Szef Amazona, Andy Jassy, porównuje rewolucję AI do narodzin internetu. Według niego to fundamentalna zmiana, która dotknie każdą firmę i każdą branżę na świecie.
W skrócie:
- Andy Jassy twierdzi, że sztuczna inteligencja to największa technologiczna rewolucja od czasów powstania internetu i chmury obliczeniowej, która zmieni absolutnie wszystko.
- Amazon planuje wdrożyć generatywną AI na każdym poziomie swojej działalności – od personalizacji zakupów, przez logistykę, po rozwój usług chmurowych w AWS.
- Inwestycje w moc obliczeniową dla AI mają napędzać także inne ambitne projekty firmy, w tym te związane z eksploracją kosmosu w ramach Blue Origin.
Andy Jassy, człowiek, który przejął stery w Amazonie po Jeffie Bezosie, rzadko rzuca słowa na wiatr. Gdy więc w ostatnim wywiadzie stwierdził, że generatywna sztuczna inteligencja to „największa rzecz w technologii od czasów chmury, a może nawet od czasów internetu”, analitycy z Doliny Krzemowej na chwilę wstrzymali oddech. To nie jest typowa korporacyjna gadka. To deklaracja, która ustawia strategię jednego z największych gigantów technologicznych na świecie na najbliższą dekadę. Jassy nie mówi o nowym produkcie. Mówi o nowej warstwie rzeczywistości, która przeniknie wszystko, co robi Amazon – i, co ważniejsze, wszystko, co robią jego klienci.
Dla prezesa Amazona AI nie jest kolejną aplikacją czy funkcją, którą można dodać do sklepu. To fundamentalna zmiana technologiczna, podobna do tej, jaką było pojawienie się elektryczności. „Dotknie każdej pojedynczej firmy i odciśnie piętno na życiu każdego konsumenta” – podkreśla Jassy. I trudno odmówić mu racji, zwłaszcza gdy patrzy się na to z perspektywy firmy, która jednocześnie sprzedaje książki, zarządza największą chmurą obliczeniową na świecie (AWS) i wysyła ludzi w kosmos. W wizji Jassy’ego każdy z tych biznesów zostanie zbudowany na nowo na fundamencie AI.
Jak Amazon zamierza zarobić na tej rewolucji?
Pieniądze leżą tam, gdzie zawsze – w infrastrukturze. Amazon Web Services (AWS) od lat jest kurą znoszącą złote jaja, a teraz ma stać się głównym dostawcą mocy obliczeniowej dla rewolucji AI. Jassy nie ukrywa, że firma intensywnie inwestuje we własne chipy do uczenia maszynowego (Trainium) i wnioskowania (Inferentia), które mają być tańszą i wydajniejszą alternatywą dla dominujących na rynku rozwiązań Nvidii. To strategiczne posunięcie. Zamiast polegać na zewnętrznym dostawcy, Amazon buduje własną, pionowo zintegrowaną fabrykę AI. Oferuje firmom z całego świata nie tylko dostęp do modeli językowych (jak własny Titan czy modele od Anthropic), ale też całą maszynerię potrzebną do ich trenowania i uruchamiania.
Na dokładkę dochodzi transformacja flagowego biznesu, czyli e‑commerce. Jassy zapowiada, że dzięki generatywnej AI zakupy online staną się bardziej konwersacyjne i osobiste. Zamiast wpisywać w wyszukiwarkę „czerwone buty do biegania rozmiar 43”, zapytamy asystenta: „Szukam wygodnych butów na maraton w górach, mam szeroką stopę i budżet do 500 zł”. AI ma zrozumieć kontekst, przeanalizować recenzje i zaproponować idealny produkt. To samo dotyczy logistyki, gdzie algorytmy będą optymalizować trasy dostaw z precyzją, o jakiej ludzie mogliby tylko pomarzyć. Każdy element łańcucha dostaw, od magazynu po próg naszych drzwi, zostanie przeprojektowany przez sztuczną inteligencję.
Sztuczna inteligencja, kosmos i… co dalej?
W rozmowie pojawił się też wątek, który na pierwszy rzut oka wydaje się odległy – podróże kosmiczne. Jassy, mówiąc o Blue Origin, projekcie kosmicznym finansowanym przez Jeffa Bezosa, połączył go z rewolucją AI. Jak? Wszystko sprowadza się do danych i mocy obliczeniowej. Zaawansowane modele AI wymagają niewyobrażalnej ilości energii i infrastruktury. Równocześnie eksploracja kosmosu – od telekomunikacji satelitarnej (projekt Kuiper) po analizę danych z teleskopów – również opiera się na potężnych systemach obliczeniowych. W tej układance AI staje się mózgiem operacji, a kosmos nowym polem do jego zastosowania.
Wszystko wskazuje na to, że Amazon nie traktuje AI jako oddzielnego projektu. To nowa filozofia działania, która ma scementować wszystkie, nawet najbardziej odległe, części imperium Bezosa. Od rekomendacji filmów na Prime Video, przez inteligentne odpowiedzi Alexy, aż po zarządzanie flotą satelitów na orbicie. Wizja Jassy’ego jest odważna i totalna. Nie chodzi o to, by dodać AI do istniejących produktów. Chodzi o to, by wszystkie produkty zbudować od zera na jej silniku. Jeśli ma rację, to nie patrzymy na kolejny trend technologiczny, ale na początek zupełnie nowej ery. A Amazon, co nie powinno nikogo dziwić, zamierza być na niej głównym architektem.