Startup Prezent, tworzący narzędzia AI do prezentacji, zebrał 30 mln USD finansowania. Firma, wyceniana na 400 mln USD, planuje serię przejęć na rynku.
W skrócie:
- Prezent pozyskał 30 mln dolarów w nowej rundzie finansowania, co podniosło jego wycenę do 400 mln dolarów. Środki zostaną przeznaczone głównie na akwizycje.
- Firma dokonała już pierwszego przejęcia, kupując Prezentium – firmę specjalizującą się w prezentacjach dla branży life sciences, której współzałożycielem był… szef Prezent.
- Strategia firmy opiera się na obsłudze dużych korporacji i unikalnym podejściu, które zakłada umieszczanie u klientów “inżynierów prezentacji”, aby pomóc we wdrożeniu AI.
Świat korporacyjnych prezentacji to często festiwal nudy, powtarzalnych szablonów i zdań, które usypiają skuteczniej niż trzy porcje melatoniny. Startup Prezent z kalifornijskiego Los Altos chce to zmienić. I właśnie dostał na ten cel potężny zastrzyk gotówki. Firma ogłosiła, że pozyskała 30 milionów dolarów w nowej rundzie finansowania prowadzonej przez Multiplier Capital, Greycroft i Nomura Strategic Ventures. To podnosi łączną kwotę zebranych przez nią środków do ponad 74 milionów dolarów, a obecną wycenę firmy winduje do imponujących 400 milionów dolarów. Pieniądze nie pójdą jednak na marketingowe sztuczki. Plan jest prosty i brutalnie skuteczny: przejęcia.
Jak kupić firmę, którą samemu się założyło?
Prezent nie czekał długo z pierwszym ruchem. Firma ogłosiła przejęcie Prezentium, spółki usługowej tworzącej prezentacje dla sektora life sciences. I tu robi się ciekawie. Jednym ze współzałożycieli Prezentium był Rajat Mishra, który jest… założycielem i szefem Prezent. To nietypowe połączenie sprawia, że Mishra w zasadzie konsoliduje swoje dwa przedsięwzięcia pod jednym dachem. Jak sam przyznaje, od początku istnienia Prezent był nieoperacyjnym prezesem w Prezentium. Obie firmy już wcześniej współpracowały, więc akwizycja jest naturalnym krokiem, który daje Prezent natychmiastowy dostęp do bazy klientów Prezentium i pozwala zaoferować im swój pakiet narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. To sprytne zagranie, które pokazuje, że w Dolinie Krzemowej czasem najlepsze okazje biznesowe ma się tuż pod nosem.
Czym Prezent chce wygrać z resztą świata?
Na rynku narzędzi AI do tworzenia prezentacji robi się coraz ciaśniej. Firmy takie jak Presentations.ai, Lica, Gamma czy Chronicle walczą o uwagę użytkowników, a wiele z nich ma za sobą potężnego inwestora – fundusz Accel. Jednak większość z nich celuje w klienta indywidualnego lub małe firmy. Prezent idzie inną drogą. Stawia wyłącznie na strategię korporacyjną, celując w największych graczy, głównie z branży life sciences i technologicznej. Rajat Mishra, który ma za sobą doświadczenie w McKinsey, nie owija w bawełnę. “Istnieje wiele narzędzi, które próbują uczynić prezentacje ładnymi. My chcemy dostarczać najlepsze narzędzia do komunikacji biznesowej” – powiedział w rozmowie z TechCrunch. “Myślę, że prezentacje to jedna z tych granic w biznesie, która nie została jeszcze zautomatyzowana. Chcemy pomóc analitykom danych i projektantom skutecznie komunikować się dzięki tej automatyzacji” – dodaje. Zamiast więc kolejnego generatora “ładnych slajdów”, Prezent chce być wyspecjalizowanym kombajnem, który rozumie specyfikę danej branży i dostarcza treść, a nie tylko formę.
Człowiek w maszynie, czyli inżynier od slajdów
Najbardziej intrygującym elementem strategii Prezent jest coś, co firma nazywa “inżynierem prezentacji”. To specjalista znający zarówno branżę klienta, jak i narzędzia startupu, który jest oddelegowany do pracy wewnątrz korporacji. Jego zadaniem jest pomoc pracownikom wdrożyć się w tworzenie prezentacji z pomocą AI. To podejście, które na pierwszy rzut oka wydaje się sprzeczne z ideą pełnej automatyzacji. Mishra tłumaczy to jednak bardzo trzeźwo. “Rzeczywistość AI w przedsiębiorstwach jest taka, że chociaż AI potrafi wiele, nie potrafi nauczyć ludzi, jak używać AI. Dlatego chcemy umieszczać inżynierów prezentacji w firmach, aby pomóc naszym klientom szybciej zaadaptować produkt” – wyjaśnia. To wpisuje się w szerszy trend, w którym startupy AI przejmują firmy usługowe, by połączyć swoją technologię z wiedzą domenową i relacjami z klientami. Podobne ruchy wykonały już D‑ID (awatary AI) czy Lawhive (technologie prawne). To dowód na to, że w świecie B2B sama technologia, nawet najlepsza, to za mało. Potrzebny jest jeszcze ludzki pierwiastek.
Co dalej? Awatary, personalizacja i multimodalność
Plany na przyszłość są ambitne. Prezent chce wprowadzić głębszą personalizację, dzięki której narzędzie AI będzie uczyć się indywidualnego stylu każdego użytkownika w organizacji. Na horyzoncie pojawiają się też możliwości multimodalne – system pozwoli tworzyć prezentacje na podstawie komend tekstowych, głosowych, a nawet wideo. Firma, podobnie jak Synthesia czy D‑ID, zamierza również zintegrować cyfrowe awatary, które będą mogły prowadzić prezentacje. Mark Terbeek, partner w Greycroft, tłumaczy logikę inwestycji: “Poczuliśmy, że Rajat i Prezent mocno koncentrują się na rozwiązywaniu konkretnych potrzeb klientów w zakresie komunikacji biznesowej. Co więcej, widzieliśmy, jak oprogramowanie szybko ewoluuje, by dostosować się do przepływów pracy użytkowników końcowych i pomóc im oszczędzać czas”. Wygląda na to, że rewolucja w PowerPoint nie będzie polegała tylko na nowych animacjach. Będzie miała twarz awatara i mózg wyspecjalizowanej sztucznej inteligencji.