Nvidia znowu to zrobiła. Nowy DLSS 4.5 z generatorem klatek 6x potrafi stworzyć pięć klatek obrazu z jednej. To pięciokrotny skok płynności w grach.
W skrócie:
- Nvidia wprowadza w DLSS 4.5 funkcję MFG 6x, która generuje pięć klatek wspomaganych AI na każdą jedną, renderowaną przez kartę graficzną.
- Technologia opiera się na modelu Transformer drugiej generacji, co pozwala na pięciokrotne zwiększenie liczby klatek na sekundę przy minimalnym wzroście opóźnień.
- Nowością jest też dynamiczne generowanie klatek, które inteligentnie dostosowuje mnożnik, aby zrównoważyć płynność, jakość obrazu i responsywność.
Nvidia właśnie pociągnęła za wajchę, która może na zawsze zmienić nasze postrzeganie płynności w grach wideo. Firma udostępniła aktualizację DLSS 4.5, a jej główna gwiazda – generator klatek (MFG) w wersji 6x – brzmi jak czysta fantastyka naukowa. Dotychczasowe rozwiązanie, które na każdą klatkę renderowaną przez GPU dokładało trzy sztuczne, wydawało się imponujące. Teraz Nvidia idzie o krok dalej. O kilka kroków. Nowa technologia generuje aż pięć dodatkowych klatek, co oznacza, że z jednej prawdziwej klatki obrazu dostajemy łącznie sześć. To nie jest ewolucja. To rewolucja w małej, ale niezwykle istotnej skali.
Jeśli twoja potężna karta graficzna z serii GeForce RTX 50 wyświetla stabilne 60 klatek na sekundę, po aktywacji DLSS 4.5 na liczniku zobaczysz… 360 FPS. Oczywiście, by dostrzec tę magię, potrzebujesz monitora o odpowiednio wysokiej częstotliwości odświeżania, ale sama skala skoku wydajności pobudza wyobraźnię. To już nie jest tylko podkręcanie zegarów czy optymalizacja sterowników. To czysta alchemia obliczeniowa, w której sztuczna inteligencja staje się współtwórcą obrazu.
Jak Nvidia pięciokrotnie przyspiesza gry? Magia transformera drugiej generacji
Sercem tej innowacji jest model Transformer drugiej generacji. Tak, to architektura podobna do tej, która napędza najbardziej zaawansowane modele językowe, takie jak ChatGPT. W tym przypadku AI nie układa jednak słów w zdania, ale piksele w klatki animacji. Analizuje dane z poprzednich klatek oraz wektory ruchu, a następnie “przewiduje”, jak powinny wyglądać obrazy pośrednie. I robi to z porażającą skutecznością. Poprzednia wersja (MFG 4x) była dobra, ale 6x to już zupełnie inna liga.
Nvidia zapewnia, że aktywacja nowego trybu nie wpływa znacząco na responsywność w porównaniu do generowania trzech klatek. Pomimo tego trzeba pamiętać, że każda wygenerowana klatka to dodatkowe, choćby minimalne opóźnienie (input lag). Właśnie dlatego w dynamicznych grach e‑sportowych, gdzie liczy się każda milisekunda reakcji, zawodowcy wciąż będą preferować obraz renderowany natywnie. Ale dla graczy, którzy cenią sobie przede wszystkim absolutną płynność w kampaniach dla jednego gracza – to prawdziwy przełom. Pakiet jest już dostępny w aplikacji Nvidia App (wersja beta), a wsparcie znajdziemy w ponad 20 tytułach, w tym w Where Wind Meet czy War Thunder.
“Automatyczna skrzynia biegów” dla twojej karty graficznej
DLSS 4.5 to jednak coś więcej niż tylko brutalne mnożenie klatek. Drugą kluczową nowością jest dynamiczne generowanie klatek. Nvidia określa tę funkcję mianem “automatycznej skrzyni biegów dla procesora graficznego” i to porównanie jest wyjątkowo trafne. System w czasie rzeczywistym analizuje, co dzieje się na ekranie oraz jakie są aktualne możliwości GPU.
Jeśli karta graficzna jest w stanie wyrenderować więcej natywnych klatek, bo scena jest mniej wymagająca, funkcja automatycznie zmniejszy mnożnik generowania. Zamiast tworzyć pięć sztucznych klatek, stworzy na przykład dwie albo trzy. Gdy natomiast na ekranie rozpęta się piekło efektów specjalnych, a wydajność spadnie, system płynnie wróci do maksymalnego wsparcia AI. Celem jest znalezienie złotego środka – “idealnej równowagi między liczbą klatek na sekundę, jakością obrazu i responsywnością”. To inteligentne zarządzanie mocą, które pokazuje, że AI w gamingu to nie tylko wydajność, ale i finezja.
Co dalej? DLSS 5 i przyszłość renderowania w czasie rzeczywistym
Wprowadzenie DLSS 4.5 to, jak twierdzi sama Nvidia, “ostatnia prosta przed pojawieniem się DLSS 5”. Trudno nie zadać sobie pytania, co przyniesie kolejna generacja. Czy AI zacznie generować nie tylko klatki, ale całe obiekty, tekstury, a może nawet fragmenty świata gry w czasie rzeczywistym? Wchodzimy w erę, w której karta graficzna to nie tylko potężny kalkulator, ale przede wszystkim wyspecjalizowany procesor neuronowy. Moc obliczeniowa przestaje być jedynym wyznacznikiem. Liczy się to, jak sprytnie potrafimy ją wykorzystać. A Nvidia właśnie pokazała, że w tej dziedzinie wciąż ma kilka asów w rękawie.