Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Opendoor vs Upstart: Kto zdominuje rynek AI? Wzrost o 1400% to nie wszystko

Akcje Opendoor poszybowały o 1400%, ale analitycy wskazują na innego faworyta. Upstart, fintech z innowacyjnym AI, rośnie w siłę. Który model biznesowy wygra?

W skrócie:

  • Giełdowy rajd Opendoor, firmy zajmującej się „iBuyingiem”, przyniósł inwestorom ponad 1000% zwrotu w trzy miesiące, napędzany m.in. zmianami w zarządzie.
  • Upstart Holdings, wykorzystujący AI do oceny zdolności kredytowej, notuje 102% wzrostu przychodów i jest rentowny, udowadniając skuteczność swojego modelu w trudnych warunkach.
  • Analitycy kwestionują skalowalność biznesu Opendoor, podczas gdy model Upstart oparty na AI już dowiódł swojej wartości, co czyni go faworytem w dłuższej perspektywie.

Na giełdzie czasem wystarczy iskra – jedno nazwisko, jedna plotka, jedna brawurowa teza rzucona przez wpływowego menedżera funduszu hedgingowego. W przypadku Opendoor Technologies (NASDAQ: OPEN), firmy zajmującej się internetowym obrotem nieruchomościami, ta iskra zamieniła się w pożar. W zaledwie trzy miesiące akcje spółki wystrzeliły o niewiarygodne 1400%, zmieniając kurs z poziomu bliskiego delistacji na obiekt pożądania inwestorów. To giełdowe szaleństwo w czystej postaci.

Katalizatorem okazało się porównanie do Carvany, która po niemal bankructwie odrodziła się niczym feniks z popiołów. Potem poszło już z górki: nowy prezes, Kaz Nejatian, ściągnięty prosto ze stanowiska dyrektora operacyjnego w Shopify. Do tego powrót do zarządu założycieli, Keitha RaboisaErica Wu, którzy na przywitanie dorzucili do kasy firmy 40 milionów dolarów. Brzmi jak scenariusz na hollywoodzki hit o wielkim powrocie. Jest tylko jeden, malutki problem. Biznesowo nic się tak naprawdę nie zmieniło.

Dlaczego giełdowy cud może okazać się iluzją?

Model biznesowy Opendoor, znany jako „iBuying”, jest prosty w założeniach i piekielnie trudny w realizacji. Firma kupuje domy, dokonuje drobnych remontów i sprzedaje je z zyskiem. Problem w tym, że jest to biznes ekstremalnie wrażliwy na wahania na rynku nieruchomości i stopy procentowe. A historia pokazuje, że jest też trudny do skalowania w sposób rentowny. Warto pamiętać, że z tej samej piaskownicy, po poniesieniu gigantycznych strat, zabrały swoje zabawki takie tuzy jak Zillow GroupRedfin.

Opendoor nigdy nie zaraportował rocznego zysku, a prognozy na bieżący kwartał przewidują spadek przychodów. Entuzjazm inwestorów napędza więc nie twarda rzeczywistość, lecz nadzieja na obniżki stóp procentowych i wiara w charyzmę nowego kierownictwa. To fundamenty równie solidne, co domek z kart na wietrze.

Kto czai się w cieniu giganta? Poznajcie Upstart.

Tymczasem, gdy wszystkie oczy zwrócone są na Opendoor, w tym samym segmencie rynku rośnie w siłę inny gracz – Upstart Holdings (NASDAQ: UPST). Firma, która również zadebiutowała na giełdzie w 2020 roku i przeszła podobną drogę od euforii do zwątpienia, obrała zupełnie inną strategię. Zamiast handlować fizycznymi aktywami, Upstart handluje informacją.

Jej rdzeniem jest platforma AI, która analizuje wnioski kredytowe. Firma twierdzi, że jej algorytmy oceniają ryzyko znacznie skuteczniej niż tradycyjna ocena FICO. Po wygenerowaniu pożyczki Upstart sprzedaje ją jednemu ze swoich partnerów finansowych, nie obciążając własnego bilansu. To model oparty na technologii i danych, nie na cegle i zaprawie murarskiej. I co najważniejsze – on działa. Nawet teraz, w środowisku wysokich stóp procentowych.

Jak liczby demaskują prawdziwego faworyta?

Porównanie wyników finansowych obu firm jest miażdżące. W drugim kwartale przychody Upstart wzrosły o 102% do 257 milionów dolarów. Co więcej, firma jest rentowna – zanotowała 5,6 miliona dolarów zysku netto (GAAP), a w całym roku prognozuje 35 milionów. W tym samym czasie Opendoor walczy o przetrwanie.

Upstart nie stoi w miejscu. Zaczynał od pożyczek konsumenckich, ale dynamicznie wchodzi na rynek kredytów samochodowych i hipotecznych. W tym ostatnim – mateczniku Opendoor – wolumen udzielonych przez Upstart kredytów wzrósł w drugim kwartale o blisko 800% do 68 milionów dolarów. To wciąż niewielka część biznesu, ale pokazuje kierunek i potencjał.

Co najciekawsze, po ostatnich wzrostach wyceny obu firm są bardzo zbliżone – Opendoor jest wart około 6,7 miliarda dolarów, a Upstart 6,1 miliarda. Rynek zdaje się wyceniać mglistą obietnicę Opendoor niemal tak samo wysoko, jak sprawdzony i rentowny model technologiczny Upstart. To anomalia, która nie może trwać wiecznie.

Model AI kontra flipowanie domów – co ma większy sens?

Ostatecznie sprowadza się to do fundamentalnego pytania o model biznesowy. Sukces Opendoor jest zakładnikiem koniunktury na rynku nieruchomości. Wystarczy jeden kryzys, by cały misterny plan legł w gruzach. Z kolei Upstart udowodnił, że jego sztuczna inteligencja potrafi generować zyski nawet w niesprzyjającym otoczeniu makroekonomicznym.

Podczas gdy nagłówki krzyczą o spektakularnym rajdzie Opendoor, inteligentni inwestorzy patrzą na fundamenty. A te wskazują, że w perspektywie najbliższych trzech lat to właśnie Upstart, ze swoim skalowalnym i opartym na AI modelem, ma znacznie większe szanse na stabilny wzrost. Hype przemija. Dobry biznes zostaje.