Skip to content Skip to footer

Rewolucja w Netflix. Pierwszy serial stworzony z pomocą AI

Polowanie na rekordy w branży filmowej nabiera nowego wymiaru. Netflix oficjalnie potwierdził, że w produkcji swojego najnowszego serialu „The Eternaut” wykorzystał generatywną sztuczną inteligencję do stworzenia zaawansowanych efektów specjalnych. Dzięki AI scena zawalenia się budynku w Buenos Aires powstała dziesięć razy szybciej, niż zakładałyby to klasyczne narzędzia VFX. Koszty? „Po prostu nieosiągalne bez tej technologii” – przyznał dyrektor Netflixa, Ted Sarandos.

W skrócie

  • Netflix wykorzystał generatywną AI do stworzenia sceny zawalenia się budynku w serialu „The Eternaut”, co pozwoliło radykalnie przyspieszyć i potanić produkcję.
  • Według Netflixa, tradycyjne efekty specjalne byłyby zbyt drogie i czasochłonne dla serialu o takim budżecie.
  • Eksperci branżowi przewidują, że to początek szerszej rewolucji – studia filmowe na całym świecie już testują podobne technologie.

Netflix, AI i pierwszy przełom na ekranie

To nie zapowiedź science fiction, a realna zmiana: generatywna sztuczna inteligencja właśnie zadebiutowała w roli głównego twórcy efektów specjalnych w oryginalnym serialu Netflixa. „The Eternaut” nie byłby możliwy w tej formie bez AI. Ted Sarandos, szef Netflixa, nie pozostawia złudzeń: „Ta sekwencja to pierwszy w historii platformy efekt, który w całości powstał dzięki sztucznej inteligencji i został pokazany widzom w gotowym serialu”.

Sekwencja z zawaleniem się budynku w Buenos Aires – najdroższa i najbardziej widowiskowa w całym projekcie – miała powstać nawet dziesięć razy wolniej i pochłonąć budżet nieosiągalny dla telewizyjnej produkcji. AI nie tylko przyspieszyło montaż, ale przede wszystkim obniżyło koszt realizacji.

Nowa fala – entuzjazm i kontrowersje

Hollywood już od miesięcy żyje tematem sztucznej inteligencji. Strajki scenarzystów i aktorów w 2023 roku w dużej mierze kręciły się wokół przyszłości AI w produkcji filmowej. Narzędzia takie jak Sora od OpenAI pokazują, że do stworzenia efektownej sekwencji wystarczy dziś dobre polecenie tekstowe, a nie armia grafików komputerowych. Z jednej strony – podziw dla tempa i jakości. Z drugiej – obawy o przyszłość tysięcy miejsc pracy.

Davier Yoon, współzałożyciel studia CraveFX, komentuje na łamach BBC: „To kwestia czasu. AI pozwoli nawet małym studiom osiągać efekty, o jakich kiedyś mogli marzyć tylko giganci”. Z kolei Ted Sarandos przyznaje, że twórcy serialu byli zachwyceni efektem, choć nie wszyscy w Hollywood podzielają ten entuzjazm.

Przyszłość branży – rewolucja czy ryzyko?

Użycie AI w produkcji „The Eternaut” nie zakończy dyskusji o przyszłości branży – raczej ją rozpocznie. Technologia już teraz obniża próg wejścia na rynek i pozwala realizować śmiałe wizje nawet przy umiarkowanych budżetach. Jednocześnie coraz mocniej słychać głosy krytyków: sztuczna inteligencja korzysta z pracy innych, czasem bez zgody, a ekspansja automatyzacji może pozbawić pracy całe rzesze filmowców.

Jedno nie podlega dziś dyskusji: Netflix otworzył nową erę efektów specjalnych – i nie zamierza się zatrzymywać.