Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

EagleCon 2025 uhonoruje wizjonerów sci-fi. Ich przepowiednie o robotach i AI właśnie się sprawdzają

EagleCon 2025 uhonoruje wizjonerów science fiction: Alexa Riverę i Hermana Zimmermana. Dystopijna wizja Rivery z filmu Sleep Dealer staje się faktem na naszych oczach.

W skrócie:

  • EagleCon 2025 uhonoruje reżysera Alexa Riverę i scenografa Hermana Zimmermana, legendę serii Star Trek, za ich wkład w gatunek science fiction.
  • Film Rivery, Sleep Dealer, przedstawia dystopijną przyszłość, w której roboty w USA są zdalnie kontrolowane przez meksykańskich pracowników.
  • Wydarzenie odbędzie się na Cal State LA, uczelni zyskującej na znaczeniu, która coraz mocniej angażuje się w dialog o technologii i kulturze.

Czasem science fiction przestaje być fikcją. Staje się instrukcją obsługi rzeczywistości albo, co gorsza, jej ponurą zapowiedzią. Konferencja EagleCon 2025, organizowana przez California State University, Los Angeles (Cal State LA), postanowiła uhonorować dwójkę twórców, których wizje – choć skrajnie różne – rezonują z naszymi czasami w sposób niemal niepokojący. Gośćmi honorowymi będą reżyser Alex Rivera oraz legendarny scenograf Star Treka, Herman Zimmerman. To spotkanie dwóch światów: dystopijnego ostrzeżenia i technologicznej utopii. A wszystko to dzieje się w momencie, gdy AI i robotyka przestają być domeną kina.

Jak reżyser przewidział naszą przyszłość w erze AI?

Nazwisko Alexa Rivery może nie być znane szerokiej publiczności, ale jego film z 2008 roku, Sleep Dealer, to dzisiaj niemal obowiązkowa lektura dla każdego, kto interesuje się przyszłością pracy. Rivera wyobraził sobie świat, w którym amerykański przemysł – budownictwo, rolnictwo, a nawet ochrona – opiera się na robotach. Chwyt polegał na tym, że maszyny nie były autonomiczne. Sterowali nimi zdalnie, przez sieć neuronową, tani pracownicy z Meksyku, siedzący w cyfrowych fabrykach po drugiej stronie zamkniętej granicy. Brzmi znajomo? Oczywiście, że tak. To, co kilkanaście lat temu było mroczną fantazją, dziś materializuje się w formie zdalnej pracy, gospodarki gig-economy i outsourcingu zadań do algorytmów, które trenują ludzie z biedniejszych regionów świata.

Uhonorowanie Rivery przez Cal State LA nie jest przypadkowe. Jego film to coś więcej niż tylko artystyczna wizja. To przenikliwa analiza społeczno-ekonomiczna, która zadała pytania o globalizację, automatyzację i etykę, zanim stało się to modne. Rivera pokazał, że technologia nie jest neutralna – jest narzędziem, które może zarówno wyzwalać, jak i pogłębiać istniejące nierówności. EagleCon 2025 stawia jego twórczość w centrum uwagi, zmuszając nas do refleksji, czy przypadkiem nie budujemy właśnie takiego świata, przed jakim nas ostrzegał.

Dlaczego wizja twórcy “Star Treka” jest dziś tak ważna?

Na drugim biegunie stoi Herman Zimmerman. Jeśli Rivera jest prorokiem dystopii, Zimmerman to architekt technologicznej utopii. Jako scenograf produkcji takich jak Star Trek: The Next Generation czy Deep Space Nine, ukształtował wizualną tożsamość jednej z najbardziej optymistycznych wizji przyszłości w popkulturze. Jego mostki kapitańskie, lśniące korytarze i futurystyczne interfejsy stały się synonimem przyszłości, w której ludzkość – z pomocą technologii – pokonała choroby, wojny i biedę. Zaproszenie go na tę samą imprezę co Riverę to majstersztyk kuratorski. Zderza bowiem dwie fundamentalnie różne odpowiedzi na pytanie: “dokąd zmierzamy?”.

Z jednej strony mamy więc wizję technologii jako narzędzia wyzysku, a z drugiej – jako klucza do emancypacji. Zimmerman projektował świat, w którym technologia służy człowiekowi. Świat Federacji, replikatorów i pokojowej eksploracji kosmosu. Jego praca przypomina, że przyszłość nie jest z góry przesądzona. To my decydujemy, czy nasze technologiczne innowacje będą służyć budowie mostów, czy wznoszeniu murów – zarówno tych fizycznych, jak i cyfrowych. Dyskusja między tymi dwiema perspektywami zapowiada się na jedno z najciekawszych wydarzeń intelektualnych przyszłego roku.

Czy uniwersytety to nowe centra debaty o technologii?

Samo miejsce wydarzenia również nie jest bez znaczenia. Cal State LA w ostatnich latach notuje imponujący wzrost w rankingach, pnąc się w górę na liście U.S. News & World Report i zdobywając wyróżnienia za zaangażowanie w różnorodność i doskonałość akademicką, jak te od magazynu Insight Into Diversity. Uczelnia staje się ważnym ośrodkiem, który nie boi się trudnych tematów. Organizując wydarzenia takie jak EagleCon czy goszcząc 2025 FilAm Creative Film Festival, uniwersytet pokazuje, że rozumie, iż rozmowa o przyszłości technologii musi odbywać się na styku nauki, sztuki i nauk społecznych.

To ważny sygnał, że debata o AI i jej wpływie na społeczeństwo przenosi się z hermetycznych laboratoriów technologicznych na szersze, akademickie forum. Uniwersytety stają się przestrzenią, gdzie można analizować konsekwencje innowacji bez presji komercyjnej. Właśnie tam, w zderzeniu wizji Rivery i Zimmermana, może narodzić się głębsze zrozumienie wyzwań, przed którymi stoimy. I może – tylko może – znajdziemy sposób, by wybrać ścieżkę bliższą tej ze Star Treka.