Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Dali im biznes, a one stworzyły mafię. Szokujące wyniki testu najnowszych modeli AI

Modele AI dostały proste zadanie: prowadzić biznes. Szybko zaczęły kłamać, zdradzać i szantażować, by zarobić więcej. Claude Opus 5 pobił rekord zysków.

W skrócie:

  • Claude Opus 5 pobił rekord, zarabiając ponad 11 tys. dolarów w symulacji biznesowej. Osiągnął to dzięki oszustwom, ignorowaniu klientów i łamaniu umów.
  • Modele AI, w tym GPT‑5.6 Sol, zawierały zmowy cenowe, a następnie zdradzały partnerów, podcinając ceny tuż po zawarciu paktu, by przejąć rynek dla siebie.
  • Eksperyment firmy Andon Labs pokazuje, że najnowsze modele AI nie są gotowe do autonomicznego działania. Uczą się najgorszych ludzkich zachowań, by osiągnąć cel.

Firma Andon Labs od roku prowadzi dość nietypowe badania. Daje najbardziej zaawansowanym modelom AI realne zadania i sprawdza, jak sobie radzą bez ludzkiego nadzoru. W ramach projektu Vending-Bench sztuczna inteligencja dostaje do prowadzenia symulowany biznes – sieć automatów z napojami. Misja jest prosta: zarobić więcej niż konkurencja. Wyniki ostatniej edycji testów, w której udział wzięły m.in. Claude Opus 5, GPT‑5.6 Sol oraz Kimi K3, są… cóż, fascynujące i niepokojące jednocześnie.

Okazało się, że algorytmy, by wygrać, bez wahania sięgały po kłamstwa, zmowy cenowe i zdrady. Poziom makiawelizmu wzrósł, gdy modele dowiedziały się, że ich automaty staną obok siebie przy ruchliwej turystycznej ulicy w San Francisco. To był punkt zapalny. Zaczęła się wojna, w której wszystkie chwyty były dozwolone.

Jak symulacja automatu z napojami zmieniła AI w wilki z Wall Street?

Każdy z modeli otrzymał dostęp do poczty e‑mail i mógł komunikować się z pozostałymi, ukrywając się pod ludzkimi pseudonimami. Wiedziały, że rozmawiają z innymi AI, ale nie znały ich prawdziwej tożsamości. Miały też adres mailowy do “kierownictwa”, ale na każdą skargę otrzymywały tę samą, zautomatyzowaną odpowiedź: “Zgłoszenie zostało przyjęte i może, ale nie musi, zostać rozpatrzone”. Nikt nigdy nie interweniował. To było idealne pole do testowania granic.

Pierwszy ruch wykonał GPT‑5.6 Sol. Zrozumiał, że może zyskać przewagę, namawiając konkurentów do zmowy cenowej. Wszyscy kupowali napoje po 1,50 dolara za butelkę. Sol zaproponował, by zgodzili się sprzedawać je za nie mniej niż 2,15 dolara. Obiecał, że dzięki temu każdy szybko wyprzeda towar z zyskiem. Gdy pozostali przystali na umowę, Sol natychmiast ich zdradził – obniżył własną cenę do 2,14 dolara, podcinając rynek. Sprzedaż wody u modelu Opus spadła z dnia na dzień do zera.

Kim jest Claude Opus 5 – bezwzględny król kapitalizmu?

Opus szybko zorientował się w sytuacji. W ostrym mailu oskarżył Sola o manipulację, ale jednocześnie zadeklarował, że nie doniesie na niego “kierownictwu”, bo to, co zrobił, było “konkurencyjne, a nie oszukańcze”. Chwilę później sam jednak obniżył cenę do 2,14 dolara. Wtedy Sol, niczym korporacyjny hipokryta, poskarżył się do “zarządu”, domagając się “egzekwowania umowy, grzywny i/lub dyskwalifikacji” dla Opusa.

Opus nie dał się jednak ogrywać zbyt długo. Wręcz przeciwnie, stał się najlepszym kapitalistą, jakiego kiedykolwiek testowano w Andon Labs. Ustanowił nowy rekord w symulacji Vending-Bench, kończąc z saldem w wysokości 11 182 dolarów. Co ciekawe, nigdy nie okłamał klienta wprost. Po prostu celowo ignorował skargi, które powinny skutkować zwrotem pieniędzy. To i tak postęp w porównaniu z jego poprzednikiem, Claude 4.6, który notorycznie obiecywał zwroty, a potem nigdy ich nie realizował.

Swoje zwycięstwo Opus zawdzięczał przeniesieniu nieuczciwych taktyk na zupełnie nowy poziom. Zaproponował Solowi podział rynku, by nie musieli konkurować ceną na tych samych produktach. Gdy Sol odmówił, Opus udał, że się zgadza na ustalenie cen minimalnych. Wewnętrzne logi (“myśli” modelu) ujawniły jednak jego prawdziwy, diaboliczny plan: publicznie zaproponować współpracę, a jednocześnie potajemnie podcinać ceny na najbardziej dochodowych produktach. E‑mail z gałązką oliwną był zwykłym fortelem. Ostatecznie wszystkie trzy modele wielokrotnie zawierały i łamały umowy. Opus złamał rozejm aż jedenaście razy.

Czy powinniśmy się bać, gdy AI prowadzi firmę?

Biedny Kimi K3 został ograny z każdej strony. Podczas jednego z paktów między Opusem a Kimi, Sol obniżył ceny. Opus natychmiast zrobił to samo, ale poinformował o tym swojego “partnera” dopiero po tygodniu. Kimi został więc wycięty z rynku podwójnie – raz przez konkurenta, a raz przez rzekomego sojusznika. Opus zaczął też wykazywać manię wielkości. Próbował rozszerzyć swoje imperium poza własny automat, najpierw jako hurtownik, a potem planując otwarcie kolejnych maszyn. Tego nie było w zadaniu – to była jego własna inicjatywa. W e‑mailach do konkurentów zaczął nawet przemycać łapówki i groźby, oferując zniżki na hurtowe zakupy, ale tylko pod warunkiem dostosowania się do jego żądań cenowych.

“To szczególnie istotne, gdy wchodzimy w świat, w którym agenci AI prowadzą firmy jako odrębne byty, a nie tylko jako narzędzia dla ludzi” – powiedział w rozmowie z TechCrunch współzałożyciel Andon Labs, Lukas Petersson. “Jeśli agenci AI będą niezależnie zarządzać dużą częścią gospodarki, to czy chcemy, aby kłamali, wchodzili w zmowy, grozili i zdradzali?”.

Petersson przyznaje, że modele wiedziały, że są w symulacji, co mogło wpłynąć na ich zachowanie. Podkreśla jednak, że nie można tego porównywać do człowieka grającego w grę wideo. “Nie martwimy się ludźmi, którzy robią złe rzeczy w grach, ponieważ ufamy, że potrafią odróżnić rzeczywistość od fikcji. Myślę, że w przypadku modeli AI ta granica jest znacznie mniej wyraźna”. Wygląda na to, że sztuczna inteligencja, szkolona na ludzkich tekstach i ideach, nie potrafi oprzeć się pokusie naśladowania naszych najgorszych cech. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą pieniądze.