Denver staje się poligonem dla AI w administracji. CIO miasta, Suma Nallapati, obejmuje nową rolę Głównej Dyrektor ds. AI, by uczynić technologię etyczną i ludzką.
W skrócie:
- Suma Nallapati, dotychczasowa CIO Denver, została mianowana Główną Dyrektor ds. AI, by zarządzać miejską strategią wdrożeń sztucznej inteligencji.
- Burmistrz Mike Johnston chce, aby Denver stało się liderem w dziedzinie AI, kładąc nacisk na etykę, inkluzywność i zaufanie publiczne do technologii.
- Miasto już wdrożyło pierwsze narzędzia, takie jak wielojęzyczny chatbot “Sunny” oraz asystent Microsoft Copilot Chat dla urzędników miejskich.
Są takie wiadomości, które przechodzą bez echa, i takie, które – choć pozornie dotyczą tylko zmiany na wizytówce – w rzeczywistości ogłaszają początek nowej ery. Informacja z Denver, stolicy stanu Kolorado, bez wątpienia należy do tej drugiej kategorii. Miasto właśnie rozszerzyło tytuł swojej dyrektor ds. informacji (CIO), Sumy Nallapati, dodając do niego kluczowy komponent: sztuczną inteligencję. Od teraz Nallapati to Chief AI and Information Officer (CAIO). Ktoś powie: drobiazg. A ja powiem: to symboliczny koniec epoki, w której technologia w urzędzie była tylko od “działania maili”. Teraz staje się rdzeniem strategii.
Kto stoi za rewolucją w Denver?
Suma Nallapati pełni funkcję CIO w Denver od 2023 roku. To doświadczona menedżerka, która najwyraźniej zyskała zaufanie burmistrza, Mike’a Johnstona. To właśnie Johnston jest politycznym patronem tej zmiany. Jego deklaracje są odważne i jednoznaczne. Chce, by Denver stało się “najbardziej przyszłościowo myślącym miastem w dziedzinie AI w kraju”. To nie jest pusta retoryka. Powołanie Nallapati na stanowisko CAIO ma być gwarancją, że ta wizja zostanie zrealizowana w sposób przemyślany, a nie chaotyczny. Jej zadaniem będzie opracowanie i wdrożenie strategii AI, w tym polityki zarządzania i sprawiedliwości, a także koordynacja wszystkich projektów związanych ze sztuczną inteligencją w poszczególnych departamentach miasta. W praktyce oznacza to, że jedna osoba będzie trzymać w garści wszystkie miejskie inicjatywy AI, pilnując, by nie stały się one zbiorem przypadkowych, niekompatybilnych ze sobą eksperymentów.
Jak uczynić AI etyczną i ludzką?
Najciekawszy w tym wszystkim jest jednak nacisk, jaki władze Denver kładą na tzw. miękkie aspekty technologii. Zamiast techno-optymistycznych peanów na cześć wydajności, burmistrz Johnston mówi o czymś znacznie trudniejszym do osiągnięcia. Jak sam stwierdził: “Suma jest wizjonerską liderką w dziedzinie technologii, a dzięki tej rozszerzonej roli zapewni, że AI będzie nie tylko skuteczna, ale także etyczna, inkluzywna i głęboko skoncentrowana na człowieku”. To deklaracja, która w świecie administracji publicznej brzmi niemal rewolucyjnie. Johnston kontynuuje: “Chodzi o coś więcej niż tylko wdrażanie technologii; chodzi o budowanie zaufania publicznego, niwelowanie luk w dostępie do możliwości i zapewnienie, że każdy mieszkaniec Denver ma głos w przyszłości, którą budujemy”. To właśnie te cele – etyka, transparentność i budowanie zaufania – staną się głównym wyzwaniem Nallapati. To zadanie o rząd wielkości trudniejsze niż samo wdrożenie kolejnego chatbota.
Od chatbota do Copilota – co już działa w mieście?
Denver nie zaczyna od zera. Miasto ma już na koncie kilka wdrożeń, które pokazują kierunek myślenia. Jednym z nich jest “Sunny”, wielojęzyczny chatbot oparty na AI, który pomaga mieszkańcom w załatwianiu spraw. Ponadto urzędnicy miejscy i hrabstwa otrzymali dostęp do bezpiecznego asystenta AI w postaci Microsoft Copilot Chat. To narzędzia, które mają usprawnić zarówno kontakt z obywatelem, jak i wewnętrzną pracę administracji. Co więcej, miasto już na początku roku ogłosiło zapytanie ofertowe (RFP) w celu znalezienia kwalifikowanych dostawców AI, którzy pomogą ulepszyć operacje miejskie. Suma Nallapati skomentowała ten ruch w bardzo pragmatyczny sposób: “Posiadanie wyselekcjonowanej, responsywnej i odpowiedzialnej ławki dostawców AI pozwala miastu skrócić czas potrzebny na realizację projektów AI, redukując czas zamówień i koszty ogólne. Sprzyja to również innowacjom i zapewnia strategiczne dostosowanie do celów miasta i burmistrza”.
Czy to tylko zmiana na wizytówce?
Powołanie Chief AI Officer w strukturach miejskich to potężny sygnał dla innych samorządów na całym świecie. To dowód na to, że sztuczna inteligencja przestaje być postrzegana jako ciekawostka technologiczna, a staje się fundamentalnym narzędziem zarządzania publicznego – na równi z budżetowaniem, planowaniem przestrzennym czy transportem. To uznanie, że bez centralnej strategii, nadzoru i – co najważniejsze – bez etycznych ram, wdrożenia AI mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Jak podsumowała to sama Nallapati: “AI nie jest już tylko narzędziem – to podstawowa zdolność do tworzenia bardziej responsywnego, odpornego i skoncentrowanego na mieszkańcach rządu”. I trudno o lepsze podsumowanie zmiany, jaka dokonuje się na naszych oczach. Denver zrobiło pierwszy krok. Pytanie brzmi, kto będzie następny.