Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Google odpala AI do zakupów. Asystent zadzwoni za Ciebie do sklepu i sam kupi prezent

Google wprowadza rewolucyjne funkcje AI do zakupów. Nowe narzędzia pozwolą rozmawiać z wyszukiwarką, a asystent sam zadzwoni do sklepu i kupi produkt za nas.

W skrócie:

  • Google Search i aplikacja Gemini zyskają funkcje konwersacyjne, które pomogą w wyborze produktów, tworząc np. tabele porównawcze na podstawie zapytań w języku naturalnym.
  • Nowa funkcja „agentic checkout” pozwoli sztucznej inteligencji na automatyczny zakup produktu, gdy jego cena spadnie do ustalonego przez użytkownika poziomu. Usługa działa w oparciu o Google Pay.
  • AI, bazująca na technologii Duplex, będzie mogła zadzwonić w imieniu użytkownika do lokalnego sklepu, by sprawdzić dostępność i cenę produktu, a następnie zdać mu raport.

Google odpaliło właśnie pakiet aktualizacji, który ma na zawsze zmienić sposób, w jaki robimy zakupy online. Firma, tuż przed gorączką świątecznych prezentów, wprowadza narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, które wydają się wyjęte prosto z filmu science fiction. Mówimy tu o asystencie, który nie tylko doradzi, ale też zadzwoni do sklepu i samodzielnie sfinalizuje transakcję. To nie jest kolejna kosmetyczna zmiana. To zapowiedź nowej ery w e‑commerce, w której AI staje się naszym osobistym konsjerżem.

Jak AI ma ułatwić nam zakupy według Google?

Vidhya Srinivasan, wiceprezeska i dyrektorka generalna ds. reklam i handlu w Google, ujęła to bez ogródek podczas konferencji prasowej. Jej zdaniem zakupy online, pomimo lat rozwoju, wciąż bywają udręką. “Uważamy, że to naprawdę nie powinno być tak żmudne, a zakupy powinny i mogą być o wiele bardziej naturalne i łatwe” – powiedziała. Idea jest prosta: zachować wszystkie przyjemne aspekty, takie jak przeglądanie ofert czy przypadkowe odkrycia, a wyeliminować całą resztę – nudne porównywanie, śledzenie cen i wypełnianie formularzy. Google chce, abyśmy cieszyli się procesem, a brudną robotę zostawili algorytmom.

Porozmawiaj z wyszukiwarką, a ona pokaże ci sweter

Jedną z kluczowych nowości jest rozbudowa trybu AI w wyszukiwarce Google. Użytkownicy będą mogli zadawać pytania w języku naturalnym, jak w rozmowie z człowiekiem. Szukasz “wygodnych swetrów w jesiennych kolorach”? Zamiast listy linków, zobaczysz galerię zdjęć z konkretnymi produktami, cenami i recenzjami. Chcesz porównać dwa kremy do twarzy? AI wygeneruje przejrzystą tabelę z kluczowymi informacjami. Całość napędza Shopping Graph – gigantyczna baza danych Google, zawierająca ponad 50 miliardów ofert produktów, z których dwa miliardy są aktualizowane co godzinę. To gwarantuje, że dane o dostępności i cenach są niemal zawsze aktualne. Podobne funkcje trafią też do aplikacji Gemini, która w odpowiedzi na zapytania zakupowe będzie generować rozbudowane, wizualne propozycje, a nie tylko suche bloki tekstu.

“Agentic checkout”, czyli AI-konsjerż na zakupach

Prawdziwym przełomem wydaje się jednak funkcja, którą Google nazwało “agentic checkout”. Wyobraź sobie, że znajdujesz idealny produkt, ale jego cena jest zbyt wysoka. Zamiast codziennie sprawdzać, czy potaniał, możesz zlecić to zadanie AI. System będzie monitorował cenę i – co najważniejsze – gdy ta spadnie do akceptowalnego przez Ciebie poziomu, automatycznie dokona zakupu za pomocą Google Pay. Oczywiście, jak zapewnia firma, wszystko odbędzie się za zgodą użytkownika, który będzie musiał potwierdzić dane do wysyłki i płatności. “To pomocne dla kupujących, ponieważ nie muszą ciągle sprawdzać, czy przedmiot, którego szukają, jest na wyprzedaży. I jest to świetne dla sprzedawców, ponieważ przywraca klienta, który w przeciwnym razie mógłby zrezygnować” – wyjaśnia Lilian Rincon, wiceprezeska ds. zarządzania produktem w Google Shopping. Na starcie funkcja będzie dostępna w USA we współpracy z takimi graczami jak Wayfair, Chewy czy wybranymi sklepami na platformie Shopify.

“Halo, dzwonię z Google. Czy macie tę zabawkę?”

Na dokładkę Google przywraca do życia i udoskonala technologię, która kilka lat temu wywołała spore kontrowersje – Duplex. Nowa funkcja pozwoli AI zadzwonić w naszym imieniu do lokalnego sklepu, by sprawdzić, czy dany produkt jest dostępny na półce, ile kosztuje i czy obejmuje go jakaś promocja. Po wykonaniu serii telefonów sztuczna inteligencja przedstawi nam podsumowanie zebranych informacji. Usługa rusza w Stanach Zjednoczonych i początkowo obejmie kategorie takie jak zabawki, produkty zdrowotne i kosmetyczne oraz elektronikę. Google zapewnia, że wyciągnęło wnioski z przeszłości. Każda rozmowa rozpocznie się od informacji, że dzwoni automatyczny asystent, a właściciele sklepów będą mogli zrezygnować z odbierania takich połączeń. Co ciekawe, podczas prezentacji dla dziennikarzy doszło do drobnej wpadki – problemy z Wi-Fi uniemożliwiły przeprowadzenie pełnej demonstracji na żywo. To subtelne przypomnienie, że nawet najbardziej zaawansowana technologia wciąż bywa zależna od bardzo przyziemnych czynników.