Harvey, startup AI dla prawników, potwierdza nową rundę finansowania. Firma pozyskała 200 mln dolarów, a jej wycena skoczyła do 11 mld. To 3,5x więcej w rok.
W skrócie:
- Harvey, startup z branży legal tech, zamknął rundę finansowania na kwotę 200 milionów dolarów, co podniosło jego łączny kapitał do ponad miliarda dolarów.
- Nowa wycena firmy wynosi 11 miliardów dolarów. To ponad 3,5‑krotny wzrost w ciągu zaledwie jednego roku, co pokazuje dynamikę rynku AI w niszowych sektorach.
- Rundzie przewodzili dotychczasowi inwestorzy – singapurski fundusz GIC oraz Sequoia, który nietypowo dla siebie współprowadził już trzecią rundę finansowania startupu.
Świat technologii widział już wiele. Widział garażowe startupy, które stawały się globalnymi mocarstwami i widział też spektakularne upadki. Pomimo tego historia firmy Harvey wymyka się prostym schematom. Startup z branży prawniczej, który jeszcze na początku 2025 roku był wart 3 miliardy dolarów, właśnie potwierdził, że jego nowa wycena sięgnęła astronomicznej kwoty 11 miliardów dolarów. To nie jest literówka. Firma w nieco ponad rok urosła ponad trzykrotnie, a inwestorzy – w tym największe nazwiska Doliny Krzemowej – zdają się nie mieć dość.
W środę firma oficjalnie ogłosiła pozyskanie kolejnych 200 milionów dolarów. To zastrzyk gotówki, który ma napędzić dalszy rozwój platformy AI, która już teraz zmienia pracę kancelarii prawnych na całym świecie. Runda, o której spekulowano od miesiąca, została poprowadzona przez dotychczasowych inwestorów: singapurski państwowy fundusz majątkowy GIC oraz legendarny fundusz Sequoia. Dołączyli do nich również stali gracze: Andreessen Horowitz, Coatue, Conviction Partners, Elad Gil, Evantic i Kleiner Perkins. Pełna sala. Wszyscy chcą mieć kawałek tego tortu.
Jak szybko rośnie prawniczy gigant AI?
Tempo wzrostu Harvey jest, delikatnie mówiąc, szalone. Aby zrozumieć skalę, wystarczy spojrzeć na kalendarz. W lutym 2025 roku, po rundzie prowadzonej przez Sequoia, wycena wynosiła 3 miliardy dolarów. W czerwcu, gdy do gry weszli Kleiner Perkins i Coatue, było to już 5 miliardów. Grudzień przyniósł rundę pod wodzą Andreessen Horowitz i skok do 8 miliardów. A teraz, zaledwie kilka miesięcy później, mamy 11 miliardów dolarów. Całkowite finansowanie firmy przekroczyło już miliard dolarów.
Ta trajektoria to podręcznikowy przykład tego, co dzieje się, gdy rewolucyjna technologia trafia na rynek gotowy na zmiany. Sektor prawniczy przez dekady opierał się cyfrowej transformacji. Był konserwatywny, drogi i polegał na tysiącach godzin ludzkiej pracy. Generatywna sztuczna inteligencja okazała się kluczem, który otwiera te zamknięte drzwi. Harvey nie sprzedaje obietnic, lecz narzędzie, które już dziś automatyzuje zadania, na które prawnicy poświęcali tygodnie – analizę umów, research orzecznictwa czy przygotowywanie pism procesowych.
Dlaczego Sequoia postawiła wszystko na jedną kartę?
W świecie venture capital powtarzanie inwestycji jest normą, ale współprowadzenie trzech rund finansowania w tak krótkim czasie przez fundusz kalibru Sequoia to rzadkość. To potężny sygnał dla całego rynku. Pat Grady, partner w Sequoia, sam przyznał w oficjalnym komunikacie, że jest to “niezwykle duży pokaz wiary” ze strony firmy. Sequoia nie inwestuje w mody. Inwestuje w kategorie, które mają potencjał zdefiniować przyszłość. Ich zaangażowanie w Harvey pokazuje, że wierzą, iż AI w usługach profesjonalnych to nie chwilowy trend, a fundamentalna zmiana modelu biznesowego.
Co więcej, lista pozostałych inwestorów to panteon Doliny Krzemowej. Andreessen Horowitz (a16z), Kleiner Perkins, Coatue – to fundusze, które stały za sukcesami największych firm technologicznych ostatniej dekady. Ich obecność na pokładzie Harvey to nie tylko pieniądze. To dostęp do sieci kontaktów, strategicznego doradztwa i know-how, które pomagają skalować biznes w tempie, jakiego świat nie widział. To pieczęć jakości, która przyciąga najlepsze talenty i największych klientów.
Czym właściwie jest Harvey i kto za nim stoi?
Założyciel i CEO firmy, Winston Weinberg, w niedawnym wywiadzie dla TechCrunch określił ostatnie miesiące jako “szaloną przejażdżkę”. I trudno mu się dziwić. Stworzył firmę, która rozwiązuje realny i bardzo kosztowny problem. Harvey to nie jest kolejny chatbot, który odpowiada na proste pytania. To zaawansowana platforma oparta na modelach językowych, wytrenowana na gigantycznych zbiorach danych prawnych, która działa jako inteligentny asystent dla prawników.
Narzędzie potrafi w kilka minut przeanalizować setki stron dokumentów, znaleźć kluczowe klauzule, zidentyfikować ryzyka i zaproponować zmiany. Pomaga w procesach due diligence, badaniu zgodności z przepisami i tworzeniu skomplikowanych umów. To technologia, która nie zastępuje prawnika, ale daje mu supermoce – pozwala pracować szybciej, dokładniej i skupić się na strategicznym myśleniu, a nie na żmudnej, powtarzalnej pracy. Nic dziwnego, że największe kancelarie na świecie, jak Allen & Overy, już korzystają z jej usług. Ta nowa runda finansowania to dowód, że rewolucja w świecie prawa dopiero się zaczyna. I będzie ona warta miliardy.