Uniwersytet DePaul w Chicago powołuje specjalny komitet, by stworzyć kompleksowy plan dla AI. Celem jest etyka, nowe programy nauczania i przygotowanie studentów.
W skrócie:
- Komitet Doradczy ds. AI na Uniwersytecie DePaul opracuje uczelniany plan regulujący sztuczną inteligencję. Prace ruszą w październiku, a rekomendacje mają być gotowe wiosną.
- W skład grupy wejdą przedstawiciele wykładowców, personelu i studentów, by zapewnić transparentność i uwzględnić głos całej społeczności akademickiej.
- Inicjatywa ma na celu stworzenie etycznych wytycznych, aktualizację programów nauczania i podniesienie kompetencji cyfrowych studentów w zakresie AI.
Podczas gdy jedne uczelnie w panice blokują dostęp do narzędzi generatywnych, a inne udają, że problem nie istnieje, Uniwersytet DePaul w Chicago idzie pod prąd. Amerykańska instytucja ogłosiła powołanie specjalnego Komitetu Doradczego ds. Sztucznej Inteligencji, którego zadaniem będzie stworzenie pierwszego tak kompleksowego planu dla AI w akademickim świecie. To nie jest kolejna nudna procedura. To próba napisania swoistej konstytucji dla technologii, która zmienia zasady gry w edukacji, biznesie i całym naszym życiu. Projekt, ogłoszony przez panią rektor Salmę Ghanem, ma jeden, ambitny cel: przygotować studentów na przyszłość, w której AI nie jest opcją, a fundamentem.
Kto pociąga za sznurki w tej rewolucji?
Na czele inicjatywy stanął John Shanahan, profesor anglistyki i zastępca rektora ds. sukcesu studentów i akredytacji. To ciekawy wybór – humanista, który ma zapanować nad technologicznym żywiołem. Shanahan podkreśla, że nie chodzi o narzucanie rozwiązań z góry. Komitet będzie tyglem, w którym spotkają się przedstawiciele różnych wydziałów: od systemów informacyjnych, przez bibliotekę, Centrum Nauczania i Uczenia się, aż po prestiżowy Instytut AI. Co jednak najważniejsze, w jego skład wejdą również przedstawiciele Rady Wydziałowej, Rady Pracowników i, co kluczowe, samorządu studenckiego. “Chodzi o to, by zebrać ludzi z grona wykładowców, personelu i studentów. Kiedy rozmawiają razem, możemy wspólnie ustalić, jakie są najlepsze, transparentne procesy” – mówi Shanahan. To podejście, które mogłoby zawstydzić niejedną korporację.
Jak ma wyglądać mapa drogowa dla sztucznej inteligencji?
Plan jest konkretny i rozpisany w czasie. Pierwsze spotkanie komitetu zaplanowano na październik. Zimą rozpocznie się zbieranie danych i analiza najlepszych praktyk z innych uczelni. Wiosną światło dzienne mają ujrzeć gotowe rekomendacje, propozycje aktualizacji obecnych regulaminów, a być może nawet zarysy zupełnie nowych programów nauczania. To nie będzie praca za zamkniętymi drzwiami. Shanahan zapowiada otwarte sesje z moderatorami, podczas których każdy członek społeczności akademickiej będzie mógł podzielić się swoimi obawami i pomysłami. Planowane są również spotkania w formacie “ask me anything”, gdzie eksperci odpowiedzą na najtrudniejsze pytania. “Chcemy wypracować właściwe podejście do AI dla naszych studentów i właśnie po to jest ten komitet” – kwituje lider projektu.
“Studenci już tego używają”. Dlaczego uniwersytet nie chowa głowy w piasek?
Uczelnia zdaje sobie sprawę z czegoś, co dla wielu wciąż jest niewygodną prawdą. Bamshad Mobasher, dyrektor Instytutu AI DePaul, mówi wprost: “Studenci używają tych narzędzi”. Ignorowanie tego faktu byłoby nie tylko naiwne, ale i szkodliwe. Dlatego dla komitetu kluczowe jest zrozumienie, kto, jak i w jakim celu korzysta z AI. James Moore, dyrektor ds. nauczania online w Driehaus College of Business, dodaje, że rolą uniwersytetu jest dostarczenie narzędzi do etycznego i świadomego korzystania z technologii. “Studenci kończący uczelnię, niezależnie od kierunku, muszą mieć praktyczne doświadczenie z AI, ponieważ tego oczekują od nas nasi interesariusze, nasi pracodawcy” – tłumaczy. Przykładem jest inicjatywa “AI@Driehaus”, w ramach której wydział biznesu już teraz wplata zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją w podstawę programową. To nie jest nagłe przebudzenie. To efekt długofalowych działań, które teraz zyskują oficjalną, ogólnouczelnianą rangę.
Więcej niż tylko ChatGPT. Etyka w centrum uwagi.
Komitet DePaul nie zamierza skupiać się wyłącznie na tym, czy studenci mogą używać ChatGPT do pisania esejów. To byłoby trywializowanie problemu. Moore zwraca uwagę na znacznie głębsze wyzwania: “Problem z generatywną AI to dokładność. Mamy halucynacje, mamy stronniczość, mamy kwestie etyczne”. Dlatego celem nadrzędnym jest stworzenie uniwersalnych, jasnych ram etycznych, które pozwolą nawigować w tym skomplikowanym krajobrazie. Bamshad Mobasher ma nadzieję, że praca komitetu zaowocuje “użytecznymi wytycznymi i zasobami dla wykładowców, personelu i studentów, aby mogli poruszać się po tym naprawdę złożonym labiryncie narzędzi i różnych zastosowań”. To sygnał, że DePaul traktuje AI nie jako ciekawostkę technologiczną, ale jako fundamentalne zjawisko, które wymaga głębokiej, interdyscyplinarnej refleksji. I być może właśnie wyznacza standard, za którym wkrótce podążą inni.