cursor zapłacił “znacznie więcej” niż ostatnia wycena Graphite. A ta, ustalona zaledwie kilka miesięcy temu podczas rundy finansowania Serii B, opiewała na 290 milionów dolarów. Ktoś tu zrobił naprawdę dobry interes.
Dlaczego ten mariaż ma sens?
Ten ruch to coś znacznie więcej niż tylko pokaz siły finansowej. To strategiczne uderzenie w samo serce jednego z największych problemów współczesnego programowania. Kod generowany przez AI jest często dziurawy jak szwajcarski ser. Inżynierowie spędzają mnóstwo czasu na jego poprawianiu, co niweluje korzyści płynące z automatyzacji. Wprawdzie Cursor już oferował własne narzędzie do recenzji kodu – Bugbota – ale Graphite wnosi do tego ekosystemu coś unikalnego. Ich flagowa funkcja, tzw. “stacked pull request”, pozwala deweloperom pracować nad wieloma powiązanymi ze sobą zmianami jednocześnie, bez czekania na zatwierdzenie każdej z osobna. Połączenie pisania kodu przez AI z jego inteligentną weryfikacją ma skrócić drogę od pomysłu do działającego produktu. To proste. I genialne.
Kto jeszcze walczy o ten tort?
Rynek narzędzi do automatycznej inspekcji kodu, choć młody, jest już całkiem zatłoczony i wyceniany na setki milionów dolarów. Cursor i Graphite nie są tu sami. Na horyzoncie majaczy CodeRabbit, który we wrześniu został wyceniony na 550 milionów dolarów. Jest też mniejszy gracz, Greptile, który jesienią tego roku zamknął rundę finansowania Serii A na kwotę 25 milionów dolarów. Walka o portfele deweloperów i firm technologicznych trwa w najlepsze, a przejęcie Graphite przez Cursora to wyraźny sygnał, że gra toczy się o najwyższą stawkę – stworzenie kompleksowej platformy, która obejmie cały cykl życia oprogramowania.
Jak znajomości z uczelni przekładają się na miliony
Dolina Krzemowa uwielbia takie historie. Michael Truell, współzałożyciel i CEO Cursora, poznał założycieli Graphite – Merrilla Lutsky’ego, Grega Fostera i Tomasa Reimersa – na długo przed założeniem własnej firmy. Wszyscy byli członkami Neo Scholar, prestiżowego programu dla studentów prowadzonego przez fundusz venture capital Neo, należący do słynnego inwestora Ali Partoviego. Co więcej, Neo było jednym z pierwszych funduszy, które zainwestowały w Graphite na etapie zalążkowym. To nie koniec powiązań – obie firmy miały w gronie inwestorów takie tuzy jak Accel i Andreessen Horowitz (a16z). W tym świecie wszyscy się znają, a dobre relacje, jak widać, potrafią zaprocentować. I to dosłownie.
Cursor na zakupach, czyli apetyt rośnie w miarę jedzenia
To już trzecie przejęcie Cursora w ostatnim czasie, co pokazuje, że firma obrała agresywną strategię wzrostu. Zaledwie w zeszłym miesiącu Cursor wchłonął Growth by Design, firmę zajmującą się strategiami rekrutacyjnymi w branży technologicznej. Z kolei w lipcu zgarnął talenty ze startupu Koala, który rozwijał CRM napędzany przez AI. Ta transakcja, według danych PitchBook, została zamknięta przy wycenie 129 milionów dolarów. Cursor najwyraźniej buduje nie tylko narzędzie, ale cały ekosystem, który ma wspierać deweloperów na każdym kroku – od pisania kodu, przez jego weryfikację, aż po rekrutację nowych członków zespołu. To pokazuje, że firma myśli o dominacji w długiej perspektywie, a nie tylko o chwilowym sukcesie. A z portfelem wartym 29 miliardów dolarów, może sobie na takie zakupy pozwolić.