Startup AegisAI, założony przez byłych szefów bezpieczeństwa Google’a, zebrał 13 mln dolarów. Ich celem jest walka z phishingiem za pomocą autonomicznych agentów AI.
W skrócie:
- Startup AegisAI, założony przez byłych dyrektorów Google’a (Safe Browsing, reCAPTCHA), pozyskał 13 milionów dolarów w rundzie zalążkowej prowadzonej przez Accel i Foundation Capital.
- Platforma wykorzystuje sieć autonomicznych agentów AI, które analizują e‑maile w czasie rzeczywistym, neutralizując zagrożenia bez użycia statycznych reguł.
- Według CISA, ponad 90% cyberataków zaczyna się od maili phishingowych. Te generowane przez AI mają skuteczność na poziomie 54% (dane CrowdStrike).
Phishing to stary jak świat problem, który zamiast znikać, rośnie w siłę. A teraz, uzbrojony w generatywną AI, stał się jeszcze bardziej perfidny. Maile pisane przez duże modele językowe (LLM) notują o 54% wyższy wskaźnik kliknięć niż te tworzone przez ludzi – wynika z raportu CrowdStrike. To już nie jest spam z błędami ortograficznymi, ale precyzyjnie skrojona socjotechnika na masową skalę. Ktoś w końcu musiał powiedzieć: dość. I wygląda na to, że tymi “kimś” są ludzie, którzy przez lata budowali cyfrowe mury obronne dla samego Google’a.
Dlaczego starzy wyjadacze z Google’a wracają do gry?
Cy Khormaee i Ryan Luo to nie są anonimowe postacie. Pierwszy przez ponad pięć lat kierował w Google zespołami odpowiedzialnymi za produkty takie jak Safe Browsing i reCAPTCHA, chroniąc cztery miliardy użytkowników. Drugi spędził w firmie prawie dekadę, również w zespole Safe Browsing. Obaj wiedzą, jak wygląda cyfrowa wojna od środka. I obaj doszli do wniosku, że tradycyjne metody walki z zagrożeniami mailowymi przestały wystarczać.
“Całe zło tego świata to załącznik PDF w mailu. To zawsze tam zaczynały się wszystkie ataki i naprawdę chciałem rozwiązać ten problem” – powiedział Khormaee w wywiadzie dla TechCrunch. To doświadczenie, zdobyte podczas obrony jednego z największych ekosystemów na świecie, stało się fundamentem AegisAI. Startup właśnie wyszedł z cienia, ogłaszając pozyskanie 13 milionów dolarów w rundzie zalążkowej. Inwestorzy – Accel i Foundation Capital – najwyraźniej uwierzyli w wizję, w której walkę z AI podejmuje inna, mądrzejsza AI.
Jak działa armia cyfrowych “kumpli” od AegisAI?
AegisAI odrzuca stare, statyczne reguły. Zamiast tego stawia na dynamiczną sieć autonomicznych agentów AI. Pomyśl o tym jak o zespole specjalistów. Główny agent-orkiestrator skanuje przychodzącą wiadomość. Gdy wyczuje coś podejrzanego, wzywa na pomoc swoich “kumpli” – wyspecjalizowanych agentów, z których każdy jest dostrojonym do konkretnego typu zagrożenia LLM-em. Jeden analizuje linki, drugi prześwietla załączniki, trzeci bada metadane i wzorce behawioralne.
Ci agenci komunikują się ze sobą, wymieniają wnioskami i wspólnie wydają werdykt, który wraca do orkiestratora. Wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, zanim mail trafi do skrzynki odbiorczej. Co więcej, system sam się uczy i dostraja do nowych wariantów ataków. Obecnie AegisAI ma ponad 10 takich agentów, ale Khormaee przewiduje, że z czasem ich liczba może wzrosnąć do 50, a nawet 100. Bo to jest cyfrowy wyścig zbrojeń.
Czy to koniec walki z wiatrakami w naszych skrzynkach?
Twórcy AegisAI obiecują nie tylko wyższą skuteczność, ale też redukcję fałszywych alarmów (tzw. false positives) nawet o 90% w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań. To kluczowe, bo nikt nie lubi, gdy ważne maile lądują w kwarantannie. Instalacja ma być banalnie prosta – podłączenie przez API do Google Workspace lub Microsoft 365 zajmuje podobno “nie więcej niż pięć minut”.
Po instalacji system przez tydzień działa w trybie “tylko do odczytu”, analizując ruch i prezentując raport, a dopiero później zaczyna aktywnie blokować zagrożenia. Startup, z biurami w San Francisco i Nowym Jorku, ma już pierwszych płacących klientów, w tym platformę do zgodności z RODO Lokker i system płatności kryptowalutowych Mesh Connect. Khormaee zdaje sobie jednak sprawę z natury przeciwnika. “Jestem w pełni przekonany, że za dwa lata adwersarze zrozumieją, co robimy. Przebudują narzędzia i zaatakują nasz system, a my będziemy musieli budować kolejnych agentów, aby być o krok przed nimi” – przyznaje. Ta wojna chyba nigdy się nie skończy. Ale przynajmniej szanse stają się bardziej wyrównane.