Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Adobe rzuca wyzwanie rynkowi. Nowa usługa AI Foundry pozwoli firmom tworzyć własne modele AI

Adobe uruchamia AI Foundry – nową usługę dla firm, która pozwala tworzyć niestandardowe modele AI trenowane na własnych danych. To rewolucja w personalizacji.

W skrócie:

  • Adobe AI Foundry to nowa usługa, która umożliwia przedsiębiorstwom tworzenie własnych modeli generatywnej AI, opartych na technologii Adobe Firefly.
  • Modele są trenowane na danych i własności intelektualnej klienta, co gwarantuje spójność z wizerunkiem marki i unikalność generowanych treści.
  • Cena usługi jest uzależniona od zużycia, a nie od liczby użytkowników. To odróżnia ją od standardowych licencji Adobe Creative Cloud.

Adobe, gigant oprogramowania kreatywnego, którego narzędzia od dekad definiują pracę grafików, montażystów i projektantów, właśnie wykonał ruch, który może na nowo ukształtować rynek generatywnej sztucznej inteligencji. Firma uruchomiła Adobe AI Foundry, usługę skrojoną na miarę potrzeb największych graczy. To już nie jest zabawa w generowanie obrazków na podstawie ogólnych promptów. To propozycja budowy dedykowanych, firmowych modeli AI, które mówią, myślą i tworzą w unikalnym stylu danej marki.

Czym dokładnie jest Adobe AI Foundry?

W praktyce AI Foundry to platforma, która pozwala przedsiębiorstwom na pracę ramię w ramię z Adobe w celu stworzenia niestandardowych modeli generatywnych. Podstawą są tutaj modele z rodziny Adobe Firefly, które zadebiutowały w 2023 roku i – co kluczowe – zostały wytrenowane wyłącznie na licencjonowanych danych, co zapewnia spokój ducha działom prawnym. Nowa usługa idzie o krok dalej. Bierze sprawdzony silnik Firefly i dostraja go przy użyciu własności intelektualnej konkretnego klienta – jego kolorystyki, stylu graficznego, tonu komunikacji, a nawet katalogu produktów.

Dzięki temu procesowi firma może generować nie tylko obrazy, ale również tekst, wideo, a nawet sceny 3D, które są w stu procentach spójne z jej tożsamością. Hannah Elsakr, wiceprezes ds. nowych przedsięwzięć w obszarze generatywnej AI w Adobe, określiła to jako naturalne rozszerzenie oferty. “To podniesienie na wyższy poziom wielu możliwości, które już mieliśmy” – powiedziała w rozmowie z TechCrunch. “Przedsiębiorstwa prosiły nas, byśmy weszli, doradzili, pomogli i stali się ich głównym partnerem w dziedzinie kreatywnego i marketingowego AI”. Skalę zapotrzebowania najlepiej obrazują liczby: od premiery Firefly firmy wykorzystały te modele do stworzenia ponad 25 miliardów zasobów cyfrowych.

Jak personalizacja AI działa w praktyce?

Wyobraźmy sobie globalną markę, która przygotowuje dużą kampanię reklamową. Zespół kreatywny tworzy kluczowe wizualizacje i hasła. A potem zaczyna się żmudna praca – adaptacja materiałów na dziesiątki rynków, języków, formatów i pór roku. Adobe AI Foundry ma ten proces zautomatyzować, ale bez utraty kontroli. Model AI, wytrenowany na materiałach źródłowych kampanii, może samodzielnie wygenerować warianty reklamy na japońskie lato, Boże Narodzenie w Brazylii czy baner na Black Friday, zachowując przy tym idealną spójność wizualną.

“To wysoce spersonalizowane” – podkreśla Elsakr. “Mówiliśmy o spersonalizowanym handlu od tak dawna, ale generatywna AI i Firefly sprawiają, że możliwe staje się oddanie marki w ręce konsumenta w sposób zgodny z jej duchem”. Zmienia się również model biznesowy. Zamiast płacić za “fotel” (licencję na użytkownika), jak w przypadku większości produktów Adobe, klienci będą rozliczani na podstawie faktycznego zużycia mocy obliczeniowej. To strategiczne posunięcie, które otwiera drzwi zarówno dla intensywnych, jak i bardziej sporadycznych zastosowań.

Czy AI zastąpi kreatywnych profesjonalistów?

Każda premiera tak potężnego narzędzia AI budzi te same obawy. Czy to początek końca pracy kreatywnej w znanej nam formie? Adobe stanowczo zaprzecza. Firma od lat buduje swoją pozycję na współpracy z twórcami i nie zamierza podcinać gałęzi, na której siedzi. Wręcz przeciwnie, pozycjonuje AI Foundry jako narzędzie, które ma uwolnić potencjał, a nie zastąpić człowieka.

“Nasze stanowisko jest jasne: człowieczeństwo znajduje się w centrum kreatywności i tego nie da się zastąpić” – stwierdziła Elsakr. “Od dziesięcioleci zajmujemy się dostarczaniem narzędzi kreatywnych, które pomagają wznosić narrację na wyższy poziom, opowiadać historie, realizować swoją wizję twórczą. Firefly i Foundry to po prostu kolejny etap ewolucji, który daje wam narzędzia podnoszące zdolność do opowiadania historii”. W tej perspektywie AI nie jest konkurentem, lecz potężnym asystentem – kimś, kto zajmie się żmudnymi, powtarzalnymi zadaniami, pozwalając grafikom i marketerom skupić się na tym, co najważniejsze: na strategii, koncepcji i emocjach.