Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Microsoft i Nvidia warte 6 bilionów dolarów? Miliarder z Wall Street ujawnił swoją prognozę

Miliarder i szef funduszu Coatue Management, Philippe Laffont, prognozuje, że do 2030 roku Microsoft i Nvidia osiągną wycenę bliską 6 bilionów dolarów każda.

W skrócie:

  • Philippe Laffont z Coatue Management przewiduje, że do 2030 roku Microsoft osiągnie wartość 5,7 bln USD, a Nvidia 5,6 bln USD, inwestując w nie ponad 10% swojego portfela.
  • Siłą Microsoftu jest oprogramowanie dla firm i chmura Azure, gdzie Copilot i Azure AI Foundry napędzają wzrost, co potwierdzają wyniki finansowe za ostatni kwartał.
  • Nvidia utrzymuje ponad 80% udziału w rynku akceleratorów AI dzięki platformie CUDA, którą analitycy określają jako „niezdobytą twierdzę” chroniącą przed konkurencją.

Na Wall Street szeptano o tym od dawna, ale teraz ktoś odważył się to powiedzieć na głos i podbić stawkę. I nie jest to byle kto. Philippe Laffont, miliarder stojący na czele funduszu hedgingowego Coatue Management, publicznie namaścił dwóch królów nadchodzącej dekady. Jego zdaniem do 2030 roku zarówno Microsoft, jak i Nvidia mają szansę zbliżyć się do astronomicznej wyceny 6 bilionów dolarów. Każda z osobna. To prognoza, która jednym wydaje się szaleństwem, a innym – nieuniknioną konsekwencją rewolucji AI. Laffont nie jest teoretykiem. W akcje obu gigantów zainwestował już ponad 10% ze swojego wartego 36 miliardów dolarów portfela. On po prostu wie, gdzie płyną pieniądze.

Jak Microsoft zamierza podwoić swoją wartość?

Wyceniany obecnie na 3,7 biliona dolarów Microsoft musiałby urosnąć o ponad 50%, by spełnić prognozę Laffonta. Zadanie wydaje się karkołomne, ale Satya Nadella, CEO firmy, ma w ręku wszystkie asy. Koncern z Redmond po mistrzowsku wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku oprogramowania dla firm i w chmurze obliczeniowej, by monetyzować sztuczną inteligencję. Narzędzia z rodziny Copilot, które automatyzują pracę w pakietach Microsoft 365 czy Dynamics 365, przekroczyły już barierę 100 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie. Sam Nadella przyznaje, że „klienci adaptują Microsoft 365 Copilot szybciej niż jakikolwiek inny produkt w historii firmy”. To samonapędzająca się maszyna – popularność Copilota zwiększa zainteresowanie platformą Copilot Studio, która pozwala firmom tworzyć własnych agentów AI na podstawie wewnętrznych danych.

A to dopiero początek. W segmencie chmurowym Microsoft rozdaje karty za pomocą Azure AI Foundry – pakietu gotowych modeli i narzędzi do tworzenia i zarządzania aplikacjami AI. Według Nadelli korzysta z niego już 80% firm z listy Fortune 500. Wyniki finansowe tylko to potwierdzają. W ostatnim kwartale przychody firmy wzrosły o 18% do 76 miliardów dolarów, napędzane głównie przez usługi chmurowe. Analitycy z Wall Street prognozują, że zyski Microsoftu będą rosły w tempie 12% rocznie. To konserwatywne szacunki. Biorąc pod uwagę, że rynek oprogramowania dla firm ma rosnąć o 12% rocznie, a wydatki na chmurę o 20% rocznie, realny wzrost zysków Microsoftu może być znacznie wyższy. Nawet jeśli obecny wskaźnik ceny do zysku na poziomie 37 wydaje się wysoki, droga do 5,7 biliona dolarów nie wygląda już jak fantazja.

Dlaczego Nvidia jest nie do zatrzymania?

W przypadku Nvidii sytuacja jest jeszcze ciekawsza. Firma kontroluje ponad 80% rynku procesorów graficznych (GPU) dla centrów danych, które stały się paliwem dla rewolucji AI. Konkurencja w postaci Amazona, Google czy nawet Microsoftu próbuje tworzyć własne, dedykowane czipy (ASIC), ale analitycy z Morgan Stanley studzą emocje – ich zdaniem Nvidia utrzyma swoją dominację przez lata. Dlaczego? Odpowiedź ma cztery litery: CUDA.

Platforma programistyczna CUDA, rozwijana przez Nvidię od niemal dwóch dekad, to coś, czego nie da się skopiować z dnia na dzień. To potężny ekosystem bibliotek, gotowych modeli i frameworków, z którego korzystają deweloperzy na całym świecie. Beth Kindig, analityczka z I/O Fund, nazywa to wprost: „niezdobyta twierdza”. Stworzenie własnego czipu to jedno, ale zbudowanie wokół niego ekosystemu oprogramowania, który przekona tysiące programistów do porzucenia CUDA, to zupełnie inne wyzwanie. Konkurenci są spóźnieni o lata, a Nvidia nie zwalnia tempa.

Wall Street oczekuje, że zyski firmy będą rosły w tempie 36% rocznie przez najbliższe trzy lata. To zbieżne z prognozami dla całego rynku akceleratorów AI. W tym kontekście wycena na poziomie 51-krotności zysków, choć wysoka, wydaje się uzasadniona. Laffont celuje w 5,6 biliona dolarów do 2030 roku, ale wielu ekspertów uważa, że Nvidia może osiągnąć ten pułap znacznie wcześniej.

Kto ma rację w tej grze o biliony?

Prognozy Coatue Management to odważna wizja przyszłości, w której dwie firmy technologiczne osiągają wyceny przekraczające PKB wielu państw. Jednak za tymi liczbami stoi coś więcej niż tylko giełdowy optymizm. To zakład o fundamentalną zmianę, jaką sztuczna inteligencja wprowadza do globalnej gospodarki. Microsoft dostarcza oprogramowanie i infrastrukturę, które pozwalają firmom wdrażać AI. Nvidia produkuje “kręgosłup” tej rewolucji – chipy, bez których nic by nie działało. Obie firmy stworzyły wokół siebie ekosystemy, które niezwykle trudno będzie podważyć. Ryzyko oczywiście istnieje – regulacje, nowe technologie czy globalne spowolnienie gospodarcze mogą pokrzyżować te ambitne plany. Pomimo tego, trudno zignorować fakt, że Philippe Laffont nie tylko mówi, ale przede wszystkim inwestuje. A jego dotychczasowe wyniki pokazują, że rzadko się myli.