OpenAI i indyjski gigant IT Infosys łączą siły. Narzędzia twórców ChataGPT trafią na platformę Topaz AI, by pomóc klientom korporacyjnym w automatyzacji pracy.
W skrócie:
- OpenAI zintegruje swoje narzędzia, w tym asystenta kodowania Codex, z platformą Topaz AI należącą do indyjskiego giganta technologicznego Infosys.
- Celem współpracy jest modernizacja procesów IT u klientów korporacyjnych, w tym rozwój oprogramowania, automatyzacja i wdrażanie systemów AI na dużą skalę.
- Umowa jest częścią szerszej strategii OpenAI, która zakłada ekspansję na rynek enterprise poprzez partnerstwa z globalnymi dostawcami usług IT, takimi jak Accenture czy PwC.
Gdy na ringu spotyka się dwóch gigantów, kurz nie opada przez tygodnie. Tym razem w jednym narożniku stanęło OpenAI, rewolucjonista z Doliny Krzemowej, a w drugim Infosys – indyjski kolos outsourcingu IT, którego macki sięgają ponad 60 krajów. Ogłosili strategiczne partnerstwo. A mówiąc prościej, dogadali się, jak wspólnie zarabiać na rewolucji AI. Ten sojusz to coś więcej niż tylko biznesowa umowa. To sygnał, że dotychczasowy porządek w świecie technologii właśnie przechodzi do historii. I nie wszyscy wyjdą z tej zmiany bez szwanku.
Sojusz tytanów czy małżeństwo z rozsądku?
Na papierze wszystko wygląda imponująco. OpenAI dostarczy swoją technologiczną artylerię – w tym potężnego asystenta kodowania Codex – którą Infosys zintegruje ze swoją autorską platformą Topaz AI. Cel? Pomóc globalnym korporacjom, czyli klientom Infosys, zmodernizować ich skostniałe działy IT, zautomatyzować powtarzalne procesy i wreszcie wdrożyć sztuczną inteligencję na skalę, która robi różnicę. Koniec z firmowymi prezentacjami i projektami pilotażowymi. Czas na prawdziwe wdrożenia. Jak to ujęli przedstawiciele obu firm, chodzi o “pomoc przedsiębiorstwom w przejściu od etapu eksperymentów do wdrożeń na wielką skalę”.
Pomimo tego trudno nie dostrzec w tym ruchu nuty desperacji. Zwłaszcza po stronie Infosys. Indyjskie firmy IT, przez dekady budujące potęgę na taniej sile roboczej, znalazły się pod ogromną presją. Z jednej strony spowolnienie gospodarcze sprawia, że klienci tną wydatki, a z drugiej – generatywna AI grozi, że zautomatyzuje znaczną część pracy, która do tej pory była zlecana do Indii. Akcje Infosys spadły w tym roku o ponad 22%, a inwestorzy nerwowo zerkają w przyszłość, zastanawiając się, czy model outsourcingu w ogóle przetrwa. Dla Infosys ta umowa to nie tylko szansa, ale wręcz konieczność. Adaptuj się albo zgiń.
Jak OpenAI buduje swoje imperium w korporacjach?
Dla OpenAI to z kolei genialne posunięcie dystrybucyjne. Zamiast budować od zera własne kanały sprzedaży do największych firm świata, Sam Altman i jego zespół idą na skróty. Wykorzystują globalną sieć kontaktów i siły wdrożeniowe takich partnerów jak Infosys. To nie jest odosobniony przypadek. Wcześniej OpenAI nawiązało podobną współpracę z HCLTech, a Infosys – co pokazuje, jak płynny jest ten rynek – ma również umowę z głównym rywalem OpenAI, firmą Anthropic.
Wszystko to wpisuje się w nową, agresywną strategię ekspansji na rynek korporacyjny. Niedawno ogłoszony program Codex Labs to nic innego jak próba zbudowania elitarnej sieci dystrybutorów technologii OpenAI. Na liście partnerów znaleźli się najwięksi gracze na rynku usług IT: Accenture, Capgemini, CGI, Cognizant, PwC i Tata Consultancy Services. OpenAI nie chce już być tylko laboratorium badawczym. Chce być fabryką, która dostarcza narzędzia zmieniające światowy biznes. A mając po swojej stronie armię konsultantów i wdrożeniowców, cel ten staje się znacznie bardziej realny. Zwłaszcza gdy sam Codex ma już ponad 4 miliony aktywnych użytkowników tygodniowo.
Czy AI to gwóźdź do trumny indyjskiego outsourcingu?
Przez lata model biznesowy indyjskich firm IT był prosty – oferować usługi programistyczne, testowe i utrzymaniowe taniej niż konkurencja na Zachodzie. Teraz ten model jest śmiertelnie zagrożony. Narzędzia AI potrafią pisać kod, modernizować stare systemy i automatyzować zadania DevOps znacznie szybciej i taniej niż armia programistów. Dlatego partnerstwo z OpenAI to dla Infosys próba redefinicji. Zamiast sprzedawać godziny pracy swoich ludzi, firma chce sprzedawać dostęp do najnowocześniejszej technologii i know-how, jak ją skutecznie wdrożyć. To jedyna droga, by zachować marże i pozycję na rynku.
Firma zresztą już od jakiegoś czasu próbuje budować kompetencje w obszarze AI. W samym kwartale grudniowym usługi związane ze sztuczną inteligencją wygenerowały dla Infosys przychód rzędu 25 miliardów rupii (około 267 milionów dolarów), co stanowiło już 5,5% całkowitych przychodów. Umowa z OpenAI ma ten proces tylko przyspieszyć. Szczegółów finansowych transakcji nie ujawniono, co tylko podsyca spekulacje. Jedno jest pewne – stary świat outsourcingu odchodzi w zapomnienie. Na jego gruzach rodzi się nowy porządek, w którym to nie liczba pracowników, a dostęp do najpotężniejszych modeli AI będzie decydował o zwycięstwie.