Dostawca kluczowych pamięci HBM dla Nvidii, SK hynix, planuje debiut na amerykańskiej giełdzie. Stawką jest nawet 14 mld dolarów i wycena na miarę gigantów.
W skrócie:
- SK hynix, kluczowy dostawca pamięci dla Nvidii, złożył poufny wniosek o wejście na amerykańską giełdę, celując w debiut w drugiej połowie 2026 roku.
- Firma chce pozyskać od 10 do 14 miliardów dolarów. Głównym celem jest zniwelowanie dysproporcji w wycenie w stosunku do amerykańskich konkurentów, takich jak Micron.
- Ruch ten ma sfinansować gigantyczne inwestycje, w tym budowę klastra półprzewodników za 400 mld dolarów, by sprostać popytowi generowanemu przez rewolucję AI.
SK hynix, południowokoreański gigant z branży półprzewodników, formalnie rozpoczął przygotowania do wejścia na amerykańską giełdę. Firma, która jest już notowana na giełdzie w Seulu, złożyła poufnie wniosek F‑1, a debiut planuje na drugą połowę 2026 roku. Na stole leży – bagatela – od 10 do 14 miliardów dolarów. Ale pieniądze to tylko część tej historii. Prawdziwe pytanie brzmi, czy amerykański parkiet pozwoli firmie wreszcie uzyskać wycenę, na jaką zasługuje jeden z najważniejszych graczy w łańcuchu dostaw dla branży AI.
Dlaczego koreański gigant szuka szczęścia w Ameryce?
Pomimo swojej kluczowej roli w produkcji pamięci HBM (High-Bandwidth Memory), które są krwiobiegiem systemów AI od Nvidii, akcje SK hynix od dawna notowane są z dyskontem w stosunku do globalnych rywali. Analitycy z Seulu wskazują, że choć potencjał produkcyjny firmy jest porównywalny – a w niektórych obszarach nawet większy – niż amerykańskich konkurentów, to jej kapitalizacja rynkowa pozostaje w tyle. Lokalizacja, a nie fundamenty, zdaje się tu odgrywać kluczową rolę. Wejście na giełdę w USA to bezpośrednia próba zamknięcia tej luki w wycenie i stanięcia w jednym szeregu z firmą Micron.
“Amerykańskie notowanie SK hynix może pomóc zniwelować długotrwałą dysproporcję w wycenie w stosunku do globalnych konkurentów” – powiedział analityk w rozmowie z TechCrunch. Zauważył też, że za transakcją stoją czynniki strukturalne. “SK Square, największy udziałowiec SK hynix (posiadający 20,07% akcji), zgodnie z koreańskimi przepisami musi utrzymać co najmniej 20% udziałów”. Emisja około 2% nowych akcji pozwoliłaby pozyskać miliardy, nie naruszając tego progu.
Na co pójdą miliardy z giełdy?
Planowany debiut to nie tylko gra o prestiż, ale przede wszystkim o potężny zastrzyk gotówki na inwestycje. Rewolucja AI napędza nienasycony apetyt na pamięć, a firma musi sprostać temu wyzwaniu. Prezes SK hynix, Noh-Jung Kwak, już w marcu zapowiedział, że celem firmy jest zgromadzenie około 75 miliardów dolarów w gotówce netto, aby wesprzeć długoterminowe projekty. A te są, delikatnie mówiąc, ambitne. W planach jest budowa klastra półprzewodników w Yongin za astronomiczną kwotę 400 miliardów dolarów do 2050 roku. Ponadto firma buduje nowe zakłady w Korei Południowej (inwestycja 25 mld dolarów) i w Indianie (3,3 mld dolarów).
Te kroki mają być odpowiedzią na rynkowe zjawisko ochrzczone mianem “RAMmageddonu”. Rosnące koszty i ograniczona podaż pamięci stały się wąskim gardłem nie tylko dla rozwoju AI, ale też dla innych sektorów, w tym rynku gier. Chociaż giganci technologiczni, jak Google ze swoim algorytmem kompresji TurboQuant, szukają rozwiązań software’owych, zwiększenie mocy produkcyjnych pozostaje kluczowe.
Efekt domina: Czy Samsung pójdzie tą samą drogą?
Decyzja SK hynix wywołała już poruszenie w całej branży. Inwestorzy zaczęli naciskać na Samsung Electronics, by rozważył podobny ruch. Artisan Partners, jeden z głównych akcjonariuszy Samsunga, stwierdził, że amerykańskie notowanie (technicznie znane jako ADR, czyli Amerykański Kwit Depozytowy) mogłoby pomóc firmie zwiększyć wycenę i otworzyć się na amerykańskich inwestorów detalicznych. Historia pokazuje, że to działa. Notowane w USA akcje tajwańskiego TSMC często osiągały wycenę premium w stosunku do ich krajowego odpowiednika, zwłaszcza w okresach boomu na AI. Wszystko wskazuje na to, że SK hynix może właśnie wyznaczać nowy trend dla azjatyckich gigantów technologicznych, którzy chcą w pełni skorzystać na globalnej gorączce złota, jaką stała się sztuczna inteligencja.